środa, 9 grudnia 2015

Kailas- ajurwedyjski krem na problemy skórne

O ajurwedyjskim kremie miałam okazję już czytać kilka razy. Bardzo ciekawiło mnie jego wszechstronne działanie, dlatego buzia od razu uśmiechała mi się na wiadomość, że w końcu i ja go przetestuję. 



cena/pojemność: ok 13zł/8g
ok 23zł/20g



W maleńkiej tubce z nakrętką znajdziemy 20g kremu ziołowego. Przy pierwszym otwarciu byłam w szoku, kiedy obok gęstej bryłki kremu wylało mi się dużo wody. Myślałam, że dostałam przeterminowany produkt, bo efekt oddzielania wody właśnie wtedy może wystąpić. Ostrożności nigdy za wiele- wzięłam się za ulotkę i miałam napisać do producenta, o co tu chodzi? Po przeczytaniu jej wpadłam na zdanie, które mnie uspokoiło- oddzielanie wody jest naturalnym procesem. Uff nie ma się czego bać, można śmiało nakładać. 

 
Od razu posmarowałam zmiany trądzikowe, które ostatnio mnożą się w olbrzymich ilościach i nie jestem w stanie ich powstrzymać. Zapach kremu jest drożdżowo- ziołowy, ale nie ma przecież pachnieć tylko działać. Konsystencja bardzo zbita, trudna do rozsmarowania i bardzo często ‘łamała’ się przy wyciskaniu i spadała zanim zdążyłam ją nałożyć. Kiedy już pod wpływem smarowania daje się ją rozprowadzić, powoduje na skórze powstanie tłustego filmu. Nakładałam krem głównie na noc na większe obszary, a w ciągu dnia po demakijażu- punktowo. Nie jest to krem, który nadaje się pod makijaż, więc nie mogłam go używać tak, jakbym chciała 2-3 razy dziennie. Już po pierwszych 2 dniach zauważyłam, że w okolicy żuchwy i na czole zmiany stały się mniejsze, jaśniejsze i jakby zaczęły się goić. Podbudowało mnie to i nadal intensywnie smarowałam twarz. 
W związku z tym, że krem ma szerokie spektrum działania wypróbowałam go również na palcu, gdzie pojawiła się zmiana niewiadomego pochodzenia. Być może efekt moich ostatnich glutenowych wybryków. Niestety tutaj mimo kilkudniowej aplikacji nie stało się nic.


Krem polecany jest na wiele dolegliwości m.in. na ukąszenia. Chciałabym go przetestować jeszcze latem, kiedy moja siostra jest cała pogryziona przez komary i wygląda, jak ostatnie dziecko wojny. Ciekawi mnie, jak poradziłby sobie z takim wyzwaniem.
Podsumowując- na zmiany trądzikowe jest bardzo dobry. Zajmuje się zmniejszeniem ich, ale przy tym nie wysusza całej skóry. Godny wypróbowania.

Na koniec zdj. Zwróćcie uwagę na okolice żuchwy. Wiem, że zdjęcia zrobione w innym świetlej, z innej perspektywy, ale da się zauważyć, że po dużych zmianach zostały jedynie ślady. W tej chwili są one jeszcze delikatniejsze, ale niestety krem nie zapobiega powstawaniu nowych i te pojawiają się non stop;/

Jeśli chcecie wypróbować krem to zapraszam <<tu>>- 3 osoby wygrywają.

13 komentarzy:

  1. W 3 dni faktycznie spora różnica:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten krem. Stosowałam go na taką suchą plamę na stopie, która mi wyskoczyła i sobie doskonale z nią poradził :)

    OdpowiedzUsuń
  3. WoW, ale super efekty! Ja również mam problemy z trądzikiem i jak do tej pory nie znalazłam nic, co by mi skutecznie pomogło. Z tego co czytam, to KAILAS jest bardzo dobrym kremem. Fajnie byłoby móc go przetestować :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się skończył i już przeżywam, jak to będzie:(

      Usuń
  4. Super efekt ! i to po tak krótkim czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście działa. To dobrze, że się u Ciebie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie można coś takiego kupić? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezłe cuda potrafi zdziałać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam Benzacne na trądzik, ale ten na pewno też jest świetny. Chętnie wypróbuję ten krem. :)
    Można go kupić w aptece prawda? :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Benzacne też używałam:) bardzo dobry zarówno 5, jak i 10%
      tak, tak można dostać w aptekach, ale nie wiem, czy we wszystkich

      Usuń
  9. Czytałam na jego temat bardzo dużo dobrych recenzji :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)