sobota, 15 sierpnia 2015

Wygładzający luksusowy krem Eveline

   W najbliższym czasie posty będą publikowane automatycznie. Wszystko za sprawą kolejnego wyjazdu do babci, gdzie 'doczekanie się' na załadowanie jakiejkolwiek strony trwa całe wieki. Nie mam pojęcia, jak od października rozwiążę ten problem. Chyba będę musiała wszystkie zdjęcia wgrywać w jakiejś kafejce albo przyjeżdżając do domu.


Weekend spędzam z najcudowniejszą osobą na świecie i mam nadzieję, że wyjazd nam się uda:) 

Eveline Extra Soft Bio

Luksusowy krem ujędrniająco - wygładzający Bio olejek makadamia

cena/pojemność: ok12zł/200ml


Opis producenta:

Luksusowy krem ujędrniająco-wygładzający. Szwajcarska receptura. Intensywne ujędrnienie i odżywienie, aksamitna gładkość, elastyczność, ukojenie 24-godzinne nawilżenie. Filtry UVA/UVB, do skóry suchej i bardzo suchej. Olejek arganowy, kwas hialuronowy, witaminy A, E, F. Stworzony przy współpracy z dermatologiem. Extra Soft Bioolejek makadamia- luksusowy krem ujędrniająco-wygładzający do skóry suchej i bardzo suchej, wymagającej głębokiego odżywienia i natychmiastowego ukojenia. Olejek makadamia regeneruje, nawilża, wygładza i uelastycznia. Chroni skórę przed wolnymi rodnikami i przed szkodliwym działaniem promieni UV. Olejek arganowy i kwas hialuronowy wyraźnie odmładzają, długotrwale nawilżają, ujędrniają i wygładzają. Kompleks witamin (A, E, F) poprawia jędrność i elastyczność oraz błyskawicznie nadaje skórze aksamitną gładkość i miękkość. 
Moja opinia:

To, co w nim od razu polubiłam do opakowanie- uwielbiam tą formę, bo mogę zużyć produkt do końca, jest też bardzo wygodny, nie trzeba męczyć się z otwieraniem i uważaniem, na paznokcie, nabieramy tyle, ile potrzebujemy- same plusy. Dodatkowo posiada zabezpieczenie, która zapewnia, że nikt przed nami nie bawił się kremem.

Sam krem jest bardzo, zbity i bardzo gęsty. Zaczęłam go stosować już w zimie(kiedy to było?) i pamiętam, że w moim pokoju zbił się dość mocno, później zapomniałam się i postawiłam go na półce w łazience, pod którą znajduje się rurka od grzejnika i wtedy stopił się prawie na mus. Świetnie się go rozprowadzało, na szczęście wrócił do swojej poprzedniej formy. Początkowo był nieco tępy i zostawiał białe smugi na ciele, ale z czasem przyzwyczaiłam się i było ok.
   Po pierwszy otwarciu poczułam bardzo słodki zapach, sądzę, że to pewnie olejek makadamia. Wręcz cudowny. Nie tylko pachniał sam krem, ale również skóra jeszcze długo po jego użyciu, co ostatnio jets rzadko spotykane w kremach. Oprócz tgo nawilżał na długo, po wieczornym wsmarowaniu jeszcze rano czułam, że skóra jest nawilżona. Nie kleił się i nie brudził ubran, więc rano też lubiłam go użyć.
Miałam go dobrych kilka miesięcy głównie ze względu na to, że został w domku i używałam go jedynie po przyjeździe. Dopiero niedawno z wielkim bólem wyrzuciłam puste opakowanie.

Gdyby nie fakt, że mam półkę zastawioną różnymi balsamami byłby pewnie pierwszym, po którego sięgnęłabym w drogerii :)

11 komentarzy:

  1. lubie produkty do ciala w takich pojemnikach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie gęste kremy na zimę. Latem preferuję coś lżejszego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sądzę, że miałabym co do niego podobne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie opakowania :) Słodki zapach tylko na chłodne miesiące, teraz bym sie z takim męczyła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marka w sumie nam nieznana, a produkt ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię kremy z tej serii :) najlepszy dla mnie ten hipoalergiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze nigdy kremu z EVELINE :]
    Póki co nie potrzebuję, muszę zaoszczędzić na wydatkach typu: kremy, peelingi itp.
    Trzeba zbierać, a nie wydawać! W moim przypadku tak chyba się nie da :'D

    http://bywikkis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam kremu firmy Eveline :) haha

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)