niedziela, 29 listopada 2015

Niedziela z YC-Pink Sands

Po wczorajszej akcji z nadmiarem glutenu dzisiaj jest już lepiej. Co prawda nadal palce spuchnięte, ale przynajmniej już widzę normalnie. Z tego względu dzisiaj maksymalnie bezglutenowy obiad robiłyśmy i wyszło pysznie;) A dla Was tym razem nie kulinarnie, ale równie pachnący post.

dostępny na goodies.pl

To nie jest sen utalentowanego surrealisty, albo twórcze szaleństwo grafika odpowiedzialnego za obróbkę wakacyjnych zdjęć! Plaża usypana z różowych piasków naprawdę istnieje! Żeby tam się dostać wystarczy dobrze rozgrzać wosk Pink Sands. Kiedy kompozycja zacznie unosić się w powietrzu – poczujemy zapach bajkowych, egzotycznych, kolorowych kwiatów wychylających się łapczywie w kierunku słonecznych promieni. Wkrótce też dotrze do nas aromat słodkiej wanilii i orzeźwiających cytrusów rosnących w gajach usadowionych na skraju fantazyjnych, różowych wydm.
Połączenie cytrusów i kwiatów jest bardzo słodkie, kuszące, ale nie mdłe. Zapach kojarzy mi się bardziej z wiosną niż egzotyczną plażą. Wydmy i egzotyka jakoś nie pasują mi do tego zapachu. Postawiłabym bardziej na rozkwitający ogród albo sad. Ciocia stwierdziła, że nie może przez ten zapach spać. Mi to nie przeszkadza- zasypiam bez problemów:)

sobota, 28 listopada 2015

Smaczna i zdrowa przekąska- piramidki Popcrop

    Wróciłam z prawie mikołajkowego spotkania i humor mi dopisuje. Prawie. No przecież nie może być idealnie. Jak dobrze, że napisałam kilka słów wcześniej i teraz tylko dopisuję, bo posta by nie było. 
    Ledwo patrzę na oczy i ruszam palcami. Przesadziłam z glutenem i spuchłam. Bywało źle, ale dzisiaj to już jest strasznie. Przyznam, że kiedy dowiedziałam się, że jestem glutenowcem byłam trochę zszokowana- jak to bez mąki, makaronów itd.? Przecież tak się nie da. Udało mi się trzymać dietę przez prawie 3 miesiące, przestawiłam się i jakoś przeżyłam. Niestety od października jestem zdana na to, co jest do jedzenia, przecież nie będę wybrzydzać, że nie zjem tego, czy tamtego skoro babcia, czy ciocia coś zrobiły. Starałam się unikać, albo raczej maksymalnie ograniczać produkty glutenowe, ale w ostatnim tygodniu jakoś tak samo z siebie wyszło, że troszkę sobie odpuściłam i dzisiaj mam efekt. Nie pytajcie, jak wyglądam i jak się czuję. Mam nadzieję, że mi do jutra trochę przejdzie.


Dzisiaj mam dla Was post o chrupiących przekąskach, które są alternatywą dla chipsów i innych niezdrowych smakołyków. Chyba każdy lubi coś przegryźć i pochrupać. Nie wiem, jak Was, ale mnie czasami między posiłkami ‘ciągnie’, żeby zjeść małe co nieco.

Piramidki Popcrop
 
Cena: ok 4zł/paczka
Znajdziecie je w Tesco, Rossmannie , Piotrze i Pawle, Almie oraz Freshmarkecie
   Do jedzonka dostałam 3 rodzaje piramidek. Z tego, co wiem, dostępne są też w wersji Bio. Wszystkie w foliowych, przezroczystych opakowaniach. Nieduża etykieta informuje nas o składach, które, jak zobaczycie są wręcz cudowne- tak bardzo naturalne. Piramidki są chrupiące, w kształcie dużych trójkątów, bardzo dobre zamienniki chipsów, paluszków itp. 

środa, 25 listopada 2015

Avon - krem z kolagenem i elastyną

Tak, jak kiedyś miałam problem z kremami do stóp, tak teraz jest z pielęgnacją dłoni. Zawsze zapominam, nie mam czasu, coś robię… Po krem sięgam, jak czuję, że dłonie są już bardzo spierzchnięte, czyli o wiele za późno. Ostatnio przez moje ręce przeszło kilka kremów, ale zatrzymam się na jednym tylko, który pewnie kojarzycie. 

