środa, 26 listopada 2014

Tangle Teezer Compact - najlepsza szczotka ever :))

   Nie lubię środy, do południa udaję, że coś robię, po południu już mi się nic nie chce. Zdecydowanie to nie mój dzień, ale korzystając z tego, że zdj ze spotkania(relacja niedługo) się ładuję piszę ten post. :)

 Kto jeszcze nie słyszał o tej szczotce? No chyba nie ma takiej osoby. Zbliża się Mikołaj, święta, więc pomyślałam, że ten post może namówi Was na zrobienie komuś takiego prezentu :)

Tangle Teezer Compact
Mamy do wyboru wiele wzorów, a i ceny różnią się od siebie diametralnie od 25-70zł w zależności od sklepu:)
Dostępna w internecie, a coraz częściej w drogeriach- Hebe, Natura, Sekret Urody- tu znajdziecie na pewno.

 


   Szczotka, o której głośno było jakiś rok temu. Sama długo się zastanawiałam. Super, fajne opinie, same pozytywy, śliczna, praktyczna i do moich włosów w sam raz, ale wydać tyle pieniędzy na szczotkę? I ta myśl tak za mną chodziła, chodziła... I w końcu zdecydowałam- a co mi tam, kupuję. Pojawił się kolejny problem- którą wersję wybrać? I znowu kolejne recenzje, porady i wreszcie postawiłam na Compact.
   Dlaczego akurat ta? Bo można bez obaw zabrać ją ze sobą wszędzie, a poza tym miała takie kochane wzory. Poszperałam w internecie i bodajże na ebay wyhaczyłam ją za ok 30zł, bez wahania zamówiłam moje cudowne owieczki. Obawiałam się, że za tą cenę dostanę podróbę, ale nie- wszystko w porządku, oryginalna:)  
   Pamiętam, że kiedy ją dostałam od razu zabrałam się za czesanie, chodziłam po domu i co 10 minut przeczesywałam włosy. Cieszyłam się, jak mysz do sera. Ale i nie bez powodu. Szczotka rzeczywiście zdaje egzamin. Jest wygodna, poręczna, nie szarpie i nie wyrywa włosów, nie plącze ich i sprawia, że rozczesywanie staje się przyjemnością. 
    Teraz, kiedy czasami zapomnę jej i w domu mam użyć innej zdarza mi się nie czesać włosów, bo po prostu mnie szarpie, nie wyobrażam sobie, że miałam nagle wrócić do zwykłych szczotek, czy grzebieni!

   




   To chyba jedna z moich lepszych inwestycji w życiu :) Więc jeśli jeszcze jej nie macie to zachęcam do zakupu. Tak, jak wspomniałam to także oryginalny pomysł na prezent:)

14 komentarzy:

  1. Mam tradycyjną :) ale zamykaną też chciałabym kupić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie byłam przekonana do tego kawałka plastiku, ale od kiedy go mam to zabieram wszędzie :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ciągle w wishliście, ale niedługo spełnię tę zachciankę :).

    OdpowiedzUsuń
  4. cóż ta szczotka jest mi zupelnie obojetna,moglabym miec,ale bez niej tez sobie radzę.
    gdyby mi ktoś sprezentował pewnie bym korzystala :P

    OdpowiedzUsuń
  5. ojjeny masz ta w owieczki !! ;o zazdroszcze :3 ja jej szukalam mega dlugo i w koncu musialam kupic to zdecydowalam sie na panterke zeby taka zwykla nie byla ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszyscy są nią tak zachwycają, a ja jeszcze nie mialam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mega jest ta szczotka , niech Ci służy ;* .

    OdpowiedzUsuń
  8. No to i ja dołączam do osób, które szczotki nie znają "osobiście" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam owieczki :D Spisuje się doskonale!

    OdpowiedzUsuń
  10. Siostrze kupiłam identyczna xd

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama sobie zrobię taki prezent :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)