poniedziałek, 21 marca 2016

Aktualna pielęgnacja stóp-2016

Kolejny poniedziałek ‘for me’. No cóż dzisiejszy nie należy do wymarzonych-pobudka ok 6, biegiem łazienka, włosy, peeling, maseczka, żeby ze wszystkim zdążyć do ok 10-11. Brr znowu dentystka. Po ostatniej akcji cięcia dziąsła z zaskoczenia nie wiem, czego się spodziewać. Nie boli, więc mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez skalpela, chociaż u mnie to nigdy nic nie wiadomo;) No ale trzymać kciuki.
Dzisiaj już ostatni post z serii pielęgnacyjnych poniedziałków, zajmiemy się stopami. Z racji tego, że przez jakiś czas non stop recenzjowałam produkty do stóp, podsumowanie zostawiłam na koniec. Pełny zabieg wykonuję raz w tygodniu, zwykle właśnie w poniedziałki, kiedy mam wolne.


 Pierwszym etapem jest złuszczanie. U mnie jest to moczenie w perełkach No36- mój hit i ulubieniec. Zwykle wsypuję do wody, siadam z książką i odpoczywam przez kilkanaście minut. Później ścieram naskórek tarką Mia Calnea- też moja ulubiona. Tak, mam omegę w domu dzięki(albo przez) laborki musiałam ją nabyć, ale używa była tylko raz i oby nigdy więcej. Dla mnie czyste zło, a moje stopy nie wymagają aż takiej ingerencji! Po tym etapie wykonuję masaż peelingiem w tej chwili ananasowy z Avonu, na razie nie mam ulubieńca.
 Kolejny etap to nawilżanie. Ostatnio nieźle mi idzie wcieranie kremu w stopy- dużo lepiej niż przy dłoniach. Aktualnie na noc nakładam grubszą warstwę balsamu No36 z kwasami AHA. Ten produkt używam też zaraz po peelingu i nakładam bawełniane skarpety. Wieczorem i rano krem Shefootna pękające pięty lub Avon czekolada+granat. W zależności od nastroju, ostatnio częściej ten z Avonu ze względu na jego bardziej zimowy zapach- chcę go skończyć. O nich więcej niedługo.
 Do pielęgnacji stóp używam też spray’ów odświeżających. Aktualnie wykańczam Avon ananasowy. Zwykle rano spryskuję nim stopy, czasami w ciągu dnia, kiedy czuję, że mają dość chodzenia. Nie wiem, czy napiszę o nim więcej, bo w sumie nie ma co- taki zwykły spray, troszkę świeżości i tyle. Używałam go często latem, a że niedługo trzeba będzie wyrzucić to chcę teraz zużyć do końca. Od czasu do czasu stosuję również olejek i preparat przeciw wrastaniu paznokci od No36. Raz w tygodniu przy pedicure- jak sobie przypomnę to czasami na wieczór. Nie mam jeszcze o nich zdania, bo używam nieregularnie od … no dobra od dawna, chyba jednak pora im się bliżej przyjrzeć.
To by było na tyle. Korzystając z okazji luźnego posta, przedstawiam zwycięzcę konkursu z Semilac. Jest nim:


Gratuluję i już piszę do Ciebie maila;* A Was zapraszam do dalszej obserwacji, jeszcze w tym tygodniu ogłoszę kolejny konkurs. Tym razem będzie coś dla fanek DM’owej marki. Więcej nie zdradzam J

14 komentarzy:

  1. U mnie pielęgnacja wygląda podobnie :)
    Gratulacje dla zwycięzcy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak , czas zadbać o stopy i przygotować ja na odkryte obuwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po świętach ubieram skarpety i złuszczanie zaczynam

      Usuń
  3. U mnie pielęgnacja stóp jest troszeczkę mniejsza, ale daje rade :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezła pielęgnacja :-)
    Co do konkursu - gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę również zadbać o swoje stópki, bo już niedługo będziemy je prezentować. :-)
    Gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten krem z Avonu :D Gratki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedy bedą wyniki konkursu Semilac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może by tak przeczytać cały post?

      Usuń
    2. Hahaha o boże, są ludzie i są parapety...

      Usuń
    3. Sama jesteś parapet.
      Czasami jest tak że komputer sie zacina i nie współpracuje tak jak trzeba! Po co od razu kogoś wyzywać??

      Usuń
    4. Ok.dziewczyny.bez kłótni mi tu😁

      Usuń
    5. Ok.dziewczyny.bez kłótni mi tu😁

      Usuń
  8. nie uzywałam zadnych tych kosmetyków, ale pewnie się na nie skuszę ;) obserwuje, pozdrawiam i zapraszam do siebie darkraspberrystyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)