środa, 26 marca 2014

8 marca spotkanie bloggerek- relacja

Co prawda spotkanie odbyło się już dawno temu, ale ze względu na brak zdjęć, nie miałam możliwości publikacji posta.

Zacznijmy od tego, że pogoda nie zachęcała do wyjścia, chłodno pochmurno brrr...
Spotkałyśmy się w większości na rynku w Rzeszowie i stamtąd grupką udałyśmy się do Sphinxa, gdzie miałyśmy czas na pogaduchy. Dziewczyny zachwycały się też deserami, które kelner donosił co chwilę.

Nie obeszło się też bez odwiedzin pani Uli z firmy Glazel, którą znałam z wcześniejszych spotkań. Żałuję, że wpadła jedynie na moment, bo uwielbiam jej pozytywną energię. Mimo to i tak udało jej się sprawić nam radość firmowymi prezentami.




 
Nasza organizatorka(zdj wyżej) postarała się również, aby żadna z nas nie wyszła ze spotkania z pustymi rękami. Otrzymałyśmy upominki od sponsorów:
 

Dziękuję Klaudii, za zorganizowanie spotkania i możliwość poznania nowych twarzy :)
Podziękowania kieruję również do sponsorów:
1. Biżuteria od Kiara.pl- www.kiara.pl
2. Preparaty od Bio Garden- http://www.biogarden.pl/
3. Zniżki na biustonosze i woreczki od Vanila Body Shop- http://vanillabodyshop.pl/ oraz sklep z bielizną Dalia- http://www.dalia.pl/
4. kosmetyki od Glazel- http://www.glazel.pl/


Na tym spotkaniu przeżyłam również wielki szok, kiedy dowiedziałam się, że siedząca naprzeciwko Diana mieszka tak blisko mnie :))

poniedziałek, 24 marca 2014

Rozjaśniające serum Skincode

  Rozjaśniające serum Skincode
   

cena/pojemność:166zł/30ml


Opis producenta:
     

Moja opinia:

    Zacznę od tego, że moje serum jest w wersji mniejszej- 15ml i tubce. Samo opakowanie nie jest jakieś szczególne, białe, zakręcane i zabezpieczone folią.
   Serum ma białą, żelową konsystencję. Zapach nie jest wyczuwalny. Samo serum dobrze rozprowadza się nie skórze, ale tworzy na niej błyszczący, lepki film, który bardzo długo się wchłania. Z tego powodu zrezygnowałam z nakładania go rano, bo nie nadawał się pod makijaż
    Używam go od kilku miesięcy i jest wydajny, bo dopiero niedawno zauważyłam, że sięga dna.
    Co prawda serum jest przeznaczone do cery suchej i normalnej, ale nie spowodowało u mnie nadmiernego przetłuszczenia skóry. Skóra po wchłonięciu jest delikatna i widocznie nawilżona. Niestety rozjaśnienia przebarwień, na czym najbardziej mi zależało, nie zauważyłam. Fakt faktem, że moje blizny i przebarwienia uległy zmianie, ale myślę, że jest to zasługa kwasów, bo dopiero po nich zauważyłam poprawę.
    Nie wiem, jak sprawdziłyby się na np. plamy i przebarwienia posłoneczne, być może tutaj efekt byłby widoczny.
Według mnie to nieco wysoka cena, jak na serum, które jedynie nawilża.

Kojarzycie firmę? Czego używacie do rozjaśniania przebarwień?

niedziela, 16 marca 2014

Podkład matujacy All Matt Plus Catrice

Deszczu zgiń... takie miałam cudowne plany na weekend i wszystko przeciwko mnie. Już nigdy nie powiem, że 'gorzej nie będzie', bo w tym tygodniu zapeszyłam w ten sposób 2 razy. Szykują się kolejne ciężkie dni.

Dzisiaj post o podkładzie, którego używam od kilku miesięcy.  Jakiś czas temu szukałam podkładu odpowiedniego dla cery tłustej. Przeglądnęłam mnóstwo stron i w końcu stwierdziłam, że nie mam pojęcia, CO wybrać. Akurat była promocja w Hebe -40% na wybrane marki. Poszłam w określonym dniu i zastałam kilkuosobową kolejkę przy szafie Catrice, ale udało mi się jakoś dopchać.

 Co o nim sądzę?

Podkład matujacy All Matt Plus Catrice

010 Light Beige

  

cena/pojemność: 27zł/30ml


Opis producenta:

Naturalne odcienie: nowy podkład All Matt Plus - Shine Control Make Up działa jak druga skóra. Niechciany połysk jest pod kontrolą, cera jest zmatowiona, a skóra odpowiednio nawilżona. Jednocześnie podkład z formułą beztłuszczową zapewnia długotrwały makijaż, który tuszuje drobne niedoskonałości skóry. Odbijające światło pigmenty zapewniają jedwabiście matowe wykończenie i idealnie świeży wygląd. Testowany dermatologicznie. Dostępny w czterech odcieniach.
   

