wtorek, 1 września 2015

Cudowny arbuzowy peeling

Pogoda nas rozpieszcza do samego końca wakacji, chociaż ja osobiście marzę już o deszczu, bo sytuacja z wodą jest w stanie krytycznym. Pamiętam, że u nas od zawsze latem był problem, ale w tym roku dosłownie liczymy każdą kropelkę, więc jest bardzo ciężko. Jedyny plus to taki, że mało gotujemy i mało zmywamy. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio musiałam coś 'generalnie' sprzątać, bo jak widać do wszystkiego jest potrzebna woda. Ale tyle marudzenia.
W taką pogodę nasza skóra lubi się przesuszać, stawać się szorstka i mimo kilogramów balsamów nie można nad nią zapanować. Jest na to jednak sposób- regularne peelingowanie i właśnie o jednym z takich produktów chciałam Wam nieco opowiedzieć.

The Secret Soap Store arbuzowy peeling do ciała
Niestety nigdzie nie mogę znaleźć informacji na temat ceny, pojemności i dostępności
   Peeling otrzymałam na spotkaniu blogerek, mieści się w plastikowym słoiczku. Na opakowaniu producent umieszcza jedynie jego skład.
Sam peeling jest dość zbity i mocno, bardzo mocno pachnący soczystym arbuzem. Zapach pokochałam od razu. Zwłaszcza, że łazienka po jego umyciu jeszcze długo jest nim wypełniona. To małe opakowanie wystarczyło mi na ok 4 użycia na całe ciało- więc całkiem sporo.
   Jest to produkt delikatny dla skóry, w kontakcie z wodą drobinki bardzo szybko się rozpuszczają, więc samo nacieranie jest bardzo podobne do użycia żelu. Na sucho działa zdecydowanie mocniej.
To, co polubiłam w nim jeszcze oprócz soczystego zapachu to fakt, że pozostawia skórą nie tylko gładką, ale i natłuszczoną i nie jest to krótkotrwały efekt.
   Od początku wiedziałam, że kojarzę go z jakimś podobnym i teraz już wiem- No jasne- szkoła- zajęcia z pracowni. Podobnie pachniał peeling z Bielendy, ale nie zostawiał tej tłustej warstwy na skórze- jedynie peelingował ciało.

Jak dla mnie rewelacja, szkoda tylko, że tak szybko się skończył.

Pozdrawiam, Gabi K:*

12 komentarzy:

  1. no mi on też kojarzył się z arbuzową Bielendą <3 jest cudowny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Peeling przepięknie pachnie :) Można go postać na stoisku firmy, nie pamiętam gdzie się mieści :D ale peelingi są nabierane jak gałki do lodów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Arbuzy UWIELBIAM więc i taki peeling by pewno i u mnie szybko znikł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że takie peelingi tak szybko się kończą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam peeling cukrowy o zapachu brzoskwini i magno. Cudownie pachnie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzy mi się ten peeling od jakiegoś czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Arbuzowy peeling - to musi być doznanie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)