niedziela, 24 maja 2015

Niedziela z Yankee Candle-Pain au Raisin

Zimniutko, to już chyba tradycja, że jak przyjeżdżam do domu to pogoda się psuje. Mam chwilkę, żeby ogarnąć fizykoterapię i zbieram się na występ siostry. Bardzo przejęta swoją rolą tańczy Polkę nawet przy myciu zębów :P
 
Yankee Candle- Pain au Raisin
 dostępny na stronie Goodies.pl
pozostałe produktu YC dostępne <<tu>>

Wyczuwalne aromaty: nasączone koniakiem rodzynki zatopione w maślano-waniliowym cieście doprawionym odrobiną cynamonu.

Moja opinia:

   Zapach kruchych maślanych ciasteczek. Dosłownie skojarzył mi się z "Łakotkami". Słodki, aromatyczny. Cynamon jest tu tylko dodatkiem, więc w tym przypadku mi nie przeszkadza. Gdzieś w tle może i znajdziemy rodzynki. Głównie dominuje tu jeszcze parujące ciasto z masełkiem. Zapach jest przyjemny, ale niestety już po kilku minutach zaczyna boleć głowa. 

11 komentarzy:

  1. Ja natomiast bardzo polubiłam ten zapach. Cudowny jak ciepłe drożdżówki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja natomiast bardzo polubiłam ten zapach. Cudowny jak ciepłe drożdżówki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja go uwielbiam i moim zdaniem idealnie odwzorowuje zapach bułeczek z naklejki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. musze sie skusic na te woski, tylko przegladam na blogach:) cos w nich musi byc;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach ciepłego ciacha? To coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jak boli głowa to nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu opisu byłam sceptycznie nastawiona, ale skoro to zwykłe maślane ciasteczka, to super :) Chociaż pewnie ciągle chodziłabym głodna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, troszkę mnie przestraszyłaś tym bólem głowy, bo mam ten wosk w zapasach i się z niego cieszyłam :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)