piątek, 9 czerwca 2017

Biovax- balsam i maska do włosów opuncja i mango

Witajcie :) Jakie plany na weekend? U mnie mnóstwo pomysłów i nie wiem, za co się zabrać. Na szczęście maraton egzaminowy już prawie skończyłam, więc zostanie mi około półtorej tygodnia odpoczynku. Przez weekend planuję na pewno poświęcić kilka chwil na pielęgnację ciała, twarzy i włosów. 
Jednym z kosmetyków, których ostatnio używam jest balsam, a wcześniej również maska, które znalazłam w boxie Only You. Ciekawi co o nich myślę?

Biovax Balsam odbudowujący opuncja i mango
  cena/pojemność: ok 17zł/100ml

Biovax Maska intensywnie regenerująca opuncja i mango
 cena/pojemność: ok 17zł/250ml
Zacznę od maski ze względu na to, że otrzymałam saszetkę 10ml, która wystarczyła na 3 razy. Aż albo tylko? Nie wiem, jakoś specjalnie jej nie oszczędzałam. Kremowa, wręcz puszysta konsystencja była świetna, a do tego ten soczysty zapach- aż chciało się ją nakładać. Standardowo występuję w pojemności 250ml. Nakładałam ją na włosy na kilka minut, po czym spłukiwałam. Nie miałam z nią żadnych problemów i wydaje mi się, że całkiem dobrze działa na włosy.


Balsam to produkt, którego trochę się obawiałam ze względu na to, że jest to produkt bez spłukiwania. Już kilka razy pisałam, że moje włosy raczej nie tolerują takich kosmetyków. Ten miło mnie zaskoczył, bo nie spowodował obciążenia, przetłuszczenia ani sklejenia włosów. Nie dawałam go zbyt dużo, żeby nie przesadzić. Tak, jak i maska jego zapach jest cudowny, mocno owocowy, soczysty. Wydaje mi się, że nawet intensywniejszy od maski, ale może dlatego, że dłużej mogłam się nim cieszyć.
Oba produkty zachwyciły mnie zapachem, co tu dużo mówić, chyba mnie nim kupiły ;) Ale nie tylko o zapach chodzi. Bez problemu rozczesywałam włosy, chociaż ostatnio raczej nie mam z tym problemu. Dodatkowo wygładzały je, a po umyciu udało mi się kilkakrotnie uzyskać coś w stylu fali, co w przypadku moich włosów jest niemal cudem. Są bardzo mało podatne na różne formy skrętu(chyba, że akurat mają ochotę stać we wszystkie strony na środku głowy) , więc nawet chwilowy efekt był dla mnie nowością i miłą odmiana. Wnioskuję, że to efekt po masce i balsamie, bo szamponu używałam tego, co wcześniej :)
 Myślę, że produkty są godne polecenia zwłaszcza osobom, które kochają zapach na włosach. Cena również jest zachęcająca, więc jeśli macie ochotę, wypróbujcie:)
PS. Wyniki rozdania podam jutro :)

7 komentarzy:

  1. A u mnie maraton egzaminowy się dopiero zaczyna także mocno zazdroszczę i gratuluję :* dawno nie miałam nic z Biovax, a ich maski do włosów fajnie się u mnie spisywały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusi mnie ta seria, głównie ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam ten balsam, jest jeszcze lepszy od oleokremów.

    OdpowiedzUsuń
  4. oooo chcialabym wyprobowac wszystkie mozliwe produkty od biovaxa ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Spróbowałabym ze względu na zapach :) Balsamu też bym się trochę obawiała, zawsze jednak mogłabym spróbować potrzymać go na włosach i spłukać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)