wtorek, 15 listopada 2016

7th Heaven- Nawilżająca maska kokosowa

 Sama nie wierzę, że wstałam wcześniej, żeby zająć się kilkoma sprawami. Normalnie pospałabym, ile się da, mając zajęcia później. Wczoraj obiecałam sobie kilka zmian i no cóż, przynajmniej pierwszego dnia chciałam trzymać się planu ;) Przy okazji nałożyłam kolejną porcję maseczki i mam okazję, Wam o niej napisać. 
7th Heaven
Nawilżająca maska kokosowa


Kolorowego opakowania już chyba nie muszę nikomu przedstawiać. :) Skupię się więc na samej masce.  Już po otwarciu myślę- tak to jest to- zapach kokosa, słodki, aromatyczny, zapach jak przy Rafaello albo Bounty- ok ja znowu o jedzeniu, ale dosłownie tak pachnie. Konsystencja gęstego kremu bardzo mi odpowiada, nie ślizga się po twarzy, nie brudzi wszystkiego i bardzo dobrze się ją rozprowadza. Maska jest na tyle wydajna, że w moim przypadku wystarczyła na 3 razy,a nie oszczędzałam jej jakoś specjalnie. 

Maskę tradycyjnie już zostawiam dłużej niż zaleca producent(jeśli mam na to czas). Po kilku minutach odczuwałam już typowe dla glinek ściągnięcie i rzeczywiście maska zasycha i tworzy białą błonę na twarzy, ale nie kruszy się i nie sypie. A jak działa? Śmiesznie i dziwnie. Bardzo miłe jest to, że skóra nie błyszczy po jej zmyciu, nie jest tak przesycona, składnikami, gładka i rozjaśniona. Po zmyciu jeszcze dług zastanawiam się, jak to możliwe, że tak nagle staje się jaśniejsza. Policzki są przyjemnie nawilżone, za to paradoksalnie strefa T jest sucha. Fakt, ostatnio moja pielęgnacja kuleje, a brodę atakuję preparatami przeciwtrądzikowymi, ale taka maska powinna regenerować. Niestety po 3 użyciach szału nie widzę, powiedziałabym nawet, że lepsze nawilżenie daje mi stosowanie kremu.
Czy tylko na mnie tak działa?

5 komentarzy:

  1. Bardzo lubię kokosowe kosmetyki, ale tej maseczki nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. gdy czuję zasychanie to zawsze spryskuję czymś twarz, nie lubię tego momentu. szkoda, e nie daje oczekiwanych efektów i lepszego nawilżenia

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze tej z kokosem nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że takie słabe nawilżenie. Bo od zapachu mogłabym się uzależnić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowania tych masek są oryginalne :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)