piątek, 14 sierpnia 2015

Kardashian Beauty- cudowny olejek do włosów

O cudownych właściwościach czarnuszki słyszałam już nie jedno. O samych olejkach do włosów też, o ile oleje i temat olejowania nie jest dla mnie, o tyle samo wspomaganie końcówek jak najbardziej.
Robiłam kilka podejść do olejowania, ale za każdym razem kończyło się to płaczem i setkami wypadających włosów. No cóż, trzeba się przyzwyczaić- moje włosy nie lubią być tłuste i już!
Dzisiaj zapraszam na post poświęcony 'wynalazkowi' sióstr Kardashian :)

Kardashian Beauty
odżywczo-regenerujący olejek z czarnuszki
cena/pojemność: 8zł/15ml

Opis producenta:
więcej informacji znajdziecie na ambasadapiękna.com
Moja opinia:

    Kiedy dotarła do mnie paczka nieco byłam w szoku- taka olbrzymia paka a tu taka mała buteleczka, ale za to jak dobrze zabezpieczona :)

W czarnym kartoniku znajdziemy utrzymaną w tej samej kolorystyce małą buteleczką. Cały design bardzo mi się podoba, jest bardzo stylowy- czerń+złoto. 
Buteleczka odkręcana, zabezpieczona bardzo mocno folią, w której ja profilaktycznie, zrobiłam dziurki. Znam swoje szczęście i pewnie przy pierwszej okazji wylałabym pół.

       Olejek jest dość gęsty, a jego niewielka ilośc pozwala na dokładne wmasowanie we włosy( w moim przypadku jedynie końcówki). Ma bardzo ciekawy, słodki zapach, który od razu polubiłam. Jak zwykle miałam problem z systematycznym stosowaniem, ale po kilku dniach przywykłam i rano starałam się go używać. Sięgałam po niego jedynie na suche włosy. Po ok 2 tygodniach zauważyłam, że końcówki nie wyglądają już tak źle, jak kiedyś, były nieco mniej rozdwojone, a przede wszystkim miękkie i błyszczące, przez co wydawały się zdrowsze.
   Miałam już kilak tego typu olejków i chyba wszystkie wyrzuciłam, bo nie widziałam żadnej różnicy, Ten na pewno zostanie wyrzucony dopiero jak się skończy :) Na razie mam w planie podcięcie włosów i będę sprawdzać, jak sobie radzi z zabezpieczaniem ich przed uszkodzeniami.
Jeśli macie na niego ochotę to przy użyciu kodu "KARD35" rabat -35%

11 komentarzy:

  1. Mi też by się przydało coś na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię naturalne olejki, ale zimą sięgam po różne sera z silikonami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam, używam i lubię :) Jednak nie nazwałabym go olejkiem z czarnuszki, gdyż rolę kondycjonującą końcówki jest w nim silikon :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie się wydaje, że to taki sam "olejek" jakich teraz pełno.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam go :-) Może warto się skusić :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo o nim słyszałam. Pewnie niedługo sama się na niego skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o nim nic, jednak ja nie mam problemów z końcówkami czy nawet włosami także go nie potrzebuję narazie :'D

    http://bywikkis.blogspot.com/2015/08/nie-masz-prawa-mi-go-odebrac.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)