Avon care
kolagen i elastyna 
  cena/pojemność: 9zł/100ml

wtorek, 24 listopada 2015

Verona- Green City

Rzadko piszę o perfumach, czy wodach ze względu na to, że jak już coś mi się spodoba to maltretuje do ostatniej kropelki.
Ostatnio pokusiałam się na otwarcie wody, którą dostałam już dawno temu. 

Verona 

Green City woda toaletowa


 
cena/pojemność: ok 15zł/50ml
 `Green City` to zmysłowy i powabny zapach, cukierkowo - owocowy. Testowane pod kontrolą dermatologa. Nie zawierają sztucznych barwników. 

niedziela, 22 listopada 2015

Niedziela z YC- Soft Blanket

Weekend w domku<3 Jak zwykle milion spraw do załatwienia i mimo, że mam ochotę wyspać się w moim byłym łóżku, jakoś nie bardzo to wychodzi. 
W ostatnim tygodniu relaksowałam się przy cudownym zapachu Białego Misia, więc poczytajcie, albo od razu kupujcie.

 dostępny na goodies.pl

Ciepły, przytulny, dający poczucie bezpieczeństwa – jasny, naturalny kocyk, który w pierwszych latach życia z powodzeniem zastępował najbardziej nawet zmyślne maskotki, a podczas dorosłych wieczorów i nocy sprawdza się jako miła pierzynka. Soft Blanket to esencja beztroskiego dzieciństwa – spędzanego w objęciach zabawy czasu, który codziennie kończył się sesją czytanych przez rodzica bajek. Biały, miękki, delikatny kocyk czule otulał i towarzyszył dzielnie podczas najróżniejszych, wyśnionych przygód. A teraz – nie odstępuje nas na krok, bo jego pachnąca esencja zamknięta została w wosku Soft Blanket.
Długo zastanawiałam się nad zapaleniem tego wosku. Wydawał się mdły, taki bardzo zwyczajny i miałam przed nim pewny opór. Po roztopieniu przepadłam. Zapach dzieciństwa! Na myśl przychodzi mi mój mięciutki, bielutki szlafrok, który otula i daje ciepełko. Tak samo jest z tym woskiem, poczucie bezpieczeństwa, spokój i odprężenie. To wszystko znajduje się w tej tarcie. Uwielbiam! A jak dobrze się przy nim uczy:)

sobota, 21 listopada 2015

Izaura- przepis

Już dawno nie było na blogu żadnych słodkości, więc może pora to nadrobić. Ostatnio wypróbowałam kolejny nowy przepis i chyba coś z tego wyszło.

Co prawda mój piekarnik nie nadaje się do serników, o czym zapomniałam, ale jednak się udało.
Jeśli lubicie proste przepisy i kochacie sernik to ten jest dla Was 

Izaura
 

 Ciasto:

2szkl mąki
1 szkl cukru
3łyżki kakao
25dag margaryny
3 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier wanilinowy
4jajka
3 łyżki wody

Margarynę, cukier, kakao, wodę zagotować przez 5 minut i zostawić do ostygnięcia. Dodawać żółtka i wymieszać na jednolitą masę. Odlać pół szklanki i zostawić na polewę. Ubić pianę z białek i dodać do reszty- najpierw mąka z proszkiem, a potem piana. Delikatnie wymieszać.

Masa serowa:

1kg sera
8jajek
1szkl cukru
25dag margaryny
1 budyń waniliowy
bakalie

Ja dałam ser w wiaderku, więc nie musiałam mielić. Margarynę utrzeć z cukrem, budyniem i żółtkami. Dodawać po trochę sera i mieszać i ucierać. Na końcu dodać delikatnie pianę z białek i bakalie.


