wtorek, 5 maja 2015

"Klub porcelanowej filiżanki"- recenzja książki

Książki<3 żałuję, że ostatnio tak bardzo zaniedbałam ich czytanie. Nazbierałam już sporą kolekcję i czekają na wolną chwilę. Mam nadzieję, że niedługo skończę kolejną, a teraz zapraszam na małe streszczenie.

"Klub porcelanowej filiżanki" to książka, którą dostałam na spotkaniu blogerek w Dębicy. To jedna z kilku pozycji, które otrzymałam. Czemu zaczęłam od tej? Bo spodobała mi się okładka. I w tym przypadku 'nie oceniaj książki po okładce' się nie sprawdza:) 

   O czym jest?
   A tak ode mnie- historia trzech młodych kobiet, które poznają się na targu. Co ich łączy?- zakup filiżanek. Każda z nich potrzebuje tych porcelanowych kubeczków do innych celów. I co dla mnie bardzo dziwnie- to właśnie chęć ich posiadania łączy dziewczyny. Aż trudno uwierzyć, że nie pozabijały się na miejscu :P A tu proszę, mają plan, jak podzielić się nimi tak, aby każda dostała to, czego chce.
  Do czego są im potrzebne? Po pierwsze do urządzenia dwóch wesel, po drugie - do dekoracji- ot tak jako świecznik :) Książka jest historią, w której to głównie filiżanka odgrywa rolę, ale to także opowieść o miłości, intrydze, przyjaźni. Jak się okazuje prawdziwa miłość istnieje, niektórzy faceci to świnie i istnieje coś takiego, jak męska solidarność- czyli same życiowe prawdy.

  Jeżeli chcecie się dowiedzieć, o czym myślę to najlepiej będzie, jeśli skusicie się na tą książkę.
Nie zdradzę Wam więcej szczegółów. No może tyle, że z każdą stroną wciągałam się coraz bardziej. Czytało mi się bardzo szybko. Książka jest pisana prostym, zrozumiałym językiem, bez zbędnych opisów, mnóstwo dialogów, czyli tak, jak lubię.
Chwilami gubiłam się tylko w opowieściach, bo każdy rozdział jest pisany z innej perspektywy i ciężko połapać się w imionach.
A na koniec jeszcze zdjęcie mojego cudownego kubeczka z serii "Leniwa niedziela'. Uwierzcie, że moje wszelkie ziółka smakują w nim jeszcze lepiej:)

Pozdrawiam i życzę leniwego tygodnia, a ja już zbieram siły na sobotę i kolejny dzień spędzony w miłym towarzystwie:)

7 komentarzy:

  1. Ja wczoraj się wzięłam za czytanie nowej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo... Musimy zorganizować sobie taką filiżaneczkęna nasze mysie "Leniwe Weekendy" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O właśnie może i ja bym coś nowego sobie kupiła do poczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno nie miałam do poczytania niczego innego oprócz literatury na studia, może się skuszę na jakąś fajną książkę, ta wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)