piątek, 9 września 2016

hybrydy#26 Semilac 027, efekt holo

Pisanie postów ostatnio mi nie idzie. Za każdym razem, kiedy już siadam, żeby coś napisać od razu znajduję inne zajęcie. W tej chwili walczę z opadającymi powiekami, ale już wczoraj obiecałam post, więc dzisiaj koniecznie trzeba coś pokazać:)
   O tym, że moja mama tak, jak i ja uwielbia hybrydy już wiecie. O tym, że im więcej się świeci tym lepiej też. Tym razem pozwoliła w końcu wyciąć sobie skórki- uff. Wiem, że decyzja nie była łatwa, bo mama miała złe doświadczenie i uraz po tym, jak będąc nastolatką dostała zakażenia. Długo by opowiadać- niesterylny, wręcz brudny sprzęt i mogło skończyć się tragicznie.

Nie przedłużając, zapraszam do obejrzenia kolejnej stylizacji.
Skórki wycięte i od razu łatwiej się pracuje, a paznokcie wyglądają na dłuższe i ładniejsze. Mama wymyśliła, że zawsze tak na spokojnie, a nigdy nie miała czerwieni- ok już się robi. Piękny kolor 027- Intensive Red od Semilac to czysta czerwień bez pomarańczowych, czy różowych akcentów. Cudowny jest!



Żeby nie było tak nudno to coś trzeba dodać. Nikogo chyba nie zdziwi, że błyszczący efekt to już must have maminkowego manicure- postawiłyśmy na efekt holo grapefruit gold, czyli złoto. Całość prezentuje się elegancko, prosto i estetycznie.
I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie mina mamy po przetarciu cleanerem i wtarciu oliwki. Było tylko "Zmyj mi to!!!!". Takiej reakcji się nie spodziewałam. Mama przeżyła szok, bo po raz pierwszy czerwony kolor zdominował jej dłonie. No cóż, nie miałam zamiaru niczego zmywać, a ze względu na brak czasu musiała chodzić z takimi paznokciami. Po tygodniu przywykła, bo każdy chwalił, że ładne, ale i tak kategorycznie oznajmiła, że to był pierwszy i ostatni raz, kiedy sama sobie wybrała kolor ;)

10 komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)