poniedziałek, 28 września 2015

Usuwać skórki, czy nie?

Pielęgnacja skórek to temat dzisiejszego posta. Kilkakrotnie spotkałam się z pytaniem, czy usuwanie skórek jest korzystne, czy nie? Jakie są wady, a jakie zalety?

    Może na początku zacznijmy od tego, czym jest obrąbek naskórkowy(eponychium) pot. zwany skórką.
To nic innego, jak widoczna część wału paznokciowego w postaci naskórka narastającego na płytkę paznokcia. Więc po co nam ona? To bardzo ważna część paznokcia, ponieważ stanowi barierę ochronną dla drobnoustrojów. Zabezpiecza nie tylko przed wniknięciem brudu, kurzu, pyłów, ale przede wszystkim chroni przed mikroorganizmami znajdującymi się w otoczeniu, mogącymi powodować choroby paznokci.

    Dlaczego usuwamy naskórek? Głównie ze względów estetycznych. Narastająca skórka nie wygląda dobrze przy pomalowanych paznokciach, nie możemy jej zamalować, bo w tym miejscu lakier i tak odpryśnie, a zostawiona sama sobie zajmuje sporo miejsca, więc przy malowaniu automatycznie pojawia się efekt odrostu. 
Jest to między innymi powód, dla którego usuwamy skórkę. Kolejnym jest to, że u wielu osób ma ona skłonność do tworzenia 'zadziorów', co nie tylko brzydko wygląda, ale też przeszkadza, bo ciągle zaczepiamy o coś.

   Czy więc warto usuwać skórki? Musimy przede wszystkim wiedzieć, że po wycięciu nasz organizm będzie się bronił. Obrąbek będzie narastał szybciej i stanie się twardszy. To naturalna reakcja. Osobiście jestem za usuwaniem skórek, ALE w granicach rozsądku. Wycięcie eponychium do zera nie jest bezpieczne, zwłaszcza u osób, ze skłonnością do pękania skóry, czy tworzenia zadziorów. W tym momencie naruszamy naturalną barierę i osłabiamy ochronę paznokcia. Jeżeli skórki są delikatne i nie przeszkadzają tak bardzo wystarczy je delikatnie odsunąć kopytkiem. Nie zawsze konieczne jest wycięcie.
   Przykładowo na moich paznokciach już po tygodniu od wycięcia zaczyna pojawiać się skórka i narasta jej bardzo duża ilość, a u mojej mamy trwa to kilka miesięcy. Mimo, że manicure wykonuję u niej co ok 2 tygodnie, przeważnie ograniczam się jedynie do minimalnego odsunięcia.
   Jak widzicie należy obserwować paznokcie i dostosowywać taki zabieg do ich potrzeb. 

W celu odsunięcia, czy też wycięcia skórek warto wcześniej je nieco zmiękczyć w kąpieli ciepłej wody i mydła lub specjalnych preparatów. Dzisiaj kilka słów o jednym z nich.

Eveline Nail Salon 
żel do usuwania skórek
cena/pojemność: ok 14zł/10ml

 Profesjonalny preparat o błyskawicznym działaniu.
Profesjonalny preparat, który szybko, łatwo i skutecznie usuwa suche, zgrubiałe i przerośnięte skórki wokół paznokci, bez ryzyka powstania uszkodzeń.

Zapobiega zadzieraniu, pękaniu i narastaniu skórek na płytkę paznokciową.

Zawiera olej z awokado, który pielęgnuje, wygładza i intensywnie nawilża.

    W kartoniku oprócz małej tubki z dzióbkiem znajdziemy również ulotkę z innymi produktami do paznokcie Eveline.
   Żel ma niewielką pojemność, ale na skórki potrzebna jest dosłownie odrobina. Ma rzadką konsystencja i biały kolor. Po nałożeniu znika z powierzchni i pozostawia jedynie błyszczącą poświatę. Już po chwili skórki są na tyle miękkie, że można je od razu odsuwać i ewentualnie wycinać.
   Po ok minucie od nałożenia obrąbek jest tak miękki, że odepchnięcie go powoduje samoistne usunięcie, więc przy delikatnych skórkach nie ma potrzeby wycinania.
   Używam go od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona. Działa podobnie, jak Sally Hansen, ptzy czym jego cena jest niższa i jest dostępny w większości drogerii.
Znacie jeszcze jakieś podobne preparaty do skórek?

27 komentarzy:

  1. Ja nie usuwam tylko kilka razy dziennie odsuwam skórki i wcieram olej makadamia :) ich stan coraz lepszy! :) zaprezentowanego przez Ciebie żelu nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go ale totalnie się u mnie nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam go, działa nawet lepiej niż sally hansen, przynajmniej w moim przypadku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie jest porównywalny z tym, że tańszy

      Usuń
  4. Ja mam starszą wersję tego produktu :P Jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Spadłaś mi z nieba z tym postem! Właśnie się dziś zastanawiałam nad jakimś kosmetykiem do skórek :) kupie go na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od czasu do czasu wycinam skórki. Ale wolę odsuwać dlatego chętnie poszukam tego preparatu

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od czasu do czasu wycinam skórki. Ale wolę odsuwać dlatego chętnie poszukam tego preparatu

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od czasu do czasu wycinam skórki. Ale wolę odsuwać dlatego chętnie poszukam tego preparatu

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś wypróbuję, bo jak na razie obcinałam skórki :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  10. Temat dla mnie. Mam straszny problem ze skórkami, wiecznie się zadzierają i zostawiają ranki :( Mam ten żel z Eveline, ale brak mi systematyczności...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie używam tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam również żelu z Eveline, ale w innym opakowaniu. Nakładam żel, a następnie odsuwam skórki patyczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś fazę na wycinanie. Teraz staram się je delikatnie odsuwać głównie ze względu na swoje bezpieczeństwo, bo do pracy w rękawiczkach jestem nie zdolna ( przy większości zabiegów) ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to masz przewalone, ja bez rękawiczek bym się bała, głównie coś przy twarzy robić, z resztą nie tylko.

      Usuń
  14. Nie mam na szczęście problemu ze skórkami i nie muszę ich wycinać; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie wycinałam skórek, tylko je odsuwam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja odsuwam, nie używam żadnych kosmetyków. Ewentualnie olejek wcieram. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie usuwam, bo nie chcę niszczyć naturalnej bariery ochronnej paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam z tym okropny problem! Będę musiała to wypróbować!

    U MNIE NOWY POST! ZAPRASZAM! :D
    Komentarze i obserwacje mile widziane ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie wycinam skórek. Pezy każdym kremowaniu dłoni odsuwam skórki za [pmocą masażu. I muszę przyznać, że nie mam wielkiego problemu ze skórkami.

    OdpowiedzUsuń
  20. Skoro jego działanie jest podobne do SH, to po jego wykończeniu kupię Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego plecam, bo efekt ten sam, a w cenie jest różnica

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)