środa, 23 grudnia 2015

Biolaven- płyn micelarny

Jak idą przygotowania do świąt? U mnie powoli.. placki upieczone, na jutro jeszcze zostało kilka rzeczy o można myśleć o odpoczynku. Obiecałam sobie nie przytyć przez święta, ale coś czuję, że  może być ciężko. No nic. Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat płynu, którego używam od kilku miesięcy. Zaczyna się kończyć, więc chyba pora na recenzję.
 
Biolaven
płyn micelarny olej z pestek winogron i olej lawendowy
cena/pojemność: 15zł/200ml

   W białej plastikowej butelce znajduje się przezroczysty płyn o wspaniałym winogronowym zapachu, bardzo słodki, bardzo kuszący. Butelka posiada otwarcie, które jest tak mocne, że bez pomocy ręcznika nie otworzę, bo rani skórę:)
Płyn bardzo dobrze zmywa makijaż i nie podrażnia oczu. Przy tym nie rozmazuje go i nie tworzy efektu pandy. Nie wymagam od niego nic więcej, a to, że nie zostawia lepkiej warstwy dodatkowo przemawia na jego korzyść:)


7 komentarzy:

  1. Bardzo fajny produkt, nie znam jeszcze tej firmy, ale bardzo chętnie przyjrzę się jej bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny produkt, nie znam jeszcze tej firmy, ale bardzo chętnie przyjrzę się jej bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią się skuszę ze względu na zapach, a co do działania to mam nadzieję, że sprawdzi się tak jak u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam chęć na tę serię. Na razie zaczęłam oglądać "podstawowe" Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie go kupie gdyż kończy mi się garnier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie Garnier strasznie podrażnia:(

      Usuń
  6. Jestem fanką płynów, które nie podrażniają oczu, bo jestem wrażliwcem pod tym wzgledem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)