wtorek, 17 maja 2016

No 36- peeling cukrowy do stóp

Nie wiem, czy ktoś uwierzy, jak powiem, że już prawie 2 miesiące walczę ze skórą na stopach po efekcie złuszczających skarpet. Brr. Skóra z moją pomocą zeszła, ale w najdelikatniejszych miejscach nadal odstają nieprzyjemne skórki, które co chwilę próbuję usunąć. W tym celu co kilka dni wykonuję peeling i ścieram stopy tarką. Dzisiaj chciałam Wam pokazać produkt, którego używałam ostatnio często.

No 36
peeling cukrowy do stóp
 cena/pojemność: ok 9zł/75ml



Peeling zapakowany w kartonik z informacjami o działaniu, użyciu i składzie. Z miękkiej tuby wydobywa się bezbarwny żel, w którym znajdują się kryształki cukru. W dotyku są dość grube, jednak w kontakcie ze skórą nie drażnią jej i nie zdzierają mocno. Peeling pachnie słodko, więc aplikacja jest bardzo przyjemna. 
 Masaż kryształkami cukru wykonuję przez ok minutę, po czym zwilżam stopę i ponownie masuję. Jest to na tyle delikatny zabieg, że mogłabym go wykonywać właściwie codziennie. Na mocny efekt złuszczenia na ma co liczyć, ale jednak ‘coś tam’ się dzieje. Dla mnie akurat było to wskazane, bo nie wyobrażam sobie, jak miałabym szorować zdzierakiem skórę na bocznej stronie stopy i sklepieniu co kilka dni. Owszem dałoby się, ale skarpetki tak bardzo ją wymaltretowały, że stała się wrażliwa.
 Ta spora tubka jest bardzo wydajna, więc wystarczy mi jeszcze na długo. Kolejnym razem sięgnę pewnie po coś mocniejszego, bo do tego czasu powinnam się już ‘wyleczyć’. Dla osób, które nie potrzebują mocnego złuszczenia będzie to produkt idealny.

14 komentarzy:

  1. Ja używam peelingu domowej robot cukrowego bądź kawowego do całego ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba jestem zbyt leniwa na takie rzeczy ;)

      Usuń
  2. Oj takie coś mi by sie przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do stóp wybieram zdecydowanie peelingi solne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sa na pewno mocniejsze w działaniu:)

      Usuń
  4. Kolejny powód, żeby nie kupować skarpetek złuszczających :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje stopy są w takim stanie, że potrzebują mocniejszych zdzieraków. Najlepiej działa na nie zwykły pumeks, aczkolwiek wiem że jego stosowanie nie jest zbyt higieniczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znowu niezbyt pochlebną opinię czytam o skarpetkach złuszczających. Chyba faktycznie nie będę ich tykała. Z tej firmy miałam krem do stóp, który był bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy takowych skarpetek nie miałam, ale jak mam się później tak męczyć to nawet nie będę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze nigdy nie miałam tego produktu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)