sobota, 31 stycznia 2015

Dermaglin- maseczka przeciwtrądzikowa

    Tak bardzo się nie wyspać. Godz. 3 nad ranem a ja nadal nie śpię, budzik 7.30, yhym cudowności, ale przynajmniej poćwiczyłam, wieczorem, jak będę miała jeszcze siłę to coś pewnie sobie dołożę:) Za chwilkę lecę pomagać na sali i zajmować się sis na zabawie szkolnej, więc kolejne godziny spędzę patrząc na urocze poprzebierane potworki<3 
    A teraz zapraszam na recenzję maseczki.
 Dermaglin nie jest mi obcą marką, bo już kilkakrotnie w mojej kosmetyczce znalazły się głównie ich maseczki. Dzisiaj post o jednej z nich.


Dermaglin- maseczka przeciwtrądzikowa
Zielona Glinka Kambryjska +  aloes + owies 
 cena/pojemność: 5zł/20g

Opis producenta:

Moja opinia:

   Maseczka zamknięta w saszetce wystarczyła mi na dwie aplikacje. Przy czym jedna z nich dość gruba, a druga cieńsza. Łatwo ją nałożyć, najlepiej za pomocą pędzelka, aby warstwa była mniej więcej równa. Konsystencja bardzo gęstej śmietany, która nie spływa z twarzy. Zielonkawy kolor i typowy dla glinek zapach. Wysycha po ok 15-20 minutach na skorupkę, ale nie sypię się, co jest dużą zaletą. Niestety zmywanie grubszej warstwy sprawia już kłopot.
   Po dwóch aplikacjach ciężko stwierdzić, jak działa. Miałam jednak z nią styczność jakiś czas temu i kilkakrotnie stosowałam, dlatego śmiało mogę ją polecić posiadaczkom tłustej, problematycznej skóry. Zmniejsza łojotok, matowi cerę, nieco uspokaja cerę. W moim przypadku nie powoduje złuszczania :)


   Jeżeli interesują Was inne produkty odsyłam na stronę Dermaglin

16 komentarzy:

  1. O mam zamiar wkrótce się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już kolejną użyłam- do stóp- genialna jest!!!

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze ani jednej ich maseczki, muszę je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam i całkiem miło ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłej zabawy dla siostry i Ciebie! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba widziałam je w jakiejś drogerii. Chętnie bym ją przetestowała bo ostatnio moja cera strasznie zrobiła się kapryśna :)


    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś kupowałam z Naturze, więc pewnie nadal jest ;) w Wispolu pewnie też

      Usuń
  6. Bardzo lubię te maseczki, sprawdzają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam, znam, używam i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też jej używałam swojego czasu i bardzo sobie ją chwaliłam :D niedługo znów jej spróbuję! : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba jedna z lepszych gotowych glinek:)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)