poniedziałek, 27 lutego 2017

Dr Irena Eris- Sferyczny peeling oczyszczający

Etap oczyszczania twarzy jest dla mnie niezwykle ważny. Nie wyobrażam sobie pójść spać bez zmycia makijażu i dokładnego umycia twarzy. Jednak samo oczyszczanie nie wystarcza. Taką samą wagę przykładam do regularnego złuszczania i o dziwo udało mi się wypracować nawyk sięgania po peeling 2-3 razy w tygodniu, a to za sprawą niezwykle delikatnego produktu.


Dr Irena Eris
Sferyczny peeling oczyszczający
 cena/pojemność: ok 46zł/100ml


  Zacznę od tego, że po ten peeling sięgnęłam, bo skusiła mnie okazyjna cena. Dałam za niego ok 18zł(tak wiem, biznes życia). Pewnie gdyby nie to, nawet bym nie spojrzała na niego, bo regularna cena jest wysoka, a do tej pory nie słyszałam nic o nim.

 
    Pierwotnie zapakowany był w kartonik owinięty folią, więc była to 100% gwarancja nowego produktu. Po usunięciu tego opakowania pokazuje się spora zakręcana tubka. Nakrętka jest tak wyprofilowana, że nie ma problemu z zakręceniem czy otwarciem mokrymi dłońmi. Na opakowaniu kilka informacji dotyczących samego sposobu użycia, na kartoniku było ich więcej.
   
     Peeling w rzeczywistości ma postać żelu z miałkimi drobinkami, które w żaden sposób nie podrażniają skóry. Stąd też zalecenie, aby stosować go 1-2 razy dziennie. Według mnie częstotliwość peelingu powinna być inna, ale biorąc pod uwagę jego słabe działanie, jest ono odpowiednie.
Zapach typowo drogeryjny, nic specjalnego, ale jest przyjemny.
      Działanie, no cóż tu mam problem z opisaniem. Fakt, oczyszcza, minimalnie ściera naskórek, przygotowuje na przyjęcie kolejnych porcji kosmetyków. Przy długotrwałym stosowaniu zauważyłam, że skóra mniej się błyszczy, rzadziej pojawiają się suche skórki wokół nosa i ogólne przesuszenie objawiające się nierównomiernym rozprowadzaniem podkładu.
       Peeling działa bardzo delikatnie, ale i tak stosuję go tylko 2-3 razy w tygodniu. Jeśli szukacie czegoś, co nie podrażnia i nie działa mocno to polecam. Jednak jeśli wolicie mocniejsze działanie to obawiam się, że ten produkt Was rozczaruje.

     Sama go polubiłam, generalnie nie mam zastrzeżeń. Jestem zwolenniczką mocniejszego działania, ale o dziwo spisuje się dobrze i nie narzekam na brak efektów:)

3 komentarze:

  1. Chyba by był dla mnie za słaby :(

    OdpowiedzUsuń
  2. nawet mnie nim zianteresowałaś ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem zwolenniczką stosowania peelingu rzadziej, więc taki słabiutki, który trzeba stosować codziennie na pewno nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)