piątek, 24 lipca 2015

Nailmaker- naklejki na paznokcie

    Kiedy dostałam wiadomość od Moniki z pytaniem, czy nie chciałabym przetestować nowych naklejek na paznokcie, od razu się zgodziłam. W końcu to nowość, ciekawe, czym się różnią od innych?
Niestety ze względu na ciągłe porządki, robienie przetworów czas ich nałożenia musiałam odwlec. Tydzień temu w końcu się za nie zabrałam i teraz nieco o nich opowiem.

 Nailmaker to proste narzędzie, dzięki któremu zaprojektujesz swój wymarzony i niepowtarzalny wzór na paznokcie. Uwolnij swoją wyobraźnię i do dzieła...Wybierz ulubiony wzór z dysku komputera, Facebooka czy Instagrama. Wrzuć do kreatora i sprawdź jak prezentuje się Twoje dzieło;). Dalej już będzie z górki...po prostu złoż zamówienie, tak jak to robisz w innych sklepach internetowych. Teraz my zajmiemy się wydrukiem i wysyłką. W kopercie otrzymasz od nas zestaw 30 naklejek w różnym rozmiarze wraz z pilnikiem do paznokci. Aby ułatwić Ci aplikację naklejek, do zestawu dorzucamy instrukcję "obsługi".

Te słowa można przeczytać na stronie Nailmaker- <<klik>>

Jak widzicie dotarł do mnie zestaw 5 wzorów oryginalnych naklejek w tym również z moim imieniem. Do tego także instrukcja obsługi z miarką i mały pilniczek. Zdecydowałam się na ten wzór


Co nieco o naklejkach:

Na każdej karcie znajduje się 30 naklejek w różnych rozmiarach, które dopasujemy przykładając miarkę do płytki paznokcia. W razie nieudanej próby możemy zmienić i wybrać inny rozmiar. Z tym nie ma najmniejszego problemu. Naklejki łatwo odchodzą od papieru, dobrze przylegają.
Zabawa zaczyna się dopiero ze skracaniem. Do tego posłużyły mi cążki do paznokci i pęsetka. Przyznam, że tutaj nieco poległam, bawiłam się długo zanim doszłam do tego, jak to zrobić, żeby było szybciej. Druga ręka poszła już sprawniej. Po skróceniu musimy jeszcze wyrównać pilnikiem naklejkę, tak żeby miała ładny kształt. Na początku dziwiłam się, że pilnik jest najzwyklejszy papierowy, ale jest on cienki, delikatny i dzięki temu całkiem nieźle opiłowuje naklejkę. Niestety w moim przypadku pozostawały "zadziorki". Na koniec zostaje już tylko przemalować naklejkę lakierem bezbarwnym w celu utrwalenia efektu

     Taki manicure jest zdecydowanie dużo szybszy niż czekanie, aż kolejne warstwy lakieru wyschną i przy okazji bardzo oryginalny. Niestety ma też swoje wady- trzeba nauczyć się obsługi tego cuda i dojśc do wprawy. Kolejny minus jest taki, że przy szerszej płytce, tak jak moje kciuki nie dokleimy naklejki do końca- albo zostawimy tak, albo trzeba wygrać szerszą i zwężyć jej boki, na co ja się nie porywałam.
Jak długo się trzymały? No cóż, z mojej co prawda winy- 1 dzień. Pozostawione zadziorki w kontakcie z wodą i licznymi środkami nieco poodchodziły i zaczynały mnie denerwować, więc je zdjęłam.

I tu uwaga- klej jest tak mocny, że ściąganie ich wcale nie było łatwe i przyjemne. Sądzę, że gdyby nie to odejście naklejki na wolnym brzegu trzymałyby się przez dobrych kilka dnia.

 Na kolejnych zdjęciach zaznaczone  wady:
   Jeśli macie ochotę je przetestować to zapraszam do konkursu <<tutaj>> lub na <<fb>>

Gabi K:*

13 komentarzy:

  1. Raz próbowałam takich naklejek, ale byłam zbyt niecierpliwa i nic z tego nie wyszło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę nie próbować... Mogłabym wpaść w zwierzęcy szał!

      Usuń
  2. Ja nie lubię takich naklejek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie to chyba nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy ich nie używałam, ale wyglądają całkiem ładnie :).

    OdpowiedzUsuń
  5. lubie naklejki ale już dawno ich nie stosowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. naklejki są fajne, ale mnie też wkurzają te odstające elementy na krańcach paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie lubię naklejek, ładnie u Ciebie wyszły ale zdecydowanie nie są dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie by denerwowało, że naklejki nie są idealnie takiego kształtu jak moje poznokcie; /

    OdpowiedzUsuń
  9. na pewno przyklejenie takich naklejek idealnie wymaga dużej wprawy. ładny zwór. moje paznokcie mają specyficzny kształt, nigdy nie używałam naklejek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nigdy nie kusiły mnie naklejki na całe paznokcie... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mimo wszystko chciałabym je sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)