środa, 22 kwietnia 2015

Rillo Lefrosh-Emulsja zapobiegająca nadmiernej potliwości

    Poszłam wczoraj na zajęcia. Jak fajnie, że ich nie było. Od tego tygodnia środy mam wolne i zamierzam ten czas wykorzystać odpowiednio... Tak mówię tak od kilku tygodni... A tak na poważnie termin egzaminów zbliża się wielkimi, wręcz olbrzymimi krokami, więc czas najwyższy wziąć się za siebie.
   Oczywiście posty nadal będą pojawiać się na bieżąco:) Dzisiaj nieco o produkcie, który dostałam na noworocznym spotkaniu blogerek :)

Lefrosch Rillo

 Emulsja zapobiegająca nadmiernej potliwości

cena/pojemność: 30zł/50ml

Opis producenta:
Moja opinia:

    To już nie pierwsza taka emulsja, której używam i mam pewne porównanie z poprzednimi. Typowa kulka w białym opakowaniu. Dostępna jest tylko w aptekach, w opakowaniu znajdziemy również ulotkę. 
   Bezzapachowa emulsja, nie zostawia śladów na ubraniach, nie wylewa się, ale przed każdym użyciem trzeba kilka razy potrząsnąć lub odwracać rollon. Miałam wrażenie, jakby zbyt wolno płyn spływał do kulki, chociaż z drugiej strony nie ma obawy, że się wyleje. 
   Na początku stosowałam go tak, jak pisał producent przez 4 dni, przerwa i później co kilka dni. Z czasem używałam go różnie. Testowałam go przed i bezpośrednio po depilacji i w moim przypadku nie było żadnych podrażnień. Więc tutaj ogromny plus. 
   Jak działa i czy działa? Wydaje mi się, że tak, chociaż pewna nie mogę być. Chciałabym go przetestować jeszcze latem, kiedy temperatura jest wyższa i pole do popisu nieco większe.

   Być może wrócę do niego niedługo, a w tej chwili to koniec naszej znajomości ze względu na jego krótki termin przydatności (3 miesiące).

17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. na co dzień też ich nie używam, ale jako forma 'lecznicza' na noc jak najbardziej

      Usuń
  2. Używałam Antidral i Etiaxil ale pachy tak mnie szczypały że płakałam z bólu. Nie przekonam się już do takich kulek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antidral miałam- moja pierwsza tego typu kulka, znam ten ból. Normalnie łzy w oczach po użyciu i klilka godzin po...

      Usuń
  3. Ja z takich specyfikow mialam tylko bloker z Ziaji i bylam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam, rok temu o nim pisałam :)

      Usuń
    2. Leży w mojej kosmetyczce i czeka na lato :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. 'W aptekach'- drugie zdanie w recenzji :)

      Usuń
  5. U mnie antyperspiranty w kulkach nie chcą wysychać i przez 2godziny od aplikacji mam mokre pachy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj to tak, jak u mnie, zwykłych kulek nie używam przeważnie, ale na noc mi to nie przeszakdza

      Usuń
  6. Nie lubię kulek. Poza tym działania niepożądane mnie trochę odstraszają przed tym kosmetykiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz.. w każdej ulotce znjadziesz masę działań niepożądanych, mogą wystąpić, ale nie musza. To tak, jak i kosmetyki, mogą podrażnić, uczulić, ale tez nie muszą. Z tą różnicą, że przy drogeryjnych kosmetykach nie znjadziesz ulotek :)

      Usuń
  7. ja go mam i uzywam i sama nei wiem ejszcze co o nim sadzic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem, jakie będzie Twoje zdanie :)

      Usuń
  8. Ostatnio jakoś nie używam kulek :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)