środa, 2 listopada 2016

INVEO- Hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs

Rzęsy są ozdobą każdej kobiety i nie wyobrażam sobie, że mogłabym ich nie mieć. Jeszcze kilka lat temu na rynku nie było takiego szału na piękne firanki- produkty stymulujące wzrost, trwałe, czy przedłużanie. Zwykły tusz i tyle, czasami sztuczne rzęsy. w tej chwili marki wprowadzają setki takich produktów i trudno wybrać ten jedyny. Sama testowałam kilka i mam swojego faworyta, jednak czasami warto wypróbować nowość i porównać działanie.

 cena: 60zł dostępne m.in. w Rossmannie, Naturze
  Serum do pielęgnacji krótkich, przerzedzonych i osłabionych rzęs, stymulujące ich naturalny wzrost.

Produkt powstał na bazie składnika  wykorzystywanego w leczeniu schorzeń oka. W badaniach aplikacyjnych, poza skutkiem leczniczym, zauważono znaczną poprawę kondycji rzęs. Przy długotrwałym  stosowaniu  leku (ponad 4 tygodnie) rzęsy były dłuższe, mocniejsze i ciemniejsze. Stąd też jego wykorzystanie w kosmetyce.

Rzęsy pielęgnowane serum Inveo  stają się zdrowsze, gęściejsze i dłuższe, pogłębia się również ich koloryt.*
Preparat wzbogacony jest ekstraktem ze świetlika otrzymywanym z ziela świetlika lekarskiego Euphrasia officinalis. Ekstrakt jest bogatym źródłem garbników, zawiera również glikozydy i kwasy fenolowe. Działa ściągająco oraz kojąco na wszelkiego rodzaju podrażnienia. Nawilża skórę i zmniejsza nadwrażliwość na światło. Łagodzi oznaki zmęczenia. Tonizuje oraz doskonale wygładza naskórek.
W celu uzyskania jak najbardziej delikatnego, nie drażniącego produktu,  zastosowano w recepturze składniki pomocnicze  używane również w kroplach do oczu



Stylowy kartonik z ulotką, a w nim czarny aplikator z końcówką identyczną, jak ta w eyelinerze. Bardzo łatwo aplikowałam produkt, był wodnisty, ale rzadko spływał do oka. Nawet jeśli tak się  zdarzyło- nigdy nie miałam chociażby uczucia pieczenia, czy łzawienia. Czasami zdarzało się, że budziłam się z jakby napuchniętymi powiekami, ale zaraz po umyciu twarzy ten dziwny efekt ustawał. Jeśli chodzi o skutki uboczne muszę przyznać, że takich nie zauważyłam.
  Działanie stymulujące to już inna historia. Poniżej przedstawiam Wam rezultaty po 6 tygodniach stosowania. O dziwo trzymałam się planu i tylko kilka razy zapomniałam o zastosowaniu przed snem. Czy widzę różnicę? Szczerze? Ani trochę. Powiedziałabym nawet, że na pierwszym zdjęciu rzęsy wydają się dłuższe. To, co sama zaobserwowałam, to fakt, że wypada mi 1-2 rzęsy tygodniowo i stały się one podatne na działanie tuszy. Bardzo fajnie współpracują z różnymi szczoteczkami- podkręcają się, wydłużają, rozdzielają. Niestety stymulacja wzrostu w moim przypadku nie miała miejsca.

 Serum do rzęs testowałam dzięki portalowi Only YOU, który znajdziecie też na facebooku i instagramie

10 komentarzy:

  1. ...na bazie skladnika, wykorzystywanego w leczeniu schorzen oka.
    Juz bym go nie uzywala... :| a efektow nie ma wcale :-/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę naturalnie, olejkiem rycynowym który dodaję do płynu DIY. :) Mam naprawdę świetne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez mam i jestem zachwycona!!Twoje rzęski sa piękne

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie dawał efekty do czasu kuracji. Po zakończeniu wszystko zaczęło wracać do poprzedniego stanu.

    OdpowiedzUsuń
  5. rzęsy po wyglądają na krótsze :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam z innej firmy i jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  7. rzeczywiście na Twoich zdjęciach różnica nie jest mocno widoczna. na moich efekt jest lepszy, ale od ok 2 lat prawie cały czas używam różne sera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba trzeba znaleźć ten jedyny produkt:)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)