czwartek, 7 stycznia 2016

Gorvita-maść z żyworódki

Zimniutko... Od rana jestem w drodze, powrót do mojego domu(?), już sama gubię się w tych domach ;) Za dużo ich.;d Trzymajcie kciuki, żebym jakoś wszystko ogarnęła na jutro, bo to ziołolecznictwo jest prawie takim samym złem, jak chemia.;/
 Dzisiaj mam dla Was kolejny produkt recenzowany w ramach współpracy z Credo PR. Tym razem testowała mama.
GorVita
Maść z żyworódki
  
cena/pojemność: ok 12zl/130ml

Zamknięta w tubie maść ma według mnie postać bardziej kremową. Z maścią kojarzę tłuste substancje, które są trudne do rozsmarowywania i tworzą lepką, nieprzyjemną warstwę na skórze. W tym przypadku to raczej krem w dużej tubie. Zapach jest świeży, orzeźwiający, aloesowy.
  Po jego użyciu skóra długo utrzymuje nawilżenie i delikatny film ochronny. Wchłania się szybko, ale nie wysycha, a pozostaje na skórze. Mama ma problem z dłońmi- osobiście mam podejrzenie co do tego schorzenia, ale czekamy jeszcze co powie dermatolog. Jej ręce wyglądają okropnie- nie jest to przyjemny widok, zwłaszcza po powrocie z pracy, gdzie stan się bardzo pogarsza. Ciągle szukamy czegoś, co pomoże, bo niestety na wizytę trzeba bardzo długo czekać.  

Tą maść poleciłam jej używać po przeczytaniu składu. Okazało się, że działa bardzo dobrze-nawilża, wygładza skórę i przede wszystkim chroni przed podrażnianiami, a do tego poprawia jej stan.
Działanie mama wzmacnia przed nakładanie grubszej warstwy na noc. Ręce przy regularnym używaniu uległy znacznej poprawie. Niestety i tak bez konsultacji z lekarzem się nie obejdzie.
Jeśli macie problem z suchą, spierzchniętą skórą to mogę Wam polecić ta maść- nie uwierzyłabym, gdybym nie widziała różnicy po zastosowaniu. Poprawa jest bardzo duża.

21 komentarzy:

  1. nigdy nie slyszalam o takim produkcie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę ale warto zanotować

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę ale warto zanotować

    OdpowiedzUsuń
  4. Własnie go dzisiaj rano widziałam w aptece bo szukałam żelu aloesowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mama używała kiedyś żelu aloesowego-kojarze opakowanie na toaletce:)

      Usuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się że się sprawdziła :) u mnie czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się że się sprawdziła :) u mnie czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pozdrowienia dla testerki-mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tą maść i czeka sobie na użycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że Twoja mama usłyszy od lekarza dobre wieści. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tym produkcie, ale szczerze mówiąc odkąd noszę grube rękawiczki nie mam suchych dłoni. A więc bardzo się cieszę z tego powodu, bo wcześniej miałam z tym duży problem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsze widzę słowo "żyworódka" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niektóre produkty od Gorvity są bardzo ciekawe i mają dobre działanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy nie słyszałam o tej żywródce ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja akurat nie mam problemu ze spierzchniętą skórą, ale chętnie zobaczyłabym, jak działa ta maść na skórę po depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam się, że pierwszy raz widzę ten kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba zanotuję sobie i przy następnej okazji kupię :) Chyba nie pożałuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)