Smacznego :)

czwartek, 19 listopada 2015

Podwójny lifting oczu- Avon

Dzisiaj mam dla Was recenzję kremiku, którym zachwyca się moja mama. Kupiła go kiedyś na spróbowanie, bo akurat był na promocji w Avonie i od tej pory używa go non stop. Wykończyła już chyba 5, może 6 opakowań, więc w końcu i ja go sobie zamówiłam, żeby sprawdzić, co takiego ona w nim widzi. Jego cena regularna jest wysoka, bo to aż 58zł za takie maleństwo, ale bardzo często jest w promocji na 15-16zł. Jest różnica, więc warto się wtedy w niego zaopatrzyć.

Avon Anew Clinical
Podwójny program liftingujący okolice oczu 
 
cena/pojemność: 58zł/2*10ml

wtorek, 17 listopada 2015

Ekoa- relaksująca kąpiel w soli różanej

Bardzo lubię wszelkie kąpielowe umilacze, a sól do kąpieli jest jednym z nich. Szkoda, że tak rzadko mam czas na długą kąpiel i relaks. Wcześniej narzekałam, że brakuje mi wanny, a teraz, że nie mam na to czasu. No cóż. Czasami jednak znajdzie się chwila na odpoczynek.

Sól do kąpieli - róża i odprężenie

 
cena/pojemność: 10zł/300g

poniedziałek, 16 listopada 2015

Lektura na wieczór- Akademia Mitu

Już jakiś czas temu udało mi się wypożyczyć cały cykl „Akademii Mitu”. Mam to szczęście, że w mojej bibliotece system Sowa wchodzi dopiero około lutego i do tej pory mogłam wypożyczam książki bez ograniczeń czasowych i ilościowych. Było to bardzo wygodne, bo nie musiałam się martwić o to, czy zdążę przeczytać, czy dam radę ją przedłużyć. Mam nadzieję, że na razie system będzie jeszcze służył jedynie ułatwieniu wyszukiwanie i na razie obejdzie się bez kar. No nic. Przejdźmy do rzeczy. Dzisiejsza lektura, a właściwie lektury to


Akademia Mitu
Jennifer Estep

W jej skład wchodzą 4 tomy:

  • „Dotyk Gwen Frost”
  • "Pocałunek Gwen Frost"
  • „Tajemnice Gwen Frost”
  • „Wina Gwen Frost”


    Są one pisane w pierwszej osoby, a narratorką jest główna bohaterka- Gwendylon. Po śmierci matki dostaje się do „Akademii Mitu”, gdzie jak się okazuje powinna była uczęszczać już od roku. Nie bardzo może zaadaptować się, nie wierzy w te wszystkie historie o bogach, wojnie chaosu i wszystkich mitycznych postaciach. Na jej drodze staje Logan, który wpada jej w oko już na początku- młody, silny Spartanin. Każdy z uczniów wywodzi się z grupy wojowników o pewnych magicznych zdolnościach. Gwen posiada magię dotyku, która ujawnia się w coraz to nowy sposób na przestrzeni tomów.
     W Akademii Mitu dzieją się dziwne rzeczy, bohaterka powoli odkrywa prawdę o sobie i swojej mocy. Staje się wybranką Nike i ciąży na niej ogromna odpowiedzialność. W międzyczasie toczą się jej miłosne przygody z Logan. Gwen jest dziewczyną, która boi się wszystkiego, co magiczne, a jednak jest ciekawa tego świata i chyba właśnie przez to cały czas pakuje się w kłopoty. Na szczęście Logan jest blisko i ratuje ją z opresji w każdej sytuacji.

Według mnie książki pisane bardzo prostym stylem, słownictwo zrozumiałe, sporo dialogów i ciekawa fabuła. Czyta się je szybko i nie są męczące. Pierwszy tom dosłownie pochłonęłam. Z każdym kolejnym miałam autorce do zarzucenia jedno- za każdym razem zbyt długo opisuje losy bohaterów z poprzednich części. Ok, rozumiem, że musi jakoś nawiązać do tego, co się działo, ale według mnie po to istnieje numeracja, żeby czytać książki w kolejności. Trochę mnie irytowało, jak w całym tomie co najmniej 20 stron było powtórzeniem tego, co już wiem.

