poniedziałek, 7 marca 2016

Aktualna pielęgnacja ciała- 2016

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, jak wygląda pielęgnacja mojego ciała. Produktów jest mało w porównaniu z innymi partiami, a zwłaszcza z twarzą. Nie chodzi tu o to, że o nie zupełnie nie dbam, bo tak nie uważam. Jeszcze kilka lat temu miałam zwyczaj otwierania połowy produktów i nie zużywałam ich, bo sama nie byłam w stanie tego zrobić przed upływem terminu przydatności. Jako tako miała się sytuacja, kiedy mieszkałam w domu, bo wiadomo, że nie korzystałam z nich sama. Teraz, kiedy wszystkie kosmetyki mam na wyłączność doszłam w końcu do etapu, kiedy biorę jeden kosmetyk i kończę go, a później otwieram inny (chyba, że jest to totalne dno i niedługo ląduje w koszu)

Po tym przydługim wstępie zapraszam w końcu na szczegóły.



 W kwestii oczyszczania to już chyba norma- żele Balea. Uwielbiam, kocham i wgl mmmm. Nie będę się tutaj rozwodzić nad nimi, odsyłam do kilku opisów. Hawaii Pineapple, Carambola lambada. Od kiedy je poznałam jestem nimi zauroczona, a te zapachy są rewelacyjne. A tej chwili używam Paradise Beach i powoli go kończę, więc pewnie napiszę kilka słów o samym zapachu. Peelingi- tutaj nie mam jakiegoś faworyta, zmieniam je często i chyba nie zdarzyło mi się mieć kilka tych samych, a już na pewno nie jeden po drugim. Teraz używam Balea, o którym za jakiś czas będzie więcej- za krótko go mam, żeby oceniać, ale chyba wolę mocniejsze działanie.
 Nawilżanie- przede wszystkim stawiam na dobre działanie i zapach. W końcu to produkty, z którymi ‘idę spać’. Nie wyrobiłam sobie nawyku wcierania balsamów rano. Najzwyczajniej nie ma na to czasu, a wkładanie ubrania na wilgotne ciało wcale nie jest przyjemne. W wolne dni staram się to robić, ale spiesząc się na uczelnię te kilka minut czekania nie są odpowiednie. Teraz używam Vavey Swiss, ale bez szału. Mam albo miałam sporo próbek, które też skrupulatnie wykańczam. W zamiarze była bańka chińska, ale jakoś nie mogę się za to zabrać po długiej przerwie.  Co tydzień sobie obiecuję, że w wolne dni poświęcę na to trochę czasu i jakoś nie wychodzi. W tym celu kupiłam olejek Nacomi- pachnie obłędnie. Mam nadzieję, że kiedy w końcu się ogarnę z tą bańką napiszę o nim więcej.
Na koniec antyperspiranty. Moi ulubieńcy- Adidas niebieski, szary i różowy. Te kupuję zawsze, pozostałe zapachy nie są dla mnie. Używam od kilku dobrych lat i nie uznaję innych. W zapasach mam też Balea- świetny zapach, ale mam wrażenie, że jakościowo się pogorszyły. Są to co prawda deospray’e, a nie antyperspiranty, ale te starsze wersje były jednak lepsze.

Jak u Was wygląda pielęgnacja? Wiem, że część z Was zużywa olbrzymie ilości żali, peelingów i balsamów, bo zawsze jestem w szoku oglądając niektóre denka .

21 komentarzy:

  1. Ja również uwielbiam ten żel z Balea. Jest boski! :)
    Aktualnie używam żelu z Farmony - ma idealny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie Balea też dość często się pojawia w pielęgnacji :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Również uwielbiam żele Balea :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam, że zabrakło tu peelingu, ale jest :D Także pielęgnacja u mnie kompletna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakbym śmiała zapomnieć😁

      Usuń
  5. Żele Balea stosuję już od jakiegoś czasu i zawsze mam ochotę na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w pielęgnacji ciała też nie ma kto wie ile kosmetyków :)
    Olejki z Nacomi cudownie pachną to fakt :) Lubię też olejki z Wellness&Beauty z Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bardzo lubie żele balea a te z zimowej limitki są boskie :D używam podobnych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym z chęcią wypróbowała te produkty Balea :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na recenzję tego olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak lubię żele od Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co do żeli Balei to możemy przybić sobie piątkę ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnie zdanie to chyba o mnie ;D ja uwielbiam żele Balea, za ich zapach, ale szkoda, że nie zostają dłużej na skórze ;c peeling to ostatnio zadniedbana sprawa, tak samo jak balsam do ciała :/ ja nie wiem co sie ze mną dzieje ;c nie chce mi się smarować i kropka ;D trzeba to zmienic :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)