niedziela, 19 kwietnia 2015

Niedziela z Yankee Candle- Citrus Tango

Co za weekend? Czemu nie może być ładnie? Wczoraj o po 6 pięknie świeciło słońce, więc wyszłam na rolki, a koło południa zrobiło się już zimno i zaczęło padać. Brr pogoda chyba próbuje mnie zmusić do nauki. Brawo ja, zrobiłam 3 testy i trochę poczytałam. 


 Yankee Candle- Citrus Tango
 
dostępny na stronie Goodies.pl
pozostałe produktu YC dostępne <<tu>>

Opis producenta:
Tango to taniec miłości i namiętności. Według popularnego szlagieru – najlepiej wychodzi w parze. Yankee Candle udowadnia jednak, że w tercecie także można zatańczyć sprawne te trudne kroki. Wszystko za sprawą tarteletki Citrus Tango – letniej propozycji dla fanów aromaterapii w domowym wydaniu. W egzotycznie słonecznym, pięknie wybarwionym wosku jeden rytm utrzymują skórka z cytryny, olejek pomarańczowy i nuty grejpfrutowe. Tak zatańczony układ jest pełen emocji i pozytywnej, południowej energii. Nie ma tu przesadnej słodyczy, ani nadmiernej goryczy. Jest za to dużo harmonii i radości, która – bardziej niż z tangiem – kojarzy się z wesołą salsą. Tarteletka cudownie odświeża otulone słonecznym upałem wnętrza, a w letnie wieczory daje powiew tak potrzebnej rześkości. Bardzo trwały, intensywny zapach sprawdzi się w każdym wnętrzu i uwiedzie zmysły miłośników tanga i cytrusowego odświeżania.

Moja opinia:

   Sama tarteletka pachnie kusząco, owocowo, delikatnie kwaskowo. Niestety po roztopieniu zapach wyczuwalny jest przez chwilkę, a później się ulatnia, Jestem nieco zawiedziona, bo byłam nastawiona na orzeźwiający zapach w pokoju, a tu nic takiego. Wosk musiałam dość szybko zmienić, bo nie było nic czuć.

11 komentarzy:

  1. Raczej nie kupię tego wariantu zapachowego, choć cytrusy lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię cytrusowe zapachy:)
    Wpadnij do mnie: http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy go zobaczyłam, to myślałam że właśnie przez długi czas będzie można zachwycać się jego zapachem.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubie owocowe zapchy szkoda ze ten słaby;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, bo zapowiadał się całkiem ciekawie :)
    Pozdrawiam !

    http://rozmarzonaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, ze zapach jest słaby, bo lubię takie owocowe

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale oni bogato i poetycko opisują te woski, muszą kupę kasy wydawać na copywriterów!
    Wygląda to bardziej jak wycinek z tomiku autorskiego niż opis wosku :)
    No, ale opłaciło się, Yankee Candle chyba teraz znają wszystkie blogerki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że tak szybko zanika. Owocowe zapachy są jak najbardziej moimi ulubieńcami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)