wtorek, 14 marca 2017

Chińska maska- Pig nose

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam na blogach recenzje tych masek nie byłam przekonana. Później kilka znanych mi osób ją poleciło, więc automatycznie wrzuciłam do koszyka na Alie i czekałam niecierpliwie. Tak wiem, ryzyko chińskich kosmetyków, podrażnienia, uczulenia itd. Wypróbowałam i nadal żyję:)

Trójstopniowa maska
Pig nose

Cały zabieg ma na celu przygotowanie skóry, oczyszczenie nosa z zaskórników, zamknięcie porów i złagodzenie ewentualnych podrażnień. Za maskę zapłaciłam ok 3zł -link nieaktywny.


 Pierwszy krok to plaster, którego zadaniem jest rozpulchnienie skóry i otwarcie porów. Trwa ok 10-15 minut i tyle trzymałam. Plaster ma bardzo łady zapach, trochę różany i dokładnie przylega do skóry. Po jego zdjęciu rzeczywiście skóra byłą rozpulchniona, a pory otwarte. Już się cieszyłam, że faktycznie całość zadziała.
 Kolejny etap to plaster z klejem, który również ładnie przylega, nie pachnie już jakoś rewelacyjnie, ale całkiem znośnie. Jego zadaniem jest wyciągnięcie zaskórników. Niestety po dłuższym trzymaniu miałam wrażenie, jakby zesztywniał. Zrywanie wcale nie było bolesne, jak to czytałam, a zaskórników nie oczyścił. Może kilka wyszło, ale to raczej te świeże.

Ostatnim punktem jest złagodzenie podrażnień, zamknięcie porów i ściągnięcie skóry. Czułam tutaj przyjemne kojenie, efekt chłodzenia i generalnie całkiem przyjemny plasterek pielęgnacyjny na nos. Po jego zdjęciu zniknęło zaróżowienie skóry i była ona nawilżona.

Cały zabieg ani mi nie zaszkodził, ani nie pomógł. Nie żałuję tych kilku złotych, bo wypróbowałam i wiem, że nie warto. W czasie oczekiwania zamówiłam kolejny zestaw, bo jak to bywa na Alie zdarza się, że produkty od różnych sprzedawców różnią się właściwościami. Jeśli kolejna maska zadziała to pewnie wstawię porównanie efektów:)

Kupujecie kosmetyki na Alie? Polecacie coś? A może znacie tą maskę i u Was się sprawdziła?

6 komentarzy:

  1. Dobrze wiedzieć, że to nic specjalnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałam ją pare razy :) kosmetykow na alie nie zamawiam, raczej czasem jakies drobiazgi badz pedzle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie cały ten etap 1 i 3 jest kompletnie zbędny. Ja dość niedawno zakupiłam po raz pierwszy takie plastry w Super Pharm bodajże z L'biotica i przy pierwszym nie wyszło nic, za to przy drugim całkiem sporo, choć nie jest to taki efekt, jaki zdążyłam wyczaić na niejednej stronie. Nie wspomnę już o domowych sposobach typu białko + żelatyna, które na mnie kompletnie nie działają ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie kupowałam kosmetyków na Alie.
    Niestety wiem z własnego doświadczenia,że takie oczyszczenie nosa z zaskórników,nie zawsze kończy się tak jak sobie tego życzymy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam jeden krok takich plasterków (tylko wersji koreańskiej z Holika Holika) w Asian Boxie i nie zrobił nic. Zastanawiam się, czy to kwestia tego, że nie stosowałam całego zestawu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że zabieg nie dał oczekiwanych efektów :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)