wtorek, 22 lipca 2014

Zestaw Best Herba Studio

Udało mi się zmotywować do pisania:) Sukces po ciężkim, ale przyjemnym dniu. :) Jak ja uwielbiam niektórych ludzi.
Zestaw chciałam kupić już dawno. Skusiły mnie głównie cena i pozytywne opinie na jego temat. Nigdzie nie mogłam go dostać, więc zamówiłam na doz.pl i już drugiego dnia mogłam go odebrać w swojej aptece.

Post podzieliłam na 2 części ze względu na to, że pisząc jeden byłby on prawie tasiemcem, a sama wiem, że takie czyta się ciężko i czasami potrafią zniechęcić. Lepiej pisać krótko, zwięźle i na temat niż czepiać się maleńkich szczegółów.
 
Dzisiaj zacznę od kremu i toniku

cena/pojemność:

krem-10zł/28g
tonik- 9zł/160ml

Opis producenta:
 krem-

tonik-


Moja opinia:

  1. krem 
Biały słoiczek, prosty design zamknięty w tekturowym opakowaniu. Słoiczek nietypowy, bo nieco mniejszy od tradycyjnych, ale to wcale nie jest jego wadą. Wystarczył mi na ok 4 miesiące codziennego używania (a nie oszczędzałam go jakoś specjalnie). Krem biały o przyjemnym zapachu i konsystencji musopodobnej. Bardzo lekki, szybko się wchłania i nie zostawia tłustej powłoki, a przy tym świetnie nadaje się pod makijaż. Zastanawiało mnie to, JAK taki tani krem poradzi sobie z matowieniem i przyznam szczerze jestem pełna podziwu i chylę głowę przed producentem. Pełen szacunek! To najlepszy krem matujący, jaki do tej pory miałam. Matuje i jednocześnie dobrze nawilża skórę. Pokochałam go.
   Jak wiecie moja skóra jakimś czasie zaczyna się przyzwyczajać do kremów i nie toleruje ich. Więc często muszę je zmieniać. Ten spisał się znakomicie. Do samego końca dobrze z nią reagował. Szkoda, że już się skończył. Na pewno nie było to moje ostatnie opakowanie.
  1.  tonik
Także białe opakowanie, pod światło widoczna pozostała ilość. Płyn zamknięty w buteleczce z niewielkim otworem, co chroni przed wylaniem nadmiernej ilości. Sam tonik ma barwę herbaty, a zapach mocno ziołowy. Początkowo był nieco drażniący, ale z czasem przestałam go zupełnie wyczuwać.  Nie podrażnia skóry, dobrze oczyszcza i odblokowuje pory, nieco tonizuje skórę i zapewnia odpowiednie pH. Nie zdarzyło mi się, żeby wysuszył skórę lub spowodował zaczerwienienie. Przy tym jest mega wydajny. Używam już chyba piąty miesiąc a nadal mam go bardzo dużo- początkowo używałam rano i wieczorem, teraz tylko rano.
To kolejny produkt godny polecenia.

Jeżeli tylko macie gdzieś apteki Dbam o Zdrowie zapytajcie o nie, albo zamówcie internetowo. Myślę, że będziecie zadowolone.

Niedługo post o maseczce. Ciekawe, jak wypadnie?;>


13 komentarzy:

  1. Pierwszy raz widzę te kosmetyki.... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale chętnie bym je wypróbowała - szczególnie krem matujący. Na lato idealny.

      Usuń
  2. Ją na pewno będę na bieżąco z twoimi wpisami bo bardzo zainteresował mnie twój blog. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. och nie, teraz nie będę wiedziała, czy kupić ten krem, czy ziaji! oba matują i mają świetne recenzje! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio używam jedynie serii z kwasami, bałabym się zmienić tonik, bo latem oszczędnie nakładam podkład i jakikolwiek wysyp zrujnowałby mi twarz:P Ale czekam na recenzję maseczki, bo powoli mam już dosyć sypkich glinek do rozprowadzania z wodą. Przydałby się porządny gotowiec:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam, pierwszy raz widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie serią tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe kosmetyki, nie słyszałam o nich wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kosmetyki te są dla mnie totalna nowością i nigdy nie miałam z nimi styczności

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze,że produkty się sprawdziły ;)) .

    OdpowiedzUsuń
  10. Też pierwszy raz widze te kosmetyki, ale na tonik chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również pierwszy raz słyszę o tych kosmetykach. Ciekawe jak poradziłyby sobie z moją przetłuszczającą się cerą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)