wtorek, 24 maja 2016

Lula-patyczki kosmetyczne

Wczoraj pisałam o chusteczkach, a dzisiaj kolejna część demakijażu. Tym razem pokażę Wam akcesoria, których używam podczas usuwania makijażu. Oprócz płatków kosmetycznych, którymi zmywam zarówno oczy, usta, jak i twarz używam także patyczków kosmetyczno-higienicznych.

Patyczki kosmetyczne do tej pory znałam tylko w oryginalnej wersji z zaokrąglonymi główkami. Lula proponuje kilka rodzajów patyczków.

cena: ok 1.50zł/100szt

- Miękkie i delikatne

- Przeznaczone do celów higieniczno - kosmetycznych



Pierwsza propozycja to patyczki o nietypowych kształtach. Jedna strona jest skręcona, a druga ścięta i cienka. Te znajdziemy w opakowaniu 100 sztuk w plastikowym opakowaniu z wieczkiem. Skręcona strona patyczka świetnie sprawdza się przy rozmywaniu cieni w okolicy oka, czy kredki na powiece. Strona stożkowa jest cieńsza, bardziej precyzyjna i dzięki niej można nanieść niewielką ilość cienia na dolną powiekę. Jest również dobrym rozwiązaniem do nakładania szminki i błyszczyka. Dzięki niewielkiej końcówce można nanieść produkt dokładniej.
cena: 1.60zł/200szt

 Miękkie i delikatne
- wykonane z czystej 100% bawełny oraz polipropylenowego patyczka
- Przeznaczone do celów higieniczno - kosmetycznych
- zawierają ekstrakt z aloesu

Patyczki mają tradycyjny kształt-200 sztuk zapakowanych w plastikowe pudełeczko, które bardzo wygodnie się otwiera. Jest funkcjonalne, bo zamknięcie zapobiega wysypaniu się zawartości. Czym różnią się od zwykłych? Tym, że mają ciekawy zielony kolor, który nawiązuje do zawartego w nich ekstraktu z aloesu. Aloes Patyczków używam głównie do czyszczenia uszu. Jak wiadomo, nie można ich wkładać zbyt głęboko, aby nie uszkodzić ucha, ale higiena ucha jest bardzo ważna i chociażby z zewnątrz należy o nie zadbać. Zaokrąglona końcówka przydaje się przy wykonywaniu manicure, kiedy chcemy zetrzeć zabrudzenia lakierem ze skórek. U mnie służy też do nakładania, rozcierania i domywania removera.
Zarówno jedne, jak i drugie są delikatne, miękkie, a patyczki na tyle usztywnione, że nie wyginają się podczas wykonywanych czynności. Sprawdzają się przy domywaniu makijażu np. w okolicy oka, kącikach nosa i usta. Mi osobiście spodobały się te cieńsze, bo dzięki nim poprawienie kreski jest dużo łatwiejsze, są bardziej precyzyjne, dokładniejsze. 

10 komentarzy:

  1. Często kupuję produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Są u mnie stałym bywalcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Patyczki higieniczne to podstawa w łazience :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyobrażam sobie nie mieć patyczków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie stosuję patyczki Cleanic. Mam jedno opakowanie już długi czas i jeszcze nie zdążyłam wszystkich zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zawsze poprawiam oczy takimi patyczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wpadłabym na to, żeby rozcierać cienie patyczkami. Ja zmywam nimi odbity na górnej powiece tusz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)