czwartek, 14 kwietnia 2016

Złuszczająca maska do stóp- Diagnosis

 Jednym ze sponsorów spotkania w Dębicy była firma Diagnosis, której sama nie znałam. Miałam możliwość wyboru kosmetyku do testów, więc kiedy w asortymencie zobaczyłam złuszczające skarpetki bez wahania właśnie na nie postawiłam. Czy to był strzał w 10?!
 
 Diagnosis
Złuszczająca maska do stóp
 cena: 10-20zł
 


W kartoniku z informacją o składzie, sposobie użycie i działaniu zamknięty jest foliowy woreczek, a w nim skarpety nasączone substancjami, które mają powodować złuszczanie naskórka.
Działanie tego typu skarpet miałam okazję już kilkakrotnie testować i pamiętam, jak skóra schodziła płatami przez kilka dni,a  później była mięciutka, gładka i wgl ohh i ahh. I właśnie tego oczekiwałam i tym razem.
Skarpety niewiele różnią się od innych-foliowe wypełnione substancjami aktywnymi z taśma wokół kostek. Na taśmach były naklejki, która skarpeta na prawą, a która na lewą stopę. Tak też założyłam, ale szukałam różnic między jedną i druga i jakoś nie znalazłam, więc WTF?! Nie wiem, jak wy, ale ja nie mam podpisanych skarpetek 'prawa-lewa', no to po co tu rozdzielać? (ok tyle spamu)
Założyłam skarpetki, usiadłam i zmobilizowałam się do nauki, bo w końcu te 60-90 minut trzeba siedzieć i nie chodzić. Po ok pół godziny czułam palenie i gorąco na wierzchnich stronach stóp. Musiałam co chwilę ruszać nogami, żeby pozbyć się tego uczucia. Brr. Już wtedy coś mi nie pasowało, ale nic. wytrzymałam trochę ponad godzinę i biegiem do łazienki, żeby opłukać stopy. Jakie dziwne uczucie! Jakby nie moja skóra!
Następnego dnia obudziłam się z mrowieniem w stopach i mega mocno napięta skórą! Miałam wrażenie, że jak poruszę stopą to cała skóra pęknie. Chodziłam, jak kaczka- nic nie pękło, ale to wrażenie mnie przerażało. Skóra wyglądała staro, jakby przez noc postarzała się 30 lat- napięta wygładzona, ale z bruzdami i załamaniami na środku. Poczekałam 2-3-7 dni i nic, Uczucie napięcia bardzo powoli schodziło i to tyle. Po 8 dniach w przestrzeniach międzypalcowych pojawiły się małe ostające skórki, więc myślałam, że złuszczanie się zaczyna, ale po kilku godzinach ustało i więcej się nic nie działo.
Po 2 tygodniach oczekiwań coś troszkę ruszyło i skóra zaczęła pękać i minimalnie się łuszczyć, kolejne 3 dni to baaardzo powolne schodzenie skóry, które zostało zahamowane. W pewnym momencie skóra ani się nie łuszczyła, ani nie schodziła nic. Stopa podzielona płatami na nową i starą skórę. Wyglądało to okropnie, wiec musiałam sobie pomagać tarką i peelingiem. Dzisiaj kolejny raz wspomagałam proces mechanicznie. W sobotę i poniedziałek planuję kolejne zabiegi, bo stopy wyglądają przerażająco. W dodatku ciągle zahaczam o skarpetki, czuję nierówności i jestem wręcz wściekła, bo już 3 tygodnie, a ja mam stopy gorzej wyglądające niż przed zabiegiem!

Wyrzuciłam opakowanie, na którym producent napisał, żeby celu zwiększenia efektu moczyć stopy w cieplej wodzie(kłóciłam się z koleżanką, że nic takiego nie było-Majka zwracam honor). Ok wzmocnić- a nie wywołać! 

Jestem bardzo rozczarowana tym specyfikiem i na pewno będę się go wystrzegać. Nie zraziłam się zupełnie do skarpet złuszczających, bo są firmy oferujące dobre i godne polecenia, ale to na pewno nie te.

12 komentarzy:

  1. Byłam ich ciekawa... w takim razie się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej :/ Ja je mam, ale jeszcze nie użyłam ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo ja :| ale jaja! A ja je mam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używałam z Mariona ale szału nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam skarpetki złuszczające innej marki i muszę przyznać, że byłam z nich bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałam spróbować, ale teraz jednak nie będę ryzykować;/

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja własnie zaaplikowałam :o ale na szczęście inne mam nadzieje że moje normalnie zadziałają :D
    na pewno też zrobię recenzję ;)
    Ps. Mogę prosić o poklikanie da ostatnie linki? Bardzo mi pomozesz;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/04/zamowienie-z-wholesalebuying-i.html
    Buziaki ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Paskudna historia Cię spotkała. Ja jeszcze takich skarpetek nie używałam, a mam w domu jedno opakowanie. I teraz się boję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne były ok. Tylko te takie dziwne

      Usuń
  9. Nieprzyjemnie trochę. Ostatnio tez stosowałam takie skarpetki, ale chyba z innej firmy. Były świetne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)