sobota, 12 grudnia 2015

Lektura na wieczór: Recepta na miłość

Dzisiaj kolejna z lektur na wieczór. Ostatnio mam taki brak motywacji do czegokolwiek, że wszystko idzie mi opornie. Nauka to już wgl mi nie idzie, a powinna, bo zbliża się najgorętszy okres, kiedy wszystko nagle trzeba ogarnąć, pisać prace zaliczeniowe i psychicznie nastawiać się do egzaminów. W mojej torebce w czasie drogi prawie zawsze znajdzie się jakaś książka. Wyjątkiem są dni, kiedy moja torba nie zmieści już nawet szpilki.

"Recepta na miłość"
Paula Roc


Książkę prawie pochłonęłam. Losy lekarzy, którzy dziwnym trafem są ze sobą powiązani. W jednym szpitalu pojawiają się rezydenci, praktykanci, pielęgniarki – większość z nich to nowicjusze- oraz wybitni lekarze, którzy są wzorcem dla młodego pokolenia. Magda przyjeżdża do Barcelony, aby oderwać się od przykrych zdarzeń z przeszłości, a przy tym kontynuować swoją edukację w kierunku medycyny. Jej podróż nie przebiega tak, jakby chciała, a w dodatku spotyka Roia- który z czasem stanie się dla niej przykrym, a wręcz złośliwym. Na drodze Roia stanie Irati- córka wybitnej pani doktor, o czym mężczyzna nie wie. Ich los jest wątkiem, który w ostatnich 20 stronach nabiera tempa, nagle zdarzy się coś, co odmieni ich życie. Czy Roi podniesie się z tego i jak skończą się jego prywatne potyczki?
Poznajemy tu również Juana, który jako stażysta i syn wybitnego chirurga nie ma ochoty na bycie lekarzem. Ma inną pasję, inne cele, o których wstydzi się rozmawiać i boi się reakcji ojca. Powodem do smutku jest także uczucie, jakim darzy Magdę oraz obawa przed wyznaniem jej prawy. Staje jednak na wysokości zadania i podczas rozmowy z jedną z pacjentem otwiera się, zaczyna zastanawiać się, co dalej. Po długich rozmowach udaje mi się nakłonić dziewczynę do oddania szpiku, a sam podejmuje ważne decyzje.


Kiedy w tv lecieli ‘Lekarze’ zawsze z wyprzedzeniem śledziłam odcinki, lubiłam ten serial. „Recepta na miłość” jest czymś, czego fanki serialu nie mogą nie polubić. Książka przepełniona powiązaniami lekarzy. Początkowo ciężko się odnaleźć kto z kim, jak i dlaczego. Każdy rozdział zatytuowany imiona bohaterów wprowadza czytelnika w zdarzenia widziane z różnych perspektyw. Książkę czyta się bardzo szybko i wciąga, a już najbardziej ostatnie strony, kiedy dochodzi do zdarzenia, w którym biorą udział wszystkie postacie.

8 komentarzy:

  1. Z chęcią bym przeczytała. Dawno nie czytałam żadnych książek. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio przeczytałam książkę JEŚLI DOCZEKAM JUTRO na faktach. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i fajna lekka i nie męcząca historia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo musze sie skusic na nią :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pewnie bym ją pochłonęła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)