środa, 4 grudnia 2013

Mini tusz, mega pogrubienie?

  Hey:) 
Czy Wam się też tak nic nie chce? Przeleżałam weekend, wychorowałam się i nie mam siły na nic. Dopadło mnie coś w stylu zimowej chandry, czy coś. Mam ochotę rozszarpywać ludzi i chwilami zmuszam się, żeby nie powiedzieć kilku słów za dużo. 
Ponarzekałam, więc mogę przejść do konkretów.

Yves Rocher Sexy Pulp Pogrubiający tusz do rzęs 



Cena: 49zł
Pojemność: 9ml


 

Opis producenta:
Ekstremalnie pogrubiający tusz ze szczoteczką z włosia w kształcie klepsydry w składzie zawiera wosk carnauba, gumę z akacji, wodę z bławatka, wosk ryżowy. Trwałość 12 godzin. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Bez parabenów.


Moja opinia:

   Jak już pewnie zauważyłyście ja posiadam wersję mini- coś a'la próbka o pojemności ml. Całkiem przyjemna grafika. Wewnątrz olbrzymia szczoteczka, która ledwo mieści się w tym maleństwie. Idealnie wyprofilowana, aby pogrubiać rzęsy.

 
   Samo malowanie jest dość skomplikowane przez to, że szczoteczka jest krótka i niewygodna, jednak standardowa wersja z pewnością nie sprawia problemów. Chwilę zajęło mi opanowanie tej sztuki, a później było już z górki. Tusz nie tylko nadawał bardzo czarne zabarwienie i pogrubiał rzęsy, ale też wydłużał je i efekt był cudowny.

   Niestety zdarzały się też chwile upadku, kiedy nie miałam czasu na 'bawienie się' krótką szczoteczką i dochodziło do sklejenia rzęs. mimo to i tak wychodziło nieźle. Efekt średnio udanego malowania prezentuję poniżej.
  

   Używałam jej jakiś czas a później oddałam siostrze, bo sama mam jeszcze kilka tuszy, które chcę wykończyć. Teraz maluję się nim jedynie, kiedy przyjeżdżam do domku:)


 



Znacie kosmetyki Yves Rocher? Które najbardziej lubicie?

19 komentarzy:

  1. nie kusi mnie kompletnie, na chwilę obecną używam scandaleyes retro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama też bym po niego nie sięgnęła, ale że dostałam to nie narzekam:)

      Usuń
  2. A ja na chwilę obecna mam jakis tani z Verony za 3 zł i powiem wam, że jest spoko.
    Nigdy bym sie nie spodziewała :)
    A tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ale szczoteczka rzeczywiście ogromniasta w porównaniu do całego opakowania :DD A z YR nic nie miałam a mam ochotę np. na zele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie nie mam wielkiego parcia na YR:)

      Usuń
  4. Fajną ma szczotę, ale efekt by mnie nie zadowolił .

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie znam tej marki, choć słyszałam wiele :D zawsze jak wchodze do mojej galerii to kątem oka widzę ten sklep i zawsze chcę wskoczyć, ale obawiam się wysokich cen i 'sympatycznej' pani która 'zawsze' dobrze 'doradzi' :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic jeszcze z tej firmy nie miałam :) Efekt nawet zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakos tego pogrubienia tu nie widze :/

    OdpowiedzUsuń
  8. ja uwielbiam tusz Wonder Oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow! jaka gruba szczoteczka @_@

    OdpowiedzUsuń
  10. za tą cenę to efekt dość kiepski :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem zwolenniczką Rimmel`ów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. faktycznie kolos z tej szczoteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ładnie się Twoje rzęsy prezentują:) No nigdy tuszu z YR nie miałam...

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekt całkiem mi się podoba, ale szczoteczka jest mega duża :D

    OdpowiedzUsuń
  15. brrr w zasadzie nie kusi mnie a odstrasza ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. jeej ale szczota :D

    z YR polecam (trochę z innej beczki) szampony bez SLS i cudowny olejek odbudowujący do włosów, ma fajny skład i pięknie pachnie, ale przede wszystkim działa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)