środa, 4 maja 2016

Ręcznie robione mydło "Cytrynowa pietruszka"

Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem zwolenniczką mydeł w kostce-oczywiście w domu. W innych miejscach zdecydowanie stawiam na płyn lub piankę, bo wiadomo, że jest to bardziej higieniczne. Jednak w warunkach domowych, kiedy sięgam po nie jedynie ja i rodzina to zdecydowanie stawiam na twarde mydła, zwłaszcza jeśli pięknie wyglądają i pachną.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mydełko, które zostało ręcznie wykonane.

 cena- 14zł/40g
 Mydełko ma soczystą zieloną barwę, dzięki sokowi i przecierowi z surowej natki pietruszki. Oprócz soku i drobinek przetartej pietruszki zawiera kompozycję olejku z pestek brzoskwiń i pestek arbuza. Wiosenna zieleń cieszy oczy a samo mydełko pielęgnuje i odżywia skórę. Kompozycja olejków cytrusowych nadaje mu orzeźwiający zapach.
Olej kokosowy: nasycone kwasy tłuszczowe, kwas laurynowy, mirystynowy, palmitynowy, stearynowy, oleinowy, linolowy, linolenowy.
Olej palmowy: kwas laurynowy, mirystynowy, oleinowy, palmitynowy, stearynowy oraz kwas linolowy.
Olej z pestek arbuza: wysoka zawartość NNKT w tym kwas linolowy (typu omega-6), kwas oleinowy ( typu omega-9) i kwas α-linolenowy (typu omega-3). 
Olejek z pestek brzoskwiń: wysoka zawartość NNKT, w tym kwas linolowy (typu omega-6), kwas oleinowy (typu omega-9).
Działanie składników:
- silnie nawilżające, 
- antybakteryjne i przeciwgrzybiczne,
- odżywiają i regenerują naskórek,
- uzupełniają barierę lipidową,
- likwidują szorstkość skóry, zmiękczają skórę,
- antyoksydacyjne.

Całość zawinięta w folię z naklejką zawierającą informacje o składzie. Chemikiem nie jestem i nawet jeśli czytam skład to może 1/2 składników znam z nazwy, a 1/3 potrafiłabym opisać. Tutaj mamy pełny skład po polsku i w dodatku nawet ja wiem, co za związku są tutaj ukryte. Moje śliczne mydełko ma zielonkawy kolor, obwiązane tasiemką pięknie zdobiło półkę łazienki przez jakiś czas. Później przyszła pora na jego użycie-nie mogłam się już doczekać.
 Od tradycyjnych mydeł różni się wielkością, jest większe, szersze, na początku mnie poręczne podczas mycia. Dodatkowo nie ma gładkiej powierzchni i zatopione były w nim listki pietruszki. Podczas mycia, szybko się wytarły, więc zostało samo mydło.
Używam go od dwóch tygodni i widzę, że ‘schodzi’, bo cioci ewidentnie też przypadło do gustu. Jest go jeszcze bardzo dużo, ale mam wrażenie, że dość szybko je zużyjemy, bo mycie nim to przyjemność. Na początku miałam ‘ale’ do zapachu, który skojarzyłam z cytrynowym Cifem, jednak w czasie mycia zapach zdecydowanie się zmienił z chemicznego na bardziej naturalny.

Podczas mycia tworzy bardzo delikatną piankę, dokładnie oczyszcza skórę i nie zostawia na niej lepkiej warstwy, a pokusiłabym się o stwierdzenie, że nawet nawilża dłonie. Mnie przekonało to mydełko i myślę, że taki gadżet mógłby być świetnym praktycznym prezentem.

11 komentarzy:

  1. Super jest to mydełko :) Mi trafiło się żółte które pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na sam widok miałabym ochotę użyć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. I do tego ślicznie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jakoś nie mogę się przekonać do mycia twarzy mydłem

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią tym mydełkiem myłabym całe ciało :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie mydłka, fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)