piątek, 28 listopada 2014

Loreal Color Riche Le Khol

  Czarna kredka to prawie nieodłączny element mojego makijażu. Dlaczego prawie? Bo kiedyś miałam fazę- bez kredki nie wyjdę. Dzisiaj w zasadzie wystarczy tusz i tyle. Coraz rzadziej po nią sięgam, ale mimo to napiszę kilka słów.


 Loreal Color Riche Le Khol 
czarny 101 Midnight Black
  
cena: ok 14zł

Opis producenta:

Miękka nietłusta konsystencja kredki daje możliwość perfekcyjnego wykończenia makijażu oka.
Łatwo się usuwa za pomocą tradycyjnego demakijażu.
Kolor jest intensywny i trwały.
Za jednym pociągnięciem nada Twojemu spojrzeniu niezwykłą głębię. Osiągniesz precyzyjną, nasyconą kolorem linię.
Efekt?
Wyrazisty i precyzyjny makijaż oka, bez rozmazywania się i kruszenia.


Moja opinia:

      Wygrałam ją jakiś czas temu w jednym z rozdań i jak większość kosmetyków czekała na testowanie. W końcu się do niej dobrałam. Co to za cudo? Zwykła czarna kredka ze złotymi napisami. Z wyglądu nic szczególnego.
    Byłam ciekawa, jak kredka znanej marki radzi sobie z moim okiem. I przyznam szczerze, że całkiem nieźle. Tak, jak pisze producent-miękka, wyrazista. Bardzo łatwo się nią pracuje i długo zostaje na powiece.
Efekt nie jest przerysowany, ale zdecydowanie widoczny. To, co mi się jeszcze podoba to fakt, że podczas temperowania nie łamie się i nie muszę okroić jej do połowy, żeby ponownie uzyskać ostrą końcówkę.
Oprócz tego jest łatwa w demakijażu.
   Jak dla mnie super:)

   A teraz biegnę po sis na dworzec. Zimno, ciemno i wgl niefajnie, a tydzień zapowiada się koszmarnie.
Jedyny plus to jutrzejsze spotkanie bloggerek <3

Pozdrawiam, Gabi K:*

4 komentarze:

  1. bardzo lubie kredki ,które nie lamia się przy temperowaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię kredek, zdecydowanie wolę inne formy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja praktycznie nie używam kredki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo fajna ;D nigdy jej nie mialam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)