sobota, 18 lipca 2015

Cudowne odprężenie z solą morską Nacomi

Kolejna przerwa spowodowana brakiem czasu i nadmiarem zajęć. W domku wszystko mniej więcej ogarnięte, zrobiłam ponad ok 40 dżemów, jeszcze więcej soków, miałam dość wszystkiego. Ostatni tydzień spędziłam na malowaniu w domu i tulisianiu :* Wczoraj kolejna wycieczka do babci. Mój pokój nabrał cudownych kolorów, dzisiaj wyprawa do Merkurego na małe zakupy. Wróciłam z lampą, lampką i dywanem :P Oprócz tego sprecyzowałam ułożenie mebli w pokoju, więc powoli wszystko rusza do przodu.
   Jeszcze tylko czekam na wyniki rekrutacji i chyba tyle. Już nie przynudzam, zapraszam na post o soli do kąpieli.

Nacomi

Sól z Morza Martwego o zapachu maliny

 cena/pojemność: 15.87zł/400g

dostępny <<tutaj>>

 Opis producenta:

Sól z morza martwego wykazuje działanie lecznicze w schorzeniach skóry, układu oddechowego oraz stawów. Jest także pomocna w kuracji antycellulitowej. Nasza sól została dodatkowo wzbogacona naturalnymi olejami: olejem z pestek winogron, macadamii oraz arganowym. Lecznicze właściwości, naturalne oleje i piękne zapachy – to wszystko zawarte jest w Solach do Kąpieli Nacomi.
 

 Moja opinia:

    Soli do kąpieli używałam chyba tylko 2 razy. Głównie ze względu na to, że nigdy nie ma czasu, później trzeba szorować wannę, więc na tą 'chwilę' bez sensu było się w to bawić. 
Tą sól dostałam na jednym ze spotkań i od razu po przyjeździe do domku ją otworzyłam. Od razu poczułam owocowy zapach, który przypadł mi do gustu. Kryształki były dość grube, mocno różowe i nieco ostre. Samo opakowanie plastikowe, odkręcane, na spodzie etykieta, która nie rozpływa się w kontakcie z wodą. 

   Dopiero po wykończeniu całego słoiczka zorientowałam się, że było napisane "4x" i dokładnie tyle kąpieli z tą solą wykonałam. W kontakcie z ciepłą wodą sól rozpuszcza się bardzo szybko i nadaje jej blado różowy kolor. Woda pachnie bardzo przyjemnie, delikatnie, a kąpiel staje się odprężająca. 
Udało mi się kilka razy poleniuchować w wodzie z dodatkiem tej soli i przyznam, że to był bardzo relaksujący czas. Po osuszeniu skóra nadal pachniała solą, była nieco bardziej natłuszczona, pewnie za sprawą oleju z pestek winogron.

   Jedyny minus, jaki mogę jej postawić to stan wanny po kąpieli- różowa, tłusta otoczka, która samą wodą nie zejdzie, więc zaraz po wyjściu musiałam porządnie ją myć.
Gorąco polecam. Znacie jeszcze jakieś ciekawe dodatki do kąpieli?;>
Gabi K:*

4 komentarze:

  1. Nie używam soli, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja juz zrobilam i zjadlam dzemy:) Zapraszam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)