wtorek, 15 grudnia 2015

Glinka w płytkach- Rhassoul

Jakiś czas temu dziewczyny pisały już o tej glince. Asia nawet specjalnie kazała mi ją odkopać gdzieś w zbiorach. Oczywiście odnalazłam ją, ale jakoś dalej poszła w zapomnienie. Ostatnio, kiedy robiłam kosmetyczne porządki od razu położyłam ją na komodzie, żeby nie zapomnieć. Po godzinie siedziałam już z błotkiem na twarzy.

Glinka Rhassoul w płytkach 
cena: 3.60zł/20g



Jak widać nie jest to typowa maseczka, czy glinka w proszku. Ta ma postać brązowych płytek, które wyglądają jak drobna podpałka do grilla. Skojarzenie zupełnie niekosmetyczne, ale za to macie porównanie. Zapach też nie najlepszy, bo lekko drzewiasty. Po wsypaniu płytek do mojej ‘specjalnej’ miseczki na maski, zalazłam je niewielką ilością wody i odstawiłam. Po ok 20 minutach, kiedy spojrzałam na nią, zrobiło się bardzo gęste błoto, które musiałam jeszcze trochę rozpuścić. Po uzyskaniu jako takiej konsystencji zabrałam się za aplikację. Nie należała do najprostszych, bo była gęsta, z drobinkami, więc po próbach nałożenia pędzelkiem dałam sobie spokój i rozsmarowałam zwyczajnie palcami. Zadowolona poszłam do pokoju i zajęłam się czymś innym. Zmycie jej po ok pół godziny to dopiero był koszmar, nijak nie chciała zejść, musiałam ją porządnie moczyć i prawie zdrapywać. Trwało to bardzo długo, ale się udało. 
Pierwsze odczucia jakie miała to, że skóra była wygładzona i rozświetlona, a jednocześnie matowa i oczyszczona. Spodobało mi się to, więc mimo tylko wad związanych z konsystencją, całą zabawą nakładania i zmywania stawiam jej plus. Opakowanie 20g wystarczyło mi na 3 aplikacje maski.
Znacie takie cuda? Lubicie?

13 komentarzy:

  1. Miałam tę glinkę innej marki i nie sprawdziła mi się, bo w ogóle nic nie robiła :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna konsystencja ;) podoba ki się ta glinka;)

    OdpowiedzUsuń
  3. przy nakładaniu zawsze trzeba uważać, ja robię to przed kąpielą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za glinkami. Zdecydowanie wolę maseczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena bardzo atrakcyjna - ostatnio kupowałam z organique i zapłaciłam niemal 20?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo, ale takie ceny ma ta firma:)

      Usuń
  6. Nie używałam jeszcze glinek, ale od jakiegoś czasu próbuję się na nie skusić, ale boję się trochę, że coś mi na twarzy wyskoczy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba , bardzo lubię glinki ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jednak wolę gotowe maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w zanadrzu taką glinkę, muszę w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)