niedziela, 18 października 2015

Niedziela z YC wild passion fruit

   Nie mogę uwierzyć, że weekend się kończy. Jutro na szczęście wolne, ale to wcale nie znaczy, że poleniuchuję sobie. Mam jeszcze dużo pracy, a mimo, że od wczoraj cały czas coś robię, jakoś wcale jej nie ubywa;/ Specjalnie wstałam wcześniej, żeby zacząć coś robić, ale zupełnie nie mam głowy, więc piszę post.


dostępny na goodies.pl

Owoc marakui przypomina swoją nietuzinkową postacią biblijną koronę cierniową. Właśnie przez wzgląd na konotacje z tym skojarzeniem – przez wieki nazywany był pasją. W wydaniu Yankee Candle pasja ma zupełnie inny format – pozbawiony trosk, rezolutny, dosłowny. Dlatego właśnie, w kompozycji Wild Passion Fruit łączą się najbardziej energetyczne i wprawiające w optymistyczny nastrój owoce południowe – słoneczny melon, dojrzała i bardzo soczysta mandarynka i wyjątkowa pasja, której niezwykły aromat pobudza wyobraźnię i ożywia marzenia o wyjeździe w gorące, rajskie tropiki.

    Wosk, który wykończyłam najszybciej. Bardzo orzeźwiający i nadawał się na relaks po treningu. Zapalałam go, idąc pod prysznic, żeby po chwili cieszyć się tropikalnym aromatem w pokoju. Jest w nim coś, co przywodzi na myśl pogranicze wiosny i lata. Na początku niewyraźna nuta zmienia się w dojrzałe mandarynki, które mocno energetyzują i wprawiają w optymistyczny nastrój,

7 komentarzy:

  1. ja też go lubię :D widzisz i znowu się zgadzamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam ale na pewno go wypróbuję :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  3. Optymistyczny nastrój powiadasz? Przyda mi się.. :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie zwróciłam na niego uwagi, widocznie niesłusznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię orzeźwiające zapachy. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)