poniedziałek, 7 lipca 2014

Relacja z letniego spotkania bloggerek



Wczoraj miałam okazję uczestniczyć w Letnim spotkaniu podkarpackich bloggerek. Odbyło się ono w restauracji „Konfitura”, którą niewiele z nas kojarzyło. Ja sama przechodziłam obok niej przez ostatnie 2 tyg niemal codziennie i nie miałam pojęcia o jej istnieniu. Ale zacznijmy od początku…
Kilka tygodni temu dostałam wiadomość od Kasi, która zaproponowała mi udział w spotkaniu. Oczywiście od razu się zgodziłam, mając nadzieję, że uda mi się jakoś załatwić wolny dzień. Na szczęście wszystko poszło po mojej myśli i ok godz. 12.40 z uśmiechem na ustach jechałam z organizatorką przygotowywać się na spotkanie. Wstąpiłyśmy do Galerii po Mariolę, a pod „Konfiturą” czekała na nas kolejna Mariola. Rozpakowałyśmy ‘zapas’ samochodu… ale o tym później. 
Pierwsze wrażenie z restauracji? Wowww jak klimatycznie, jasno i przyjemnie. Od razu mi się spodobało, obsługa też bardzo miła J Powoli przychodziły kolejne uczestniczki. Siedziałyśmy, rozmawiałyśmy i przeglądałyśmy menu. Najpierw napoje na ochłodę w ten upalny dzień, a później jedzonkoJ Kasia poleciła pierożki ze szpinakiem, więc bez namysłu zamówiłyśmy. Niestety zdjęć brak, ale uwierzcie na słowo-w pyszne.
W tym czasie przybyła do nas pani Regina- przedstawicielka firmy Ziaja. Opowiedziała nam co nieco o firmie, którą każda z nas zna niemalże na wylot. Podzieliła się z nami nowościami firmowymi i opowiedziała o analizie kolorystycznej. Nie przyszła do nas z pustymi rękami- obdarowała nas zestawami nowości Ziaja i zaproszeniami na zabieg pielęgnacyjny twarzy wraz z diagnostyką skóry. Rewelacja!
Kolejni goście to panowie z firmy Proastiq. Brzmi obco? Owszem, bo firma działa od marca, a ich kosmetyki nie są jeszcze znane. Dla mnie osobiści wielkim szokiem był fakt, że pomysł na firmę i kosmetyki zrodził się na ćwiczeniach w laboratorium. No bo nie ukrywajmy, kto będąc na studiach i zajęciach myśli o tym, że akurat ta substancja będzie kluczem w rozwoju mojej kariery?! Podziwiam. Mogłabym napisać jeszcze kilka zdań o firmie, ale mam nadzieję, że tak oto zachęcę Was do przeglądnięcia ich oferty. … I tu również niespodzianka- kremy od firmy. Będziemy jednymi z pierwszych, które na własnej skórze przetestują te cuda. Już nie mogę się doczekać.
I nagle pojawia się Ola… Siedzi sobie cicho między nami i okazuje się być kolejnym gościem. I to nie byle jakim- bo ‘głową’ szkoły „maquillage art.” Opowiedziała nam o zajęciach, przedmiotach i analizie kolorystycznej oraz zachęciła do udziału w warsztatach.
Po naszym ostatnim gościu przyszedł czas na prezenty… Ile ich było, nie mogłam się nadziwić, że w takim krótkim czasie Kasia zorganizowała tylu sponsorów. Dodajmy do tego, że jest początkującą bloggerką. Wielkie brawa!
Zachwycałyśmy się upominkami, a czas leciał. Nawet nie wiedziałam, kiedy… Powoli każda odchodziła w swoją stronę, ale nie obeszło się bez zbiorowej fotografii.

Dziękuję Kasi za zorganizowanie wspaniałego spotkania(myślę, że pozostaniemy w kontakcie) i dziewczynom za obecność. Bawiłam się świetnie i chętnie powtórzyłabym ten dzień.









O tym, co dostałyśmy w kolejnym poście. Nie chcę Was zamęczać, bo wiem, że wiele z Was nawet nie miało siły czytać tylu zdań. :)

14 komentarzy:

  1. Kochane szkoda ,że mnie zabrakło ,bo cudownie byłoby Was poznać ,ale mam nadzieję ,że będzie jeszcze okazja

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetni goście i ile przyjemności:) szkoda, że nie mogłam tam być razem z Wami :( ale może kolejnym razem się uda:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam każde zdanie :D
    Bardzo bym chciała kiedyś wziąć udział w takim spotkaniu i poznać inne osoby z tą samą pasją, wspaniałe przeżycie :)
    Czekamy na post z upominkami, bo nie ukrywajmy - one baardzo cieszą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę,że spotkanie się udało - to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj spotkanie na pewno udane ;) Same buzki uśmiechnięte ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. o fajnie, szkoda, że nie wiedziałam o spotkaniu;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie spotkania bardzo mi sie podobają, lubię czytać relacje uczestniczek. Sama chętnie wzięłabym udział w czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie posty, wielkie uznanie dla osób, które organizują takie spotkania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajna relacja, też chciałabym być kiedyś na podobnym spotkaniu

    OdpowiedzUsuń
  10. No pewnie najwazniejsze sa gifty! A nie mozna bylo zorganizowac spotkania bez prezentow. Spotkania dla samej idei i milosci do blogowania ! Pozniej sie dziwicie, ze traktuja tak a nie inaczej blogerow. Same jestescie sobie winne. Jestem ciekawa do ilu firm organizatorka napisala maila. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam pojecia ze bądą prezenty, dopiero później okazało się ze jest ich tyle. To był tylko miły dodatek do spotkania.

      Usuń
  11. uwielbiam oglądać zdjęcia z takich relacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. było super :))
    szkoda, że tak szybko musiałam iść ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)