wtorek, 24 czerwca 2014

Samoopalacz firmy Bandi

Na początek może mała zapowiedź niespodzianki:)- w tym tygodniu powinien pojawić się post rozdaniowy :) Prezenty są już zapakowane i będą czekać na zwycięzcę :)
Co poza tym? Udało mi się załapać do testów firmy "Joanna", co przy ostatnich moich blogowych poczynaniach jest dla mnie miłym akcentem. Oprócz tego Kasia z bloga  malowanasloncem.blogspot.com/ napisała do mnie wiadomość, czy nie chciałabym przyjśc na spotkanie bloggerek :) I tu kolejny pozytyw! Jasne, że tak tym bardziej, że dawno nie miałam kontaktu z dziewczynami, więc już za 10 dni się widzimy :)


A teraz post o 'cudeńku', które sięgnęło dna :)




cena/ pojemność: 48zł/ 200ml

Opis producenta:

Preparat w formie lekkiego balsamu przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Nadaje skórze naturalny odcień opalenizny, który subtelnie podkreślają rozświetlające drobinki. Składniki nawilżająco - regenerujące sprawiają, że preparat jest niezastąpiony w pielęgnacji ciała również po opalaniu, zarówno na słońcu, jak i w solarium. Balsam intensywnie nawilża oraz utrwala opaleniznę. Pozostawia skórę doskonale nawilżoną, jedwabiście gładką i opaloną.

Moja opinia:

   Do tej pory nie używałam takich wynalazków. Balsamy brązujące- owszem, ale samoopalacze nie :) Ten dostałam od Kornelii jeszcze na grudniowym spotkaniu bloggerek i chętnie się za niego zabrałam. Co z tego wyszło?

    Zacznę od tego, że cena jest no cóż... wysoka, ale firma jest znana. Balsam zapakowany w plastikową buteleczkę, wcześniej w kartoniku. Podwójnie zabezpieczony- plastikowe wieczko i zatyczka 'press'- świetnie rozwiązanie, dzięki czemu mamy pewność, że nic się nie wydostanie.
   Sam balsam ma konsystencję żółtawego musu z błyszczącymi drobinkami. Świetnie rozprowadza się na ciele, zostawiając świecącą powłokę, co być może nie każdemu będzie odpowiadało. To, co mnie w nim drażni to zapach- typowy dla balsamów brązujących, nieprzyjemny, ale to da się przeżyć.
   Jeśli chodzi o działanie to tak, brązuje, przyciemna skórę, nadaje opaleniznę widoczną po kilku godzinach, ale tutaj wielka UWAGA- trzeba go bardzo, ale to bardzo dokładnie rozprowadzić i pamiętać o umyciu rąk. Z doświadczenia wiem, że nieuwaga doprowadza do smug, brzydkich plam itp. Poza tym potrzebuje dobrych kilku minut na wchłonięcie w innym przypadku zostawia żółte plamy na ubraniach. W ten właśnie sposób załatwiłam kilka rzeczy...
   Efekt opalenizny utrzymuje się 3-4 dni oczywiście z dnia na dzień blednie. Nie polecam stosowania przez 2-3 kolejne dni, bo efekt 'solarki' gwarantowany.


Znacie? Miałyście?
Ja sama pewnie nie będę miała okazji go ponownie używać, ale mimo to jestem zadowolona, że mogłam przetestować :))

Cium, Gabi :**
PS. wyczekujcie rozdaniowego posta :)

11 komentarzy:

  1. Aj szkoda ze nie pokazalas na ciele przed i po stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. To zupełnie nie dla mnie, lubię swoją księżycową opaleniznę :) Ale uwielbiam opakowania Bandi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam tego kosmetyki i szczerze mówiąc jest faktycznie dość drogi.
    Po zużytym opakowaniu wydaje mi się jednak, że warto zaiwestostowac i skusić się na to cudeńko.

    Pozdrawiam. Magda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś używałam samoopalaczu , ale to przy okolicznościowych wyjściach . Bardzo trzeba uważać , bo chwila nie uwagi , lub nie rozsmarowanie wiadomo czym grozi :p

    OdpowiedzUsuń
  5. rzadko używam samoopalacze a z marki bandi jeszcze niczego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. :-) nie miałam jeszcze nic z tej firmy , jestem ciekawa jak się prezentował na ciele :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. raczej mnie nie kusi po tej recenzji :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie ich kosmetyki ,le tego akurat nie miałam i mieć nie będe

    OdpowiedzUsuń
  9. A ponoć kosmetyki tej firmy są bardzo fajne, ale sama nie używałam :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. nawet nie wiedziałam że Bandi ma w swojej ofercie samoopalacze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciesze sie ze moglam ci go podarowac ;) u mnie by sie zmarnowal

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)