wtorek, 19 lipca 2016

Bioxsine- ziołowy szampon przeciw wypadaniu włosów

Hej. Wczoraj byłam na kolejnej rozmowie o pracę i mimo kolejnego pozytywnego nastawienia skończyło się na 'oddzwonimy'. Serio, opadam z sił... Rozniosłam tyle CV, ale nic, trzeba wydrukować kolejne dziesiąt i się nie poddawać;/
  W weekend wzięłam się trochę za siebie i bloga, poczytałam, pokomentowałam i udało mi się zająć zdjęciami. Muszę przyznać, że mam pustki w folderze, a pogoda nie sprzyja robieniu zdjęć;/  

Dzisiaj o szamponie, który dostałam  jeszcze w marcu na spotkaniu blogerek. W związku z tym, że nauczyłam się zużywać kosmetyki i nie otwierać kolejnych opakowań jego recenzja pojawia się dopiero teraz.  
Bioxsine
Ziołowy szampon przeciw wypadaniu włosów
 cena/pojemność: 32zł/300ml



Szampon zapakowany bardzo ‘aptecznie’, bo w kartonik w środku ulotka i wszelkie informacje o działaniu, badania przeprowadzane na testerach itd. Wiązałam z nim spore nadzieje, bo problem wypadania włosów znowu się nasilił i chyba jest on spowodowany stresem, więc trudno będzie to zwalczyć.



Opakowanie to butelka plastikowa o nietypowym kształcie. Zamykana na zatrzask, który dobrze trzyma, ale też bez problemu się otwiera.

Po wylaniu niewielkiej ilości poczułam słodki zapach, który kojarzy mi się z gumą do żucia. Szampon ma postać żelu i kolor mleczno-brązowy. Podczas mycia bardzo dobrze się pieni, oczyszcza skórę głowy, ale lubi czasami plątać włosy, więc bez odżywki raczej bym go nie stosowała.


A jak się ma opis do działania? Tutaj nie zauważyłam żadnych zmian, włosy wypadały nadal, może minimalnie się wzmocniły i zauważyłam trochę baby hair. Nie będę go krytykować, bo wyraźnie jest napisane, że efekty są widoczne przy długotrwałym stosowaniu nawet do 6 miesięcy i zdaję sobie sprawę z tego, że jest to proces długotrwały. Gdybym miała do niego dostęp stacjonarnie pewnie bym kupiła i używała dłużej, żeby sprawdzić, jak się spisze. Niestety nie mam takiej możliwości, na półkach stoją masy innych produktów, więc nie ma sensu kupować kolejnego, a poza tym, jeśli to rzeczywiści stres to niestety szampon będzie miał tu duży problem :)

10 komentarzy:

  1. Wypadają, u mnie też nic nie zmienił :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy strasznie wypadają :( Próbuję różnych szamponów (Bioxsine też mam w zapasach) i wszelkich specyfików, ale na razie nie ma poprawy... Czekam, mam nadzieję, że w końcu coś pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wierzę w takie mocne działanie szamponu. moim zdaniem nie jest on od przeciwdziałania wypadaniu włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana ja już pół roku się tak z szukaniem pracy męczę i też nic, mieszkam w bardzo małej miejscowości teraz i nawet w głupim spożywczaku ciężko o pracę.
    Co do szamponu, wydaje mi się że bardziej działają wcierki niż szampony które właściwie tylko powinny oczyszczać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obawiam się, że przy moich włosach mógłby być zbyt słaby.

    OdpowiedzUsuń
  6. oby zadziałał :) lepiej póxniej niż wcale ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam problemów z wypadaniem włosów, więc nie wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja polecam Dermenę na wypadanie włosów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)