niedziela, 20 marca 2016

Bielenda- seria Morskie Algi

Jak tam Wam minął weekend? U mnie bardzo fajnie- czyste lenistwo z Marcinem;* Nic na to nie poradzę, że jego łóżko mnie tak woła i mówi ‘śpij’ ‘odpoczywaj’. Dzisiaj mam dla Was kilka słów na temat nowej linii Bielenda. Jest to seria z Algami Morskimi. Do testów otrzymałam serum i mleczy olejek odżywczy. 

Bielenda Algi Morskie
Mleczny olejek do pielęgnacji ciała odżywczy
Kremowe serum odżywcze do ciała
 cena/pojemność: 16zł/200ml
Tym, co łączy te dwa produkty jest cudowny zapach, który od razu skojarzyłam z maskami algowymi Bielendy- świetnie orzeźwiający, pachnący, taki z nutką cytrusów. Po prostu mega! Grafika w kolorze morskim ze złotem- elegancka i stylowa, a do tego nowoczesna. 

Serum zamknięte w pudełku odkręcanym i zabezpieczonym sreberkiem. Produkty typu serum kojarzę raczej z wodnistymi lub żelowymi, a tutaj forma balsamu. Zaskakująca, ale i ciekawa. Kolorek morski, w produkcie widać niebieskawe drobinki. Rozsmarowuje się genialnie! Szybko się wchłania i nawilża prawie tak dobrze, jak mleczko. 

Mleczny olejek w opakowaniu z pompką zabezpieczonym zawleczką. Do tego zamknięcie ‘open/close’, które działa bez zarzutu. Pompka dozuje niewielką ilość produktu. Mleczko jest rzadkie- nie tak rzadkie, jak olejek, ale nie tak gęste, jak mleczko. Coś pomiędzy tymi dwoma rodzajami. Konsystencja ciekawa, ale bardzo łatwo się rozprowadza. Bałam się, że wchłaniać się będzie długo, ale tak nie jest. Zostawia skórę miękką, śliską i faktycznie natłuszczoną, ale przy użyciu po wieczornej kąpieli i założeniu luźnej piżamy wcale mi nie przeszkadza. Ubranie wcale nie jest tak tłuste, jak się spodziewałam. A do tego rano skóra nadal jest mięciutka i nawilżona. Super! Jedyny minus, jaki zauważam to zużycie sporej ilości, bo na całe ciało potrzeba kilku do kilkunastu pompek.

Po użyciu obu tych produktów widzę, że skóra się z nimi polubiła. Jest miękka, nawilżona, a ten zapach- rewelacja! Pokochałam go od razu. Co więcej powiedzieć?! Koniecznie musicie je wypróbować. Minusem jest tylko fakt, że znikają szybko. Widzę to po dwóch tygodniach używania. Być może to kwestia zapachu, który mi się od razu spodobał.

11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy duet. Nie stosowałam jeszcze kosmetyków z algami, więc jestem ciekawa, jakby na mnie podziałały/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ta seria, a zwłaszcza serum do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam właśnie tą serię na promocji w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię produkty z tej firmy, tych produktów jeszcze nie miałam okazji widzieć na własne oczy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie zakupiłam sobie tą serię na promocji, dzisiaj zacznę testować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam dziś tę serię w Rossmannie, ale na razie się na nią nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. brzmi ciekawie, chętnie bym spróbowała

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie tymi produktami. Muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)