czwartek, 25 maja 2017

Max Factor- Creme Puff nr 05 Translucent

Cieplejsze dni przychodzą do nas bardzo powoli. Sama z niecierpliwością czekam na ciepełko i na dni, kiedy wystarcza mi tylko krem do twarzy i tusz do rzęs. Na szczęście należę do tych osób, które przez kilka miesięcy w roku mogą porzucić podkłady i ku mojej radości ten czas nastał ok 2 tygodnie temu. W tej chwili podkładu używam może raz w tygodniu, kiedy wiem, że po nieprzespanej nocy lepiej zakryć oznaki przemęczenia. Myślę, że do wakacji zostanę przy samym pudrze, który bardzo delikatnie nadaje kolor i matowi skórę, stąd dzisiejsza recenzja.


Max Factor
Creme Puff nr 05 Translucent


 cena/pojemność: od 20-50zł(w zależności od drogerii)/21g

   Przez ostatnie lata sięgałam po pudry sypkie, głównie bambusowe, ryżowe i inne transparentne. Podkładu w kompakcie nie miałam już od dawna, a ten kupiłam z czystej ciekawości. Pracując w SPP widziałam, jak panie namiętnie wrzucały do koszyka ten puder i 99% wybierało kolor 05, który 'dopasowuje się do skóry'. Jego cena jest wysoka, ale często występuje w promocji i można go kupić za ok 20zł, więc myślę, że cena standardowa, a biorąc po uwagę wydajność na prawdę się opłaca.
    W końcu i ja podczas jednej z promocji skusiłam się na słynnego Max Factora i po ponad pół roku używania mogę w końcu o nim co nieco napisać. Opakowanie typowe dla pudrów w kompakcie, więc nie będę go szczegółowo opisywać. Chciałam jednak zwrócić uwagę, że używam go prawie codziennie, a zużyłam tak mało, że wystarczy mi jeszcze na lata. Serio, jestem w szoku.

    Puder ma gładką, aksamitną w dotyku formułę i sprawia wrażenie lekkiego pyłku. Używam go bardzo delikatnie, bo pomimo, że ma on dopasowywać się do skóry, ma jednak beżowy odcień, który pewnie nie spodoba się bardzo bladym osobom. Skóra po jego użyciu nabiera koloru, o czym warto pamiętać, nakładając go na podkład- może go delikatnie przyciemnić. Kolor jest na tyle dopasowany do mojej cery, że nie miałam z nim problemu. Teraz, kiedy używam go solo również nie narzekam.
Ładnie się stapia ze skórą i podkładem, utrwala makijaż, matuje bardzo subtelnie i nie powoduje sztucznego efektu.
Ostatniego zdjęcia celowo nie przerabiałam pod względem jasności, żeby pokazać, jak wygląda kolor. Czy jestem z niego zadowolona? Myślę, że tak. Swoje zadanie wykonuje, jest praktyczny, wydajny i nie mogę mu nic zarzucić. Już rozumiem, skąd tyle pozytywnych opinii na jego temat.

Znacie ten puder, czy może macie inny hit?:)

5 komentarzy:

  1. Wieki nie miałam żadnego kosmetyku Max Factor. W gruncie rzeczy to nawet nie wiem dlaczego tak zaniedbałam te marke..

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go :D ale może kiedyś wypróbuję? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już mam kilka pudrów, a ten byłby dla mnie bronzerem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś miałam ten puderek coś mi się pamięta ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś był moim obowiązkowym kosmetykiem... Z biegiem czasu przerzuciłam się na puder ryżowy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)