Moja opinia:

    Zacznę od tego, że po raz pierwszy skorzystałam z możliwości doboru koloru przez 'profesjonalistkę'. Miałam już kilka dobrych podkładów i co z tego, skoro zazwyczaj kolor nie ten? Tym razem nie bawiłam się sama, pani wzięła 2 najjaśniejsze odcienie i szybko stwierdziłam że 010 jest najodpowiedniejszy.  
     Wypróbowałam go dopiero 2-3tyg później i rzeczywiście kolor idealny dla mnie. 

   Podkład znajduje się w eleganckim szklanym opakowaniu z pompką, z którą nie ma żadnych problemów. Nadkładam go w zależności od dnia- palcami lub pędzlem. Nie spływa, nie tworzy smug i ładnie stapia się ze skórą. Nie ciemnieje w ciągu dnia(jeżeli używamy odpowiedniego kremu, przy moich ostatnich dwóch niestety od razu ciemniał) . Utrzymuje się przez kilka godzin, a w połączeniu z korektorem zakrywa niedoskonałości i nie tworzy przy tym efektu maski.
   Sam efekt matowienia jest zależny od stanu skóry i produktów, które wcześniej zostały na nią nałożone. Przy jednym kremie skóra przez kilka godzin była matowa, przy innym świeciła się już 15min po nałożeniu podkładu.
   

    Podkład jest bardzo wydajny. Używam go chyba od listopada i pozostała mi jeszcze co najmniej 1/3.
Jestem bardzo zadowolona z podkładu i uważam, że jest świetny dla cery tłustej. W tej chwili mam krem, który niestety nie chce łączyć się z podkładem i powoduje, że ciemniejsze on tuż po nałożeniu, więc mam 'mały' problem. Na szczęście jest to wersja mini i niedługo się kończy. Mam nadzieję, że kolejny nabytek będzie spisywał się tak dobrze, jak poprzednie i podkład znowu będzie spełniał swoje zadanie w 100%


Znacie? Jakie podkłady polecacie do cery tłustej?
U mnie w kolejce jeszcze czeka kilka, ale mam zamiar w przyszłości nabyć sławny Revlon.:)

Cium, Gabi K

niedziela, 9 marca 2014

Brązujący mus do ciała Bielenda

O tym, że uwielbiam różnego rodzaju mazidła już wiecie. Tak samo przepadam za wszystkimi przyciemniaczami skóry zwłaszcza wiosną i jesienią. Aż wstyd się przyznać, że te 2 zdj czekały na swoją kolej już ponad pół roku. Nawet nie pamiętam, kiedy używałam tego musu :)


Bielenda brązujący mus do ciała orzech i bursztyn
 
 cena/pojemność: 14zł/200ml

Opis producenta:

Nawilżający mus do ciała z rozświetlającą perłą o lekkiej puszystej konsystencji, pozwala w bezpieczny i przyjazny sposób nadać skórze odcień pięknej naturalnej opalenizny.
Innowacyjna formuła oparta na wyciągu z orzecha włoskiego delikatnie przyciemnia odcień skóry, brązowi go i nadaje zdrowego złotego kolorytu. Ekstrakt z bursztynu poprawia jędrności i elastyczność skóry, intensywnie nawilża i pielęgnuje. Rozświetlająca opalizująca perła odbija światło, optycznie wygładza skórę, podkreśla opaleniznę, nadaje ciału powabności i seksapilu.Lekka przyjazna formuła ułatwia równomierną aplikacji, zapobiegając pojawianiu się nieestetycznych smug i miejscowych przebarwień.
Piękna zdrowa naturalna opalenizna bez smug przez cały rok.
Wmasować w skórę całego ciała i pozostawić do wchłonięcia; dla osiągnięcia efektu stosować systematycznie.

czwartek, 6 marca 2014

Denko VI- styczeń, luty

    Dzisiejszy post ma spore opóźnienia związane głównie z brakiem czasu, albo raczej sprzętu. Nie jest łatwo zrobić nierozmazane i prawie wyraźne zdjęcia telefonem, ale starałam się.

Tak, jak wspomniałam, zmieniam formę denka. U mnie będzie się ono pojawiać, co 2 miesiące(ze względu na brak dostatecznej ilości szafek, pudełek itp moje zasoby ulegają obkurczeniu, a co za tym idzie, mniejsze zużycia). Oprócz tego zamiast podziału na poszczególne części ciała, zastosowałam podział na produkty, które kupię, może lub nie kupię ponownie. Według mnie będzie to bardziej przejrzyste.