Jeśli lubicie fantasy to zachęcam do przeczytania. J

niedziela, 15 listopada 2015

Niedziela z YC- Serengeti Sunset

Weekend spędziłam w towarzystwie mojego cudownego chłopaka, więc trochę się odstresowałam, ale pora wracać do rzeczywistości. Moje jesiennie zmiany humoru już nawet mnie doprowadzają do szału i sama ze sobą nie mogę wytrzymać. Codziennie staram się planować jakoś tydzień, a i tak nic z tego nie wychodzi. Woski ostatnio palę non stop, żeby chociaż minimalnie się zrelaksować.

dostępny na goodies.pl
Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Uwodzicielski aromat słodkich owoców, cytrusów, kwiatów lotosu i bursztynu przenoszący nas na afrykańskie Serengeti o zachodzie słońca.

 Zapach od razu da się polubić. Już sama etykietka przenosi nas w afrykańskie klimaty. Aromat owoców i bursztynów to połączenie idealne. Kojarzy mi się z piaskiem, pustynią i zachodem słońca. Dokładnie, jak w opisie. Jest bardzo klimatyczny i nastrojowy
 


piątek, 13 listopada 2015

CHI po raz kolejny- olejek arganowy

Studia mają to do siebie, że z byle powodu organizowane są godziny rektorskie. Nie żebym narzekała, co to, to nie:P Zawsze to mam wolny dzień. Nie zazdroszczę tym, którzy muszą dzisiaj jechać na kilka godzin, ale mi się akurat upiekło:) Wgl to mam ochotę spać i nic nie robić. Próbuję rozkminić insta(tak, wreszcie cywilizacja i u mnie), ale na razie nie wiem, co do czego :)


CHI- olejek arganowy
cena/pojemność: 8zł/15 ml


środa, 11 listopada 2015

Debby- tusz 100%- bez poprawek?

 Święto, jak dobrze, że wolne. Uff. Chociaż ja akurat nie będę leniuchować. Może w końcu zacznę coś cwiczyć? Wstyd się przyznać, ale ostatnio oprócz 2h fitnessu w tygodniu nie robię już nic i niestety widzę skutki;/ 

Dzisiaj mam dla Was recenzję tuszu. Z marką mam do czynienia po raz pierwszy i nie wiem, czy się zachwycać, że też nie.
Deborah, Debby
100% Pogrubiający tusz do rzęs

cena/pojemność: 32zł/16ml

Pogrubiający tusz do rzęs. Daje efekt `multiplikacji` rzęs. Długotrwały efekt zwiększonej objętości niewymagający poprawek. 

poniedziałek, 9 listopada 2015

Fitomed- tonik nawilżający (testuje Anita)

Tym razem w rolę testera wcieliła się Anita, którą nakłonić do napisania kilku słów było trudno- bo co ona może mi powiedzieć?

Fitomed

Tonik ziołowy nawilżający do cery suchej i wrażliwej (Lukrecja gładka)


cena/pojemność: 10zł/200ml
 dostępny <tutaj>

Avon- emulsja do oczyszczania twarzy

Dzisiejszy dzień spędzam w Rzeszowie na załatwianiu „medycznych” spraw. Zdecydowanie wolałabym leżeć cały dzień i nic nie robić, ale niestety. W dodatku będę czekać, aż Marcin wróci z zajęć i do tego czasu sama muszę się sobą zająć. Nie wiem, czy tylko mnie dopada jesiennie przesilenie? Ostatnio jedyne, co mi się chce to spać, a w łóżku mogłabym spędzić cały dzień.

Mam dla Was dzisiaj recenzję emulsji do oczyszczania.

 Avon

Rewitalizująca emulsja do oczyszczania twarzy

 `Chiński żeń - szeń`

 cena/pojemność: 20zł/150ml
 

niedziela, 8 listopada 2015

Niedziela z YC- Kilimanjaro Stars

Dzisiaj wszystko biegiem, bo mam mnóstwo do zrobienia, a czasu mało. Jak zwykle jestem niezorganizowana. Za 2h powinnam wychodzić, a siedzę z mokrymi włosami, piszę i wrzucam do torby potrzebne rzeczy. Do wtorku zostaję u Marcina, więc chociaż jedna pozytywna rzecz w ciągu ostatnich dni:)

Yankee Candle- Kilimanjaro Stars
Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Aromat czystego górskiego powietrza splecionego z chłodną nutą mięty i ciepłą paczulą.

