czwartek, 3 października 2013

micel, micel Eveline:)

  Hey:)
I znowu przerwa. No niestety nie jestem w stanie godzić zajęć i bloga. Nawet jeśli mam chwilkę to padam i nie mam siły na kreatywne myślenie. Co ja mówię?> Wgl nie mam siły. Zaliczenia, spr, kartkówki ... Część za mną, ale to nie koniec. W październiku jeszcze co najmniej 6 zaliczeń;/ Ale damy radę. 
Po raz kolejny-kocham DS. Co z tego, że warunki do spania są często utrudnione, co z tego, że śpi się czasem 3-4h. Jutro domek:)

Eveline Nawilżający płyn micelarny 4 w 1 



Cena: 15zł
Pojemność: 240ml

Opis producenta: 

Nawilżający płyn micelarny 4 w 1 Eveline niezwykle skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, doskonale zastępując mleczko i tonik. Usuwa nawet wodoodporny i trwały makijaż bez konieczności pocierania skóry wacikiem. Dzięki specjalistycznej formule bogatej w składniki nawilżające i łagodzące preparat daje uczucie natychmiastowego ukojenia i komfortu, bez uczucia ściągnięcia. Poprawia kondycję i wygląd skóry oraz sprawia, że staje się ona doskonale oczyszczona, gładka i miękka w dotyku. Nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka. Nie wysusza skóry.

Moja opinia: 

   Płyn dostałam na spotkaniu bloggerek i od razu zabrałam się za jego testowanie, ale z opinią czekałam bardzo długo. Właściwie to chyba przez swoje lenistwo.
   Zamknięty w bardzo praktycznym opakowaniu z pompką. Wewnątrz bezzapachowy płyn, który bez problemu radzi sobie z usunięciem makijażu. Używałam go zarówno na twarz, jak i na oczy i w żadnym wypadku nie podrażnił mi skóry czy oczu. Za to olbrzymi plus.
    Ponadto jest to formuła 4w1, więc często używałam go też w celu tonizowania skóry i radził sobie całkiem nieźle.
   Co jeszcze o nim powiem? Że bardzo go polubiłam. W tej chwili sięga już dna i myślę, że niedługo sprawię sobie kolejny.

Co myślicie? Znacie?
Cium, Gabi ;*

19 komentarzy:

  1. dozowanie jak w zmywaczach do paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Równiez go mam :D używam od tygodnia :D jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam, ale z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też go używam, ale u mnie pompka nie działa ;/ odkrecam ją i biorę płyn na płatek ;c i trochę lipa, a próbowałam ją rozruszać i nic :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię micele, choć tego jeszcze nie próbowałam, fajnie, że tak wygodnie się go dozuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zaczęłam go stosować kilka dni temu i jestem pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, nie miałam, ale z wyglądu przypomina mi zmywacz do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uroku studiowania :D Chociaż ja nie widzę siebie w akademiku, oj nie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. oj nie miałam go :) ale ciekawie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam uwielbiam micele i co jakiś wykończę to pora kupić inny ;)

    Byłam w SU i jestem zachwycona plasterkami jak i samą drogerią. Dziękuję za polecenie :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusisz tą recenzją.. Może trafię na niego. ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do tego podkładu Eveline, to kosztował 12,99 i kupiłam go w małym sklepiku. Wiem, że czasem jest dostępny w Biedronce za 9,99. Jeśli nie przeszkadza Ci to, że nie matuje, to możesz spróbować, albo kupić wersję kryjąco-matującą, podobno też jest ok. I napisz mi jeszcze jakiego dokładnie Rimmela używasz.

    OdpowiedzUsuń
  13. rownież testowałam ,bardzo go lubie . I zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, właśnie powstał nowy projekt Wschodzące Gwiazdy, który ma na celu stworzenie "bazy" blogerów w blogosferze, poprzez prezentację blogów w wywiadach.
    Jeśli jesteś zainteresowany/a współpracą bądź udziałem w projekcie to zapraszamy na wschodzace.blogspot.com - tam znajdziesz wszystkie informacje.

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tego nie używałam, ale moja koleżanka tak i była z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)