wtorek, 15 marca 2016

Relacja z blogerskiego Dnia Kobiet w Dębicy

W sobotę spotkałam się z dziewczynami w Dębicy. Monika i Patka kolejny raz zorganizowały Blogerski Dzień Kobiet. Tym razem spotkałyśmy się z Zajeździe Polonez. Zacznę od początku, czyli pobudka po godz.5 i szybkie ogarnianie, żeby ok 7.40 być w Jarosławiu, tam pociąg do Rzeszowa i spotkanie z Asią. Miałyśmy chwilkę, żeby porozmawiać i dołączyłyśmy do Karoliny- Marcelem do Dębicy. Na miejscu czekała już na nas Asia i we 4 pojechałyśmy już na miejsce. Po rozeznaniu terenu mogłyśmy w końcu dotrzeć do dziewczyn. 


ja

Miejsce rewelacyjne! Miałyśmy prawie cały parter dla siebie. Sala konferencyjna przypomina salon, więc od razu czułyśmy się swobodnie. W dodatku wszystkie się znamy, niektóre już kilka lat-nie muszę tłumaczyć, że sztywno nie było i tematów do rozmów nie brakowało. Uśmiechy nie schodziły nam z twarzy. Obiad zjadłyśmy w oddzielnej dziewczyny dwudaniowy plus deser, u mnie był to ryż z kurczakiem i warzywami. Tu chciałabym bardzo podziękować za potraktowanie mojej alergii na poważnie i specjalnie przygotowane danie-było pyszne! Do tego woda/sok i herbata/kawa. 





Zrobiłyśmy wspólne zdjęcia i wróciłyśmy do naszego ‘salonu’. Organizatorki rozdały prezenty- a było ich całe mnóstwo. Serio, takiej ilości w życiu nie widziałam! Paczka za paczką, firma za frimą. Byłyśmy poważnie przerażone, jak się z tym zabierzemy- 4 osoby plus tyle paczek?! Ok godz. 16.30 część dziewczyn musiała nas opuścić. Do końca zostałam z Patką, Asiami i Karoliną. Urządziłyśmy after party, jak w zeszłym roku. Razem z Asią usiadłyśmy na podłodze i zaczęłyśmy przeglądać prezenty- jak dzieci:P Było jeszcze mnóstwo śmiechu i ploteczek. Ok 18 jakimś cudem- nadal nie wiem, jak- udało nam się zapakować do auta- załadowane całe- bagażnik, pod siedzeniami, na kolanach, gdzie się dało! W Jarosławiu byłam ok 19.30, ciocia przyjechała i poszłyśmy na zakupy. Na moje nieszczęście zapomniałam prawka, nie mogłam prowadzić, więc 40km/h jechałyśmy do domu, gdzie byłam jakoś po 21. Udało mi się wtaszczyć na górę wszystko, biegiem łazienka i spać!
Ale po tylu emocjach spać się nie dało, więc o 3 nad ranem wstałam i zaczęłam ogarniać zdj i posty. 



Nasze organizatorki :









 
To było jedne z lepszych, o ile nie najlepsze spotkanieJ Organizacja na najwyższym poziomie, wszystko dopięte na ostatni guzik- dziękuję Patce i Monice. Miejsce tak bardzo klimatyczne, że chciałabym tam znowu wrócić, jedzonko pyszne i najważniejsze w tym wszystkim- dobre towarzystwo. Uwierzcie, że przy najlepszej organizacji nie wyjdzie dobrze, jeśli nie ma o czym rozmawiać i robi się niezręcznie- nam to nie groziło.
Dziękuję też sponsorom za upominki- a jest tego TROCHĘ.


Chciałabym także podziękować Asi za zgarnięcie nas po drodze, Karolinie za towarzystwo i najcudowniejszej drugiej Asi za plotki, ploteczki, śmiechy, towarzystwo i pośrednio za podwózkę prawie pod dom(podziękowania dla pana G się należąJ).

19 komentarzy:

  1. Widać że było fajnie :D

    Mogłabyś poklikac u mnie w linki ?:)
    http://grlfashion.blogspot.com/2016/03/banggood-wishlist-piosenki-na-gitare.html

    OdpowiedzUsuń
  2. super spotkanie, fajne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne wnętrze! I widzę, że bardzo udane spotkanie :)
    Czekamy na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ;) fajnie, że są takie inicjatywy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj no weźcie zorganizujcie coś bliżej mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Było świetnie:) oby do następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spotkanie z tego co widać było udane :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, miło Cię było znowu zobaczyć :*

    OdpowiedzUsuń
  9. widać, że suię cudownie bawiłyście :3 zazdrooo! ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. Było wspaniale! Do zobaczenia następnym razem:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam już kilka relacji na innych blogach. Bardzo przyjazne miejsce wybrałyście na organizację spotkania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)