dostępny na goodies.pl

Ten wosk zamówiłam ze względu na jego dość oryginalną nazwę- no bo jak- zapach gwiazd? Oprócz tego kolor- nigdy nie zwracałam na to uwagi, ale ten mi się spodobał i od razu chciałam go mieć i rzeczywiście niebiesiutki wygląda cudownie w moim jasnym kominku. Zapach jest bardzo delikatny, chociaż w pewien sposób intensywny. To z czym go kojarzę to męskie perfumy i dużo świeżego powietrza.  Czy tak pachnie mężczyzna w górach?;> Nie wiem, ale ma w sobie coś, co powoduje, że odpalam go non stop, co przekłada się niestety na jego zużycie, ale co tam :P


piątek, 6 listopada 2015

Mikołajkowe rozdanie

Tak, jak obiecałam- mam dla was kolejne rozdanie. Potrwa ono od dzisiaj tj. 6.11- 5.12.2015


A oto, co można wygrać



Jedyne, co należy zrobić to:
- publicznie obserwować mój blog i udostępnić baner na blogu lub fb
-dodatkowo można polubić fanpage na fb (+1)


Wzór zgłoszenia:
1. Obserwuje jako:
2. Baner: link
3. Lubię na fb:tak/nie nazwa
4. Email:

Życzę powodzenia:-*

Usta w 3D- Avon

  Już dawno porzuciłam błyszczyki, w mojej kosmetyczce królują teraz jedynie balsamy i szminki. Nie jestem jakąś wielka maniaczka, bo samych szminek mam 4, może 5. I sa to jedynie te kolory, które sama wybrałam i z którymi się polubiłam. Jakiś czas temu przybyła kolejna od Avon. Akurat robiłam zamówienie i wpadł mi w oko kolor. I o dziwo- efekt 3D nie był głównym powodem zakupu.
Avon
Szminka powiększająca usta-3 D (Heat Wave)
 
cena/pojemność: 26zł/3.6g
 
 Avon szminka do ust Beyond Color posiada formułę z kompleksem powiększającym 3D z retinolem, kolagenem i kofeiną. Retinol wypełnia linie ust, nadając im młodzieńczą gładkość. Kolagen stymuluje mikrokrążenie, optycznie powiększając usta i nadając im pełny kształt. Kofeina, granat i olejek jojoba ujędrniają usta, poprawiając ich elastyczność i intensywnie nawilżając. Zawiera filtr ochronny SPF 15.
Sposób użycia: Makijaż zacznij od środkowej części ust, prowadząc szminkę ku kącikom. Po pełnym pokryciu ust, odciśnij ewentualny nadmiar szminki na chusteczce. Jeśli masz bardzo suche, popękane usta, przed makijażem możesz wykonać delikatny peeling miękką szczoteczką, który wygładzi ich powierzchnię i zapewni równomierną aplikację szminki. Aby dokładniej uwydatnić kontur ust, możesz najpierw obrysować ich kształt konturówką w neutralnym kolorze. Następnie wypełnij kontur szminką. 

czwartek, 5 listopada 2015

Wyniki październikowego rozdania+zapowiedź

Na pewno czekacie na wyniki:-) ja mimo braku internetu staram się jakoś wszystko ogarnąć,  chociaż jest ciężko. Nawet nie wiedziałam do ilu spraw jest mi potrzebny.
Już nie przedłużam. 
Tym razem szczęście dopisało ...

Gratuluję, już pisze maila i czekam na dane.
A dla tych, którym się nie udało nam dobra wiadomość - juz jutro rusza kolejne, w którym do wygrania będą kosmetyki Balea.
Mam nadzieje ze nie braknie zainteresowanych.
Buziaki:-*

Naj, naj, naj! Produkt hit!- Papka firmy Jadwiga

 Z produktem, który chciałabym Wam dzisiaj przedstawić miałam już wcześniej do czynienia i byłam nim zachwycona! Mowa tutaj o tym oto maleństwie