Przejdźmy do rzeczy:   

KUPIĘ PONOWNIE:

1.  Eveline Złoty peeling-masaż drenujący >>recenzja<< przypadł mi do gustu i mam ochotę na kolejny
2. Joanna Fruit Fantasy Gruboziarnisty peeling do ciała `Soczysta malina` >>recenzja<< kolejny peeling, który pokochałam od samego początku
3. Eveline Nawilżający płyn micelarny 4 w 1 >>recenzja<< najdelikatniejszy płyn, jaki miałam, który nie podrażnia oczu,a  dobrze usuwa makijaż
4.  Alpicort E- płyn na skórę zapobiegający wypadaniu włosów. Nie należy do najtańszych, ale jako jedyny pomógł mi. Chwilowo czekam na wyniki badań i 'opinię', ale mam zamiar poprosić o kolejną receptę.
5. olejek rycynowy- świetnie sprawdzał się w odbudobie paznokci i przy wzroście brwi, niestety zbyt długo leżał nieużywany
6.Cerutin- witaminki, którymi faszerowałam się w okresie jesienno-zimowym i (odpukać) podłapałam jedynie zapalenie krtani, ale za to obeszło się bez przeziębień
7.Miss Sporty, Pump Up Booster Mascara >>recenzja<<- tusz, który zachwycił mnie swoją szczoteczką i efektem na rzęsach, a przy tym kosztuje grosze
8. Bell Tusz pogrubiający do rzęs >>recenzja<< kolejny tusz za grosze z silikonową szczoteczką, dający ładny, naturalny efekt
9. Korektor Bell >>recenzja<< wydłubałam go do ostatniego grama, najlepszy, jaki miałam i ku mojej rozpaczy, nigdzie już nie można go dostać
10. maseczki Dermo Minerały- świetnie ściągają i matują skórę
11. Baylla maska wybielająca w płacie- napiszę o niej nideługo
12. płatki kosmetyczne Carrefour- nieźle się sprawdzają, porównywalne do biedronkowych, jak nie lepsze


MOŻE KUPIĘ:

13. Epiclear serum przeciwtrądzikowe >>recenzja<< mam co do niego mieszane uczucia, lubiłam używać, ale specjalnie mnie nie zaskoczył działaniem
14. Plusssz żelazo- ze względu na jego brak, czasami sięgam po różne suplementy, ale czy do tego wrócę- nie wiem
15. Avon- mgiełka do ciała granat- długo używałam i bardzo lubiłam, ale z czasem wydała mi się zbędna, więc skończyłam i na razie nie planuję ponownego zakupu
16. Balea- żel do ciała o zapachu pomarańczy- lubię firmę, kosmetyki, zwłaszcza żele, ale ten niespecjalnie mi się podobał

NIE KUPIĘ:

17. Mariza krem do rąk- nawilżenie krókotrwałe, pozostawał tłusty film na skórze, początkowo lubiłam go, a z czasem zaczął mi przeszkadzać
18.Radical-Szampon do włosów zniszczonych i wypadających ze skrzypem polnym >>recenzja<< jedno wielkie poplątanie i zero efektów
19. Maybelline wodoodporny tusz pogrubiający do rzęs- aż wstyd się przyznać, ile przeleżał na półce. Kupiony z myślą o wakacyjnych kąpielah na basenie. Super szczoteczka i.. to tyle. sklejał rzęsy, w kontakcie z wodą stawały się nienaturalnie powykrzywiane, a zmycie go było istnym horrorem.
20. Oriflame żel wysuszający wypryski Pure Skin SOS Deep- średnio radził sobie z problemami, a dodatkowo pozostawiał na skórze powłoczki, które wyglądały nieestetycznie


I tak oto dobrnęłam do końca, nawet nie wiedziałam, że tyle to zajmie.
Mam wielki plan zrobić dziś coś pożytecznego przed wyjściem na praktyki, więc oby nie zabrakło motywacji :)

Pozdrawiam, Gabi K:*

niedziela, 2 marca 2014

Camuflage Catrice 010 Ivory

    Mam nadzieję, że Wasza niedziela nieco pogodniejsza niż moja. Wymarzłam się rano i do końca dnia mam ochotę na nicnierobienie, gdyby tylko tak się dało. A w planie znowu były rolki yhymmmm. 
     Chciałabym pisać częściej, ale nie jestem w stanie, zawsze coś wypadnie. 

Już dawno nie było tu tematyki kolorówki. Można by pomyśleć, że nie używam takich rzeczy, a jednak...


Korektor kryjący Catrice 010 Ivory  
  

cena/pojemność: 13zł/3g

 
 Opis producenta:

Kremowy podkład korygujacy o wysokim stopniu krycia. Trwała tekstura idealnie wtapia się w skórę ukrywając wszelkie niedoskonałości. Maskuje popękane naczynka, drobne blizny, przebarwienia oraz plamki. testowany dermatologicznie.