poniedziałek, 8 lutego 2016

Serum korygujące z 10% kwasem migdałowym- Bielenda

Jak ja lubię mieć wolne :) Wszystko zaliczone w pierwszym terminie i można się relaksować. Nadrabiam ostatnie odcinki "Pamiętników wampirów", robię listę filmów do ściągnięcia i czytam:) Tak, zdecydowanie to lubię. Do południa organizuję sobie czas, później trening, a na koniec odpoczynek :) Oczywiście znajduję czas na dbanie o siebie- peelingi, maseczki, czyli prawie SPA. Jakiś czas temu od firmy Bielenda dostałam 2 produkty do testów. Zaczęłam od serum z 10% kwasem migdałowym i właśnie o nim dzisiaj możecie poczytać
BielendaAktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc

cena/pojemność:ok 24zł/30g 



 Całość znajduje się w zafoliowanym kartoniku. Powtarzam się, ale bardzo lubię takie formy. Wiem, że producent dba o to, żeby kupujący miał pewność, że nikt przed nim ni otwierał opakowania. Na kartoniku znajdziemy wszelkie informacje o składzie, działaniu i zastosowaniu serum. Skrót informacji znajduje się również na szklanej buteleczce.
W szklanym flakoniku z pipetą znajduje się przezroczysty płyn. Jest dość szafki, a jego zapach to wyczuwalne kwasy. Osoby, które miały już z nimi do czynienia na pewno to wyczują.
Serum nakładałam prawie codziennie po wieczornym demakijażu. Przez ostatni tydzień również na dzień, bo moja skóra juz się przyzwyczaiła do jego działania. Początkowo pojawiło się wysuszenie i delikatne szczypanie. Każda kolejna aplikacja była już przyjemniejsza.
Serum wchłania się bardzo szybko i pozostawia skórę napięta,  czasami wręcz ściągnięta i bardzo gładką. Jest to tylko powierzchowne uczucie, które z czasem mija.
Używam go już ponad miesiąc, a zużycie jest niewielkie. Jedna pipeta, a właściwie 1/3 pozwala pokryć cala twarz.
Jak działa? Tutaj liczyłam na rozjaśnienie blizn, zlikwidowanie zaskórników i ogólna poprawę skóry. Poprawa jest,  skóra się mniej błyszczy, delikatnie zostały rozjaśnione blizny, ale niestety nie ma efektu wow. Nadal będę go stosować. Dołączę do niego jeszcze serum z witaminą c i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Na razie mam pewien niedosyt kwasów i myślę nad zakupem czegoś mocniejszego.
Co polecacie na warunki domowe?

21 komentarzy:

  1. U mnie nieźle narozrabiał, unikam teraz kwasu migdałowego jak ognia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba na ecospa był do mieszania jakiś tonik czy coś.. Jak dobrze wiesz, ja też mam mieszane uczucia co do tego serum...

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i bardzo sobie chwaliłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym go wypróbowała, może wreszcie bym się pozbyła zaskórników :D

    OdpowiedzUsuń
  5. używam z L'Oreal Paris 'Nutri - Gold Olejkowy Rytuał' . Skóra jest rano ultra miękka, jedna pipetka wystarczy na całą twarz. polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak sobie radzi z cerą trądzikową?

      Usuń
  6. Stosuję go od jakiegoś czasu i mam lekkie zaczerwienienia i raz na jakiś czas wyskakują krostki ale szybko mijają. Jestem zadowolona z złuszczania bo nie mam już suchych skórek tak jak kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam je, ale czeka u mnie na wiosnę, bo na razie kaloryfery skutecznie wysuszają moją skórę i nie chcę jej bardziej drażnić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj mi się w domu też skóra wysusza:(

      Usuń
  8. miałam na nie ochote ale stosowałam inne produkty

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie się kompletnie nie sprawdziło

    OdpowiedzUsuń
  10. Może dłuższa kuracja przyniesie lepsze efekty. Ja nie miałam tego serum, ale jest ono na mojej liście zakupów i prędzej czy później go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam. Może za szybko na wynik końcowy?

      Usuń
    2. być może, ale wiecie, każdy chiałby od razu pięknie wyglądać:)

      Usuń
  11. ja się na kwasach kompletnie nie znam :D:)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie efekt wow był po kilku pierwszych użyciach, no ale każda skóra inaczej reaguje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam tego serum, ale jakoś mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kurcze, liczyłam na bardziej spektakularne efekty...

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam tego serum na jesień i byłam pod wrażeniem efektów ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)