sobota, 1 kwietnia 2017

Dermika- maseczka perfekcja i oczarowanie

Uszczuplam również saszetkowe zapasy i z rozpaczą stwierdzam, że maseczek zostało, jak na lekarstwo, więc szykują się zakupy:) Jakiś czas temu wypróbowałam maseczki Dermika, które już od pierwszego użycia pokochałam. Te niepozorne maseczki działają cuda na mojej twarzy.


 cena: ok 5zł

Dermika
Maseczka oczyszczająca do twarzy "Perfekcja"
 Zielona maseczka o delikatnym zapachu i konsystencji gęstej śmietany. Świetnie się nakłada, wystarcza na 3 zabiegi. Po wyschnięciu tworzy na skórze coś w rodzaju zielonkawego filmu, nie kruszy się, a podczas zmywania nie ma żadnych problemów. Jej głównym zadaniem jest matowienie i poprawa wyglądu skóry tłustej. Nie mam jej nic do zarzucenia, bo spełnia swoje zadanie. Skóra jest oczyszczona, zmatowiona, a rozszerzone pory mniej widoczne. Dodatkowo łagodzi zmiany trądzikowe i przyspiesza ich wysuszanie, ale tym samym nie wysusza skóry. Świetna maseczka:)

Dermika Maseczka przed randką "Oczarowanie"
 cena: ok 5zł

Maska o konsystencji identycznej, jak wcześniejsza, jednak w kolorze żółtym i słodszym zapachu. Cały opis- wyżej. Działanie- rewelacja! Po tych kilkunastu minutach moja skóra odżyła, rozjaśniła się, a zaczerwienienia zmniejszyły na tyle, że bez problemu mogłabym nie nakładać podkładu. Dzisiaj postawiłam jej mega wyzwanie- użyłam po mechanicznym oczyszczaniu twarzy. Twarz zaczerwieniona, podpuchnięta i wyglądająca, jakby przeszło tornado potrzebowała uspokojenia, wyciszenia i zastrzyku energii. Po zmyciu maski nie wierzyłam własnym oczom! Jakbym wcale nie zmasakrowała sobie skóry. Owszem były drobne czerwone punkciki i ślady, ale to, jak ukoiła moją skórę i dosłownie ją wyleczyła było dla mnie szokiem. Znam kilka dobrych masek, ale ta bije na głowę wszystkie.

Przy najbliższej okazji zrobię zapas obu masek, bo są tego warte. Polecacie jeszcze jakieś fajne maseczki, w które warto się zaopatrzyć? :)

4 komentarze:

  1. Wow, ostatni akapit recenzji megaaaa zachęca. I jak tu jej nie kupić? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie wypróbujemy wersję "zieloną", jest idealna dla naszych pyszczków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na chwilę obecną tylko glinki stosuję, ale te wydają się być też ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam z dermiki ostatnio ten 3 etapowy zabieg i strasznie mnie skład odstraszył. Tutaj widzę też nie krótki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)