środa, 3 lutego 2016

Lashvolution-efekty po 9 tygodniach

Minęło już 9 tygodni odkąd używam odżywki Lashvolution. Czy mnie zachwyciła i widzę efekty? To już moja kolejna odżywka do rzęs, więc zasady aplikacji nie są mi obce. Za to systematyczność to nadal moja pięta Achillesowa. Nauczyłam się już aplikować ją w domu(jednym i drugim), ale niestety w trakcie pobytów u Marcina zawsze wypadało mi z głowy, mimo, że leżała w kosmetyczce.

Lashvolution
 cena/pojemność: 79zł/3ml




 Zacznę od opakowania, które jest baaaardzo duże w stosunku do zawartości. Świetnym i miłym akcentem jest personalizacja opakowania- miło, jak ktoś przeznacza produkt ‘specjalnie dla Ciebie’. Nie wiem, jak Wy, ale ja zwracam uwagę na takie drobiazgi i jestem nimi zachwycona. W opakowaniu oprócz odżywki znajdziemy również instrukcję aplikacji oraz miarkę do rzęs. Oczywiście zrobiłam zdjęcia tuż przed pierwszą aplikacją.
 Odżywka jest w plastikowym opakowaniu, które znamy z opakowań eyelinerów. Taki też jest pędzelek, a aplikacja jest tak samo prosta, jak zrobienie kreski- żartuje, jest dużo prostsza i nie widać, jak się krzywo maluje. Wystarczy przed snem zaaplikować ją u nasady rzęs i dobranoc.
 Odżywka jest rzadka i lubi spływać. Pomysł z aplikacją na noc jest dobrym rozwiązaniem, bo zamykamy oczy i nic nie wpływa do oczu. Niestety tylko w teorii. W praktyce zdarzyło mi się to i nadal zdarza co najmniej 3-4 razy w tygodniu. Nie aplikuję dużo, a jednak odżywka dostaje się do oczu i czasami lubi łzawić oko. Na szczęście nie występują u mnie żadne podrażnienia oka. Tylko oka, bo dość często kilka minut po aplikacji pieką mnie powieki. Jest to chwilowe pieczenie, ale na początku trochę się przestraszyłam. Mimo swojej maleńkiej pojemności jest bardzo wydajna i wystarczy mi jeszcze na trochę.  Mam zamiar zużyć ją do końca, zrobić tydzień przerwy i wrócić do już wypróbowanej wcześniej.

Przejdźmy do działania. Chyba najlepiej będzie, jeśli porównamy zdjęcie z 1.12 i 1.02.

Jak już wspomniałam miałam kilka przerw w stosowaniu. Najdłuższa trwała około tygodnia, plus kilka po 2-3 dni. Nie wiem, jak bardzo zachwiały one cały cykl ‘pobudzania wzrostu’, ale zdjęcie porównawcze mnie przeraża, bo efektu nie widać! A efekt jest! Widzę po wytuszowaniu, że wyglądają inaczej, nie łamią się tak szybko i nie wypadają, szkoda tylko, że tutaj nie udało  się tego uchwycić. 
Patrząc na efekty innych dziewczyn, w moim przypadku odżywka wypada dość słabo.
Tak, jak wspomniałam zużyję resztę, ale raczej bym już do niej nie wróciła, chcę troszkę odpocząć od szczypania powiek.

19 komentarzy:

  1. Efektu nie widać, bo na pierwszym zdjęciu trzymasz kartkę tuż przy linii rzęs, a na drugim gdzieś hen daleko pod dolną powieką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam odżywki od ponad miesiąca, ale mam wrażenie, że u mnie efekty są bardziej widoczne. Może to przez to że inaczej trzymasz kartkę na jednym zdjęciu, a inaczej na drugim, tak jak powiedziała Chocolate&Chocolate

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie macie dziewczyny rację, jak widać, nawet trzymanie kartki w ten sam posób jest trudne:P

      Usuń
  3. Ja zaczęłam kurację , lecz wyczytałam że nie mogą jej stosować kobiety karmiące tak więc od razu odstawiłam , ale po trzech tygodniach widać już efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gabi! Efekt jest ;D tylko karteczkę trzymasz trochę niżej i to Cię zmyliło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie stosuję takich produktów, choć u niektórych się sprawdzają. U siebie wolę aplikować zwykły olejek rycynowy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też używałam, ale miałam później problemy z aplikacją tuszu, bo się rzęsy przetłuszczały :)

      Usuń
  6. Szkoda, ze szczypią po niej oczy

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo, że źle przyłożyłaś miarkę efekt jako tako widać :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać minimalne zagęszczenie ale żeby jakoś specjalnie urosły to nie powiedziałabym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za tego typem rodzaju kosmetyków. Powinno się kochać swoje rzęsy takie jakie są, zawsze można ich nie mieć, i wtedy się zastanawiać nad problemami :)

    http://bywikkis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt jest ! Jestem w szoku ze aż tak można oszukać naturę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Efekt jest ! Jestem w szoku ze aż tak można oszukać naturę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem fanką tego typu produktów, gdyż mocno podrażniają mi oczy :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)