poniedziałek, 13 czerwca 2016

L'Biotica- Dermomask- Infuzja tlenowa, mezoterapia

Maseczki w saszetkach to formy, które zwykle wybieram wyjeżdżając do domu, żeby nie zabierać ze sobą całych tubek. Dzisiaj przygotowałam wpis dotyczących nowości L’Biotica, czyli masek na noc. Dostępne są w wielu wariantach, ja na razie zdążyłam przetestować dwie z nich.

Dermomask Night Activ
Infuzja tlenowa
Mezoterapia
 cena: ok 4zł/12ml


Obie maski znajdują się w błyszczących saszetkach, które dla mnie wyglądają bardzo profesjonalnie. Z resztą zawierają też napis „rekomendowane przez kosmetologów”. Każda z nich ma działać w inny sposób, ale głównie oszukujmy się, młodsze się nie stajemy, więc warto już teraz myśleć, o tym jak będzie wyglądała skóra za kilkanaście lat.

Maski mają białą, kremową konsystencję, przypominającą mus lub bardzo lekki krem.
Producent zaleca używać ich 2 razy w tygodniu między godziną 22-1 w nocy. Maski powinno nakładać się grubszą warstwą i po kilkunastu minutach zetrzeć, a resztę zostawić do wchłonięcia. Ja nakładałam je bardziej w formie kremu- grubszą warstwę, z którą kładłam się spać. Uważam, że jeśli coś może się wchłonąć to tym lepiej dla skóry.
Maski są tak wydajne, że spokojnie można je używam tydzień albo i więcej, dlatego opłaca się je kupić nawet zamiast tradycyjnie kremu na noc.
Ale przejdźmy do działania.

Infuzja tlenowa była moją pierwszą maską i już w chwilę po nałożeniu wyczułam, jak moja skóra napina się, jakbym miała na sobie glinkę lub naciągała ją na boki. Bardzo śmieszne uczucie, zwłaszcza widząc, że maska nie zastyga, chyba efekt liftingu działa. Przy mezoterapia nie było tego wrażenia. Po obu maskach budziłam się z promienną skórą, zdecydowanie bardzo nawilżoną. Po zużyciu obu muszę przyznać, że albo efekt Placebo, albo moja buzia wygląda dużo zdrowiej, skóra jest napięta, gładka i wygląda lepiej.

Mam jeszcze kilka rodzajów masek i już nie mogę się doczekać ich wypróbowania.

Znacie je? Którą najbardziej lubicie?:)

9 komentarzy:

  1. Infuzja tlenowa to bardzo dziwna nazwa, nawet dla mnie blogerki, która ma styczność z różnymi nowościami. Fajnie, że liftinguje nawet młodą skórę

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam. Nie wiem dlaczego, ale stronie od drogeryjnych maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnej maski tej firmy. Ostatnio rzadko sięgam po takie produkty w saszetkach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej maski, ale zapamiętam :) Gdzie można je dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja też nie widziałam nigdzie tych masek...

      Usuń
    2. Żeby Was nie skłamać w Superpharm widziałam i chyba w Hebe:)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)