wtorek, 3 marca 2015

Mokosh- Rytuał oczyszczająco- detoksykujący

Ta pogoda dobija... wczoraj dosłownie po zajęciach padłam na twarz, wyszłam tylko po bilety do kina(wybieramy się wieczorem na "Snajpera") i na bardzo wietrzny spacer do Lidla(zakończony masłowym niepowodzeniem) i od razu do łóżka.
   Jak nigdy, dzisiaj kawa postawiła mnie troszkę na nogi i zaraz wstaję i zabieram się za Mel B, później najważniejszy przedmiot w moim życiu- zdrowie publiczne(jak ja to kocham;/) i wfy(mam nadzieję, że znowu będzie siłownia).
____________________________________

   Która z nas nie lubi się relaksować? Chyba nie znam takiej osoby. Firma mokosh  wychodzi na przeciw Naszym potrzebom i to właśnie o jednym z 'rytuałów' tej firmy będzie mowa.
Z mokosh po raz pierwszy spotkałam się na nowoworcznym spotkaniu blogerek i zostałam miło zaskoczona asortymentem i możliwościami, jakie oferuje.
Dla siebie wybrałam
 Rytuał oczyszczająco detoksykujący
(wszystkie produkty podlinkowane)

Sól 100% naturalna

24.90zł/1kg
 
 
22.90zł/200ml




Olejek rozmarynowy- 21.90zł/10ml
Olej arganowy mini- 9.90zł/7,5ml
Olej arganowy do paznokci- 11.90zł/7,5ml
   Kąpiel w soli zrobiłam jedynie kilka razy ze względu na brak wanny- wykorzystałam chwile, kiedy byłam w domku. Bardzo przyjemna, ale niestety niewiele więcej mogę na ten temat powiedzieć.
Więcej zabawy miałam z olejkami i mieszaniem maski. Każdy z olejków posiada specyficzny zapach, wszystkie są bezbarwne.
 
Olejek do paznokci posiada zakrzywiony pędzelek, ułatwiający aplikację. Jest dość tłusty, dlatego skórki i paznokcie smaruję nim, kiedy wiem, że mam chwilę i nie muszę nic robić. 
  
Mokosh wyposażył nas w ściągi, które opisują poszczególne produkty i 'pouczają', jak z kilka produktów stworzyć zabieg SPA.
Według tej receptury przygotowałam maseczkę do twarzy, którą bardzo polubiłam. Już samo mieszanie sprawia przyjemność. Glinki uwielbiam, więc i ta przypadła mi do gustu. Chociaż zapach olejku z drzewa herbacianego jest dość mocny i nieco drażni nosek. Gładkość skóry i uczcie oczyszczenia po zmyciu maski są świetne. Szkoda tylko, że ze względu na obecność olejku maska jest nieco tłusta i zmywa się gorzej niż sama glinka z wodą.





Macie ochotę na taki zabieg? Mokosh ma jeszcze kilka rodzajów, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie :)

17 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że opakowania tych kosmetyków są super stylowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę świetne naturalne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja właśnie też nie mam wanny i cierpię katuszę :D z soli będę robiłą peeling, ale nie umiem się za to zabrać ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja skorzystałam tylko kilka razy i pewnie to tyle :)

      Usuń
  4. Produkty mają świetne!Coś dla mojej cery

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, można to zrobić samemu w domu : ) Fajne rozwiązanie

    OdpowiedzUsuń
  6. ja to uwielbiam wdychać tą sól zaraz po odkręceniu wieczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam naturalną, więc nie pachnie.

      Usuń
  7. Uwielbiam :) opakowania są super, cieszą oko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie, że miałabym ochotę na taki zabieg :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne Ci w tej glince ;) A produkty bardzo fajne, też je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taa, jak w każdej masce:P 'wychodzi z ciebie prawdziwe oblicze' :P

      Usuń
  10. Jeju zestaw idealny :) Ale mam ochotę na takie spa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wypróbowałam do tej pory sól do kąpieli i olejek do paznokci który bardzo pomógł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny zestaw, śliczne opakowania :)
    co powiesz na wspólną obserwacje ? ;)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)