poniedziałek, 3 października 2016

Ulubione na moich ustach- przegląd szminek

Witajcie. Dzisiejszy post miał pojawić się w zasadzie już wczoraj, ale ze względu na brak czasu dopiero teraz mogę napisać kilka słów. Już od jakiegoś czasu myślałam o tym, żeby pokazać kosmetyki, które lubię i po które często sięgam. Pielęgnacja i zapachy to u mnie bardzo zmienne produkty, więc zacznę od ust. Początkowo chciałam Wam pokazać całą kolekcję szminek, pomadek i błyszczyków, ale na niektóre produkty szkoda czasu, więc najzwyczajniej przedstawię ulubieńców:)


Błyszczyków nie używam wcale, przestałam się z nimi lubić kilka lat temu i zastąpiłam szminkami- nie żałuję.:)

Początkiem lata moim hitem były szminki Felicea nr 21 i 25- uwielbiam ich trwałość, pigmentację, kolory, efekt na ustach i nawilżenie, które dają. Więcej o nich w <<tym>> poście.

Jeszcze zanim poznałam powyższe moją ulubioną była czerwona szminka Avon- Poppy Love. To moja pierwsza czerwień i byłam w niej zakochana- śliczny kolorek czerwieni, nie tak mocni intensywny, ale wyraźny. Długo się do niej przekonywałam, ale po tym, jak zobaczyłam na ustach koleżanki od razu zamówiłam. Dałam za nią groszę, bo coś ok 8zł o ile pamiętam i długo, bardzo długo była nr 1.

W zeszłorocznej akcji Rossmanna -49% kupiłam szminkę Miss Sporty 039 i Wibo nr 4 i obie bardzo lubiłam, chociaż po jakimś czasie zauważyłam, że ich trwałość pozostawia jeszcze wiele do życzenia. O nich również pisałam na blogu. Szminka Oriflame Candy Pink to chyba najstarszy produkt w mojej kosmetyczce, a jej czas powoli dobiega końca. Kupiona już dawno, kiedy jeszcze uważałam, że moje usta mogą jedynie minimalnie błyszczeć i najlepiej, żeby były niewidoczne. Zostało z niej niewiele, a to dowód na to, że namiętnie ją maltretowałam :)


Na koniec zostawiłam pomadki matowe w płynie. Słynna już Golden Rose u mnie odcień 04- niestety kupowałam, kiedy był na nie wielki buuum i gama kolorystyczna była mocno okrojona. Rozbielony róż, mocno zastyga, trzyma się ust, ale wysusza je mega. I niestety u mnie wytrztmuje ok 3-4h. Wiem, że u niektórych cały dzień, ale najwidoczniej trafiłam na jakiś felerny egzemplarz albo moje usta ją syzbko trawią :) Mimo wszystko lubię, ale sięgam tylko wtedy, kiedy mam dobrych kilka minut na pomalowanie.
 I na koniec mój hicior!- Bourjois Rouge Velvet, czyli matowa pomadka, która zna już każdy. Właśnie weszły 3 nowe kolorki i od razu złapałam jeden z nich- nr 13. Obłędna, mega, totalnie najwspanialsza pomadka, jaką kiedykolwiek miałam! Jest w 100% warta swojej ceny i nie żałuję-przy zasobniejszym portfelu na pewno kupię kolejne odcienie. U mnie wytrzymuje ok 8-10h na ustach bez poprawek, jem, piję jest fantastyczna! Po tym czasie stopniowo zanika, ale przez cały dzień mam mocno malinowo-czerwone usta. Dosłownie ją kocham i od tygodnia mam ją na ustach niemal codziennie :)
Na koniec chciałam Was zachęcić do odwiedzenia strony www.rabble.pl, gdzie znajdziecie promocje i kody rabatowe np do Sephor'y, czy Douglas'a

16 komentarzy:

  1. widać, że lubisz czerwienie na ustach :) ja obecnie odeszłam od pomadek ale swego czasu miałam takiego nudziaka z Rimmela. Mam też czerwoną pomadkę z NYC na jakieś wyjścia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś nienawidziłam pomalowanych ust(u siebie), ale chyba dorosłam, do tego;)

      Usuń
  2. Żadnej z tych pomadek nie miałam.Stawiam tylko i wyłącznie na mat.
    Miałam kupić tą z Golden Rose w odcieniu nr 10, ale mam już tyle pomadek, że nie dam rady kolejnej przetestować:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam podobnie z tymi pomadkami z GR :P to nie dla mnie :( a szkoda, bo w numerze 4 byłam zakochana... Za to ubóstwiam Bourjois <3 są moim numer 1! mam już cztery kolory ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko Candy Pink od Oriflame byłby dla mnie odpowiedni.

    OdpowiedzUsuń
  5. żadnej z tych szminek nie miałam, ale kolorki ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie pomadki Golden Rose są na 1 miejscu. Bourjois zupełnie się nie sprawdziły a większość dziewczyn je uwielbia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy od upodobań i nie wiem, może ust?;P

      Usuń
  7. Piękne kolorki :)
    też zrezygnowałam z błyszczyków i mogłyby dla mnie nie istniec :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładniutkie, lubię mocne kolory na ustach

    OdpowiedzUsuń
  9. Maty Bourjois są genialne :) Uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zdecydowanie wolę jaśniejsze kolory.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)