poniedziałek, 26 września 2016

Beauty Formulas-maska ze śluzem ślimaka

Śluz ślimaka to kolejna substancja, która powoli staje się modna. Coraz częściej można go spotkać w kosmetykach, a jego działanie opiera się głównie na poprawie namnażania fibroblastów oraz poprawie struktury kolagenu i elastyny. Mówiąc prościej wpływa na nawilżenie, elastyczność, poprawia jędrność, przyspiesza gojenie zmian. Ma szereg dobroczynnych dla skóry właściwości.
Maskę, o której dzisiaj piszę zobaczyłam w swoim pierwszym dniu pracy/ Od razu zwróciłam na nią uwagę i rzeczywiście jest ona dość popularna.
                                                                                                
Saszetka składa się z dwóch części- serum i maski w płacie.

Beauty Formulas
Regenerująca maska ze śluzem ślimaka
 cena: ok 8zł
 

 Serum jest wodniste, chłodne. Nałożyłam je dość obficie na twarz i jeszcze zostało ok 1/3, więc użyłam ponownie drugiego dnia. Na serum nałożyłam maskę w płacie, która również jest mocno nasączona.

Olbrzymi plus za płat, który jest ‘obszyty’, dzięki temu jeszcze lepiej przylega do nosa, pod brodą nic się nie odkleja. Maskę należy trzymać ok 15-20minut. Ja jak zwykle nałożyłam i siedziałam, ile się dało. Zaraz po nałożeniu maski czułam szczypanie na twarzy. Nie było to przyjemne, ale do wytrzymania. Myślę, że ilość składników, które wpijała skóra była wysoka i pewnie przez to. Po kilku minutach czułam już tylko chłód na twarzy.

Po zdjęciu maski od razu musiałam umyć twarz, bo skóra była lepka, ale za to jaka milusia w dotyku, jakby dostała zastrzyk energii i mocną porcję nawodnienia. Bardzo fajny efekt szczególnie, że przez kilka dni męczyłam się z suchą twarzą, dosłownie mnie piekła i ciągnęła.

Po tym zabiegu poziom nawilżenia wzrósł i wszystko było w porządku. Pozostałość serum wmasowałam, jak już pisałam drugiego dnia pod krem.
Przyjemny zabieg, warto wypróbować. Sama pewnie się jeszcze skuszę:) 

10 komentarzy:

  1. Lubię takie maseczki aczkolwiek efekty są krótkotrwałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. już od dawna jest moda na ślimaka;] a ja nadal takiej maseczki nie miałam;/

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię kosmetyki ze śluzem ślimaka więc tą maseczkę także pewnie moja skóra by polubiła

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze Ci powiem, że nie znam tej firmy.
    Lubię maski w płacie, więc jeśli tak nawilża to wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie maseczki w płacie zdecydowanie bardzo wygodne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Beauty Formulas bardzo lubię, ale nie miałam jeszcze okazji używać tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuszą ostatnio zarówno maski w płacie jak i śluz ślimaka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa maseczka. Fajnie, że serum było na tyle dużo, że na drugi dzień mogłaś go użyć. Często dzień po użyciu maseczki nie widzę już żadnego efektu, tu mogłabym go trochę dłużej podtrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przemawia do mnie śluz ślimaków fuj ale fajny efekt daje ta maseczka. :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet fajna :) Może sama się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)