Jadwiga
Papka do cery trądzikowej
 
Firma Jadwiga jest polską firmą kosmetyczną, która znana jest głównie w salonach kosmetycznych. Te z Wam, które miały do czynienia z tą branżą na poziomie, że tak to nazwę, od podstaw, z pewnością kojarzą „Polski Peeling Ziołowy”, ale nie o tym dzisiaj.
Chciałabym Wam zaproponować najlepszy, najdoskonalszy produkt do walki z trądzikiem i zmianami skórnymi.
Tak, wiem, brzmi jak reklama. Może i tak, ale nikt mi za to nie płaci, a reklamę robię tylko dlatego, że sama przekonałam się, co znaczy buzia pokryta zmianami i jak trudno nad nimi zapanować.
   Nie będę tu przybliżać historii moich problemów, bo o tym mogłabym długo, ale powiem tylko, że moja skóra wcale nie jest tak idealna, jakbym sobie życzyła.
  
cena/pojemność: 30zł/30ml

środa, 4 listopada 2015

Fitomed- Kren No7

    Właśnie siedzę na uczelni z laptopem na kolanach... brrr internetu nadal nie mam, więc muszę sobie jakoś radzić. Wróciłam od fryzjera, straciłam sporo włosów i po raz pierwszy w życiu nie chce mi się płakać, nie przeklinam i od razu umówiłam się na kolejną wizytę :P Tyle wygrać. 
    Posty pisze się ciężko, bo nie jestme przyzwyczajona do pisania ich w Wordzie, a później kopiowania, ale jakoś sobie musze radzić. Być może jutro już będę miała internet. 
Dzisiaj mam dla Was recenzję kremu, którego używa moja mama i na podstawie jej opinii będzie post.

Fitomed

Mój krem nr 7

cena/pojemność: 35zł/50ml
 dostępny <tutaj>

Składniki: olej arganowy ze świeżych orzechów, woda oczarowa, kwas mlekowy (0,5%), mleczan sodu.

Działanie: przeciwzmarszczkowe, nawilżające, rozjaśniające.

Przeznaczenie: do cery dojrzałej, mieszanej, z przebarwieniami. Na noc lub na dzień. Dobrze się sprawdza pod makijaż, wyrównuje powierzchnię skóry.

Właściwości: Krem o charakterze naturalnym. Dopuszcza się wahanie odcieni kremu od białego do kremowego. Dopuszcza się istnienie nieznacznej różnicy w zapachu i barwie poszczególnych partii kremu, gdyż nie zawiera on sztucznych barwników oraz substancji zapachowych, a wahania koloru i zapachu spowodowane są zastosowaniem składników naturalnych pochodzących z kolejnych serii dostaw. Powyższe różnice w zapachu, barwie i konsystencji nie mają wpływu na jakość pielęgnacyjną kremu.

Nie poleca się stosować w letnie słoneczne dni.

niedziela, 1 listopada 2015

Niedziela z YC- Candy Corn

 Wiem, że dzisiaj większość z Was nie ma czasu na czytanie, czy też blogowanie. Ja akurat po tradycyjnych modlitwach na cmentarzu spędzam czas z rodzinką, a wieczorem, jak co roku wybieramy się po raz kolejny. Nie wiem, czemu te nocne spaceru na cmentarz 1 listopada zawsze mnie uspokajają. Nie mam pojęcia, co w nich jest takiego, ale od dziecka rok w rok idziemy, kiedy jest ciemno i jakoś czuję się wtedy inaczej.

   Wczorajsze Halloweenowe święto spowodowało, że z tej okazji mam dla Was recenzję utrzymanego w klimacie wosku.

  Wosk z limitowanej Halloweenowej serii zapachowej Yankee Candle. Wyczuwalne aromaty: cukierki, słodka kukurydza. 
dostępny na goodies.pl
 

    Zapach, który kojarzy mi się z dzieciństwem. Mimo, że w Haloween się nigdy nie bawiłam to akurat ten wosk, jak najbardziej odpowiada mojemu wyobrażeniu i tym dniu:) Słodki, intensywny, pachnie, jak wata cukrowa z karmelem? Może popcorn z karmelem? Coś pomiędzy nimi.
Kiedy go rozpaliłam akurat zadzwoniła mama, stałam więc przy kominku dobre 20 minut i niestety po tym czasie prawi momentalnie padłam na łóżko= nadmiar aromatu sprawił, że bolała mnie po nim głowa jeszcze 2 dni :) Ale to chyba jeden z tych zapachów, które mimo skutków ubocznych będę lubić:)