wtorek, 28 marca 2017

Delia- matowe pomadki w płynie

Witajcie. Jest mnie tu coraz mniej, a to wszystko ze względu na sporo problemów osobistych. Nie mam zamiaru nic więcej pisać, po prostu dużo się ostatnio działo i nadal dzieje. Spróbuję nadrobić stracony czas, ale nie wiem, czy mi się uda.

Na dzisiaj przygotowałam post o moich cudeńkach do ust, z którymi nie rozstaję się od momentu, kiedy je dostałam. Niektórym są już bardzo dobrze znane.

Delia
Matowe pomadki w płynie nr 1,3,5

Splendor Audrey, Claudii, Sophii, Elizabeth, Marylin i Brigitte na Twoich ustach!

  • Gwarantuje intensywnie matowy efekt.
  • Jest bardzo trwała, utrzymuje się na ustach do kilku godzin - bez poprawiania!
  • NIE ZOSTAWIA ŚLADÓW! 
  • Nie wysusza ust.
  • Ma oryginalne, stylowe opakowanie - doskonały drobiazg do torebki!
  • Ma przyjemny, delikatny zapach.
  • Twój ulubiony kolor nie jest oznaczony zwykły numerkiem, ale imieniem jednej ze światowych ikon stylu - już nigdy się nie pomylisz :)
  • cena: ok 13zł

  • Śliczne, eleganckie i stylowe opakowania od razu zachęcają do kupna. Miałam do czynienia z kilkoma podobnymi produktami, ale żaden mnie nie zachwycił tak, jakie te pomadki. Aplikator jest bardzo wygodny, krótki, precyzyjny, a konsystencja idealna do pokrycia ust. Nie zostawia grubej, lepiej warstwy. Już jedno pociągnięcie wystarczy, żeby uzyskać cudowny efekt, a dopracowanie szczegółów zajmuje dosłownie sekundy. 
Do tej pory miałam problem ze zbyt grubą warstwą, lepkością, pomalowaniem 'w miarę równo'. Tutaj nie ma czegoś takiego. Warstwa jest cienka, nie odbija się, nie rozlewa.

Do olbrzymich plusów należy nasycenie kolorów i ich trwałość. Mogę nosić cały dzień i nic. Wszystko na swoim miejscu. Podczas jedzenia i picia zupełnie nic się nie dzieje, nigdzie się nie odbija, nie znika, nie zjada. Owszem po tych 5-6h, kiedy jem coś, zwłaszcza łyżką/łyżeczką delikatnie znika od środka, ale kolor nadal pozostaje, więc większość osób nawet nie zauważa różnicy- wiem, bo pytałam ;)

Kolejne olbrzymie plusy?- zero wysuszenia ust, podkreślenia suchych skórek. Usta są piękne. A ta cena? Serio?! Płacimy kilkakrotnie więcej za super mega reklamowane produkty, a o takim cudeńku nie wiemy.
Wiem, same pozytywy, ale uwierzcie, że jest to produkt bez wad. Towarzyszą mi niemal codziennie inie wyobrażam sobie teraz wyjścia bez pomalowania ust kolorkami 3 lub 5. Jedyny ból to fakt, że nr 1 zostawiłam w domu i dopiero na święta będę go miała, a tak pięknie i naturalnie wygląda. Sama na pewno kupię pozostałe kolorki:)
I na koniec w moim ulubionym kolorku Claudia. Uwielbiam go:) 

7 komentarzy:

  1. Podobają mi się te kolorki ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba tylko jeszcze ja nie mam tych pomadek :D Fajnie się prezentują :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dla siebie wybrałabym Sophię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne po za tym najjaśniejszym kolorem

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadamy za pomadkami w płynie, ale kolory nas zachwyciły.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, ze tak słabo są dostępne produkty Delii, bo kolory naprawdę